Home / Bałkany / Absurdy życia. Felieton z Macedonii

Absurdy życia. Felieton z Macedonii

Nie masz pracy, chcesz spróbować szczęścia i decydujesz się na wzięcie udziału w skokach po krzyż w czasie Vodici*. Ze względu na brak energii elektrycznej od paru kąpiesz się już w zimnej wodzie, więc jesteś bardziej przygotowany do pływania zimą od innych kandydatów. Skaczesz i łapiesz krzyż. Następnego dnia urząd pracy usuwa cię z listy. Ale otrzymujesz nagrodę pocieszenia – telewizor. Płacisz podatek od nagrody, a po trzech dniach do domu przychodzi rachunek za abonament telewizyjny. Odkładasz go, jesteś zajęty radością odpakowywania telewizora. Widzisz, że jest stary. Bierzesz telefon i od razu dzwonisz do cerkwi. Skarżysz się, że telewizor nie jest nowy, tak jak było obiecane. Pop drżącym głosem odpowiada ci: „Wybacz dziecko, ale nowsze telewizory nie odbierają Sitel, MTV i Channel 5, więc dlatego dostałeś ten, na którym możesz je oglądać i korzystać w pełni”.

Czujesz się w pewien sposób uspokojony. Układasz się do oglądania, dzwoni telefon, odbierasz, słyszysz komornika. Przychodzi i zabiera TV z powodu zadłużenia. Rozczarowany wstajesz, bierzesz krzyż i go całujesz. Z nadzieją mówisz: „najważniejsze, żeby zdrowie było”. Kładziesz się na łóżko i zasypiasz spokojnie. Budzisz się odrętwiały z bólem w klatce piersiowej, czujesz się przeziębiony. W pokoju jest zimno, bo odcięto energię elektryczną. Idziesz do lekarza, ale nie masz ubezpieczenia, przecież wykreślili cię z urzędu pracy. Musisz zapłacić za wizytę, ale nie masz pieniędzy, nie pracujesz. Sprzedajesz krzyż, który złapałeś na Vodici. Kupuje go lokalny gangster i umieszcza go w szeregu innych krzyży w swoim ciemnym BMW. Z pieniędzmi biegniesz do lekarza, ale po raz drugi w miesiącu opuściłeś swój termin. Dostajesz karę od Ministerstwa Zdrowia. Z części pieniędzy, które ci zostały, płacisz karę, a za resztę kupujesz tabletki na uspokojenie. Zasypiasz.

Budzisz się w więzieniu. Spałeś tak głęboko, że nie słyszałeś, jak sąsiedzi się kłócą i nie zgłosiłeś tego, więc policja zatrzymała ciebie. Wstajesz, patrzysz w lewo i prawo, widzisz Vraniszkovskiego**. Chcesz o coś zapytać, nie słyszy cię. Dzwoni telefon – to Bóg. Uświadamiasz sobie, że jesteś już martwy. Bóg wyjaśnia coś w języku ojczystym, staromacedońskim. Ledwo rozumiesz, ale zdajesz sobie sprawę, że nie zmartwychwstaniesz, dopóki ktoś z twoich bliskich nie zapłaci za usługi pogrzebowe i kapłana. Bóg przekonuje, że przy niezapłaconych rachunkach i bogowie milczą. Pozostajesz w czyśćcu. Godzisz się z losem, żegnasz się i siadasz na drewnianej ławce i paznokciem rysujesz mały krzyżyk i kółko, krzyż i kółko … i między nimi umieszczasz linie. Krzyż. Kółko. Nie ma zwycięzcy.

*Święto Objawienia Pańskiego
** Arcybiskup Ochrydzki

Autor: Vlatko Vasilj

Tłumaczenie: Emilia Polak

Źródło: fokus.mk

About Emilia Polak

Studiuję Etnologię i Antropologię Kulturową na UW, badania terenowe prowadziłam w Macedonii. Od 8 lat pracuję w amatorskim teatrze "Piąty Wymiar".
KOMENTARZE