Home / Kultura / Muzyka / A gdy zagra orkiestra…

A gdy zagra orkiestra…

Luka Nižetić Kad zasvira…
Menart (2012)

Latem tego roku ukazał się czwarty, długo wyczekiwany przez fanów, studyjny album Luki Nižeticia. Słuchacze i miłośnicy chorwackiego popu czekali na ten krążek od 2008 roku, kiedy to ukazała się płyta Za tren i zauvijek. W międzyczasie pojawiła się jeszcze rewelacyjna koncertówka, jednak głodni nowych hitów fani czekali na kolejnego longplaya. Luka mistrzowsko budował napięcie. W 2010 roku wydał singla Otkad ljubim te, który walczył w radiowym festiwalu CMC, ostatecznie piosenka trafiła jako bonus na album koncertowy LIVE`09 z 2010 roku. W tym samym roku Luka uraczył fanów zapowiedzią studyjnego albumu piosenką Život curi. Trzeba było poczekać jednak aż do 2012, by usłyszeć cały materiał.

Rok temu pojawiła się kolejna zajawka nowego longplaya, singiel Kad zasvira orkestar? nietypowy i ‚nielukowy’, do tego nagrany z macedońskim zespołem Koczani Orkestar. Singiel wiele mówił o nowym albumie. Luka nigdy nie był przedstawicielem sceny narodnjackiej, ale też nigdy nie krył swoich fascynacji muzyką ludową, często sięgał po tematy dalmatyńskie. Jego największy hit z 2005 roku, Proljeće, został nagrany z Klapą Nostlgija, w  jego koncertach często biorą udział przedstawiciele muzyki folkowej, a jedną piosenkę w całości (jak na Dalmatyńca przystało) nagrał po dalmatyńsku (Di si ti mare). Mimo, że wykonywał już nie raz macedoński utwór Jovano Jovanke, sięgał również po inne piosenki ludowe na koncertach, dopiero na tej płycie odczuwalna jest fascynacja Luki muzyką folkową, czy narodnjacką.

Płytę otwiera właśnie singiel Kad zasvira okrkestar. Nižetić bawi się klimatem muzyki narodnjackiej. Tekst jest nie do końca na poważnie (co podkreśla teledysk), trąby, puzony wszystko to wprowadza w ambient, do którego Luka nie przyzwyczajał słuchacza na wcześniejszych albumach. Na płycie odnajdziemy jeszcze bliźniaka piosenki, będącej pierwszym numerem na płycie, czyli Jugo. Identyczny klimat, Chorwat ponownie igra z żywiołem piosenek narodnjackich. To nie koniec związków z muzyką bardziej bałkańską na tej płycie. Jednym z singli promujących był utwór Tamo gdje me srce vuče, będący coverem Kao da je bilo juče nagranego przez Pecę Jovanovicia na Beovizję (w oryginale piosenka brzmi jak nagrania Krzysztofa Krawczyka z czasów Rysunku na szkle). Luka utrzymał oryginalną linię melodyczną, jednak odarł ją z tandetnych ozdobników, w tym – o dziwo – z  dźwięku harmonii i skrzypiec. Utwór jest jednym z najmocniejszych akcentów na tej płycie.

Pierwsze przesłuchanie pozostawia w lekkim niedowierzaniu, po wyciągnięciu płyty z odtwarzacza pytałem siebie: czy to już? Krążek jest nierówny. Są na nim piosenki bardzo dobre, ale też zupełnie przeciętne. Obok rewelacyjnego coveru Tamo gdje me srce vuče, czy inspirowanego orientem, kawałka U svakom uzdahu, znajdują się wtórne Da šutimo zajedno czy Da rodim se. Luka bezbłędnie śpiewa ballady, jednak po bombach w postaci narodnjackich, energetycznych singli promujących, słuchacz oczekuje i od ballad czegoś ekstra, czegoś nietypowego, czego do tej pory nie było w twórczości 29-letniego Chorwata. A otrzymuje, niestety, zestaw tak samo dobrych jak zwykle balladek do słuchania podczas sprzątania, czy wieczornego nicnierobienia, a w zależności od wrażliwości – nawet do przytulania się. W zasadzie wszystkie ballady, które zamieszczono na płycie mogłyby z powodzeniem zmieścić się na poprzednich albumach.

Album niestety nie przyniósł nowych hitów. Pomijając te, które poznaliśmy wcześniej jako single (Život curi, Kad zasvira, Jugo, Tamo gdje me srce vuče), nie pojawił się żaden nowy killer. Niestety. Letni potencjał singlowy nagrania Nek padne mrak został niewykorzystany. Warto jednak powiedzieć, że jest to bardzo dobry popowy album. Miłośników tego gatunku muzycznego nowa płyta Nižeticia nie powinna znudzić. Jednak oczekiwania były dużo większe. Szczególnie po tak interesujących, nietypowych singlach.

About Piotr Kondrak

Piotr Kondrak – Fascynat, wariat, spamer. Studiował słoweński i macedoński na Uniwersytecie Śląskim. Uzależniony od portali społecznościowych i muzyki.
KOMENTARZE