Home / Polityka / Ak Saray – pałac wielki jak ego Erdoğana
_78770699_redlogo

Ak Saray – pałac wielki jak ego Erdoğana

Jest większy niż Kreml, Biały Dom i Pałac Buckingham. Początkowo wyceniono go na 350 mln dolarów, jednak ostatecznie szacuje się, że budowa pochłonęła ponad 600 mln. „Ak Saray”, czyli „Biały Pałac”, to nowa siedziba prezydenta Turcji Erdoğana.

„Kreml przy tym to szopa”

Informacja o budowie Pałacu w Ankarze obiegła cały świat, co było zapewne jednym z celów prezydenta Turcji. Wszystko przez wielkość budynku i terenu, który zajmuje, luksusowe wnętrze, a także protesty ekologów sprzeciwiających się wycinaniu chronionych drzew na terenie kompleksu.

Na 300 tys. km kwadratowych znajduje się 1000 pokojów, system podziemnych tuneli, najnowocześniejszy system antyszpiegowski, a sam wystrój to połączenie modernizmu i jednocześnie ukłon w stronę spuścizny Imperium Osmańskiego. Dla zobrazowania skali przedsięwzięcia warto wziąć pod uwagę, że siedziba prezydenta USA, Biały Dom, wraz z terenem i pozostałymi budynkami należącymi do kompleksu, zajmuje 55 tys. km kwadratowych.  Z kolei Pałac Elizejski skromne 11 tys. km kwadratowych.

„Ak Saray” jest pięciokrotnie większy niż Pałac Dolmabahçe i mógłby pomieścić pięć „Wielkich Bazarów”. Bywa też porównywany przez niektórych opozycjonistów do „Domu Ludowego” rumuńskiego dyktatora Ceaușescu. Jego pałac zbudowany został przez dwa miliony rumuńskich obywateli i zużywał w trzy godziny więcej prądu niż dwa miliony mieszkańców Bukaresztu w ciągu doby. Ceaușescu nie dożył ukończenia budowy.

Dziennikarze podkreślający, że Erdoğan „wybudował SOBIE pałac” mają dużo racji. Prezydent zerwał z tradycją zapoczątkowaną przez bohatera Republiki Tureckiej Mustafę Kemala Atatürka, który na siedzibę prezydenta wybrał pałac Çankaya. „Ak Saray” początkowo miał być siedzibą premiera jeszcze przed planami Erdoğana, by zmienić sprawowaną funkcję. Ostatecznie Pałac jest więc siedzibą po prostu Erdoğana.

W „Białym Pałacu” prezydent będzie podejmował głowy państw i dygnitarzy. Budynek posłuży także jako centrum kongresowe.

Trwają spekulacje o wpisaniu Pałacu do księgi rekordów Guinnessa. Jest jednak pewien problem – Pałac powinien być zamieszkany przez koronowane głowy państw, a Erdoğan sułtanem nie jest, choć przypisywane mu są takie zapędy.

„Jeśli są na tyle silni, niech zburzą ten pałac”

Na miejsce budowy nowej prezydenckiej siedziby wybrano teren podarowany państwu przez Atatürka w 1937 roku. Postawienie wystawnych budynków wymagało wycięcia drzew znajdujących się pod ochroną, co nie pozostało bez odzewu ze strony ekologów. Mimo protestów i nakazów sądowych, by przerwać pracę, kontynuowano budowę.

Nakazy nie stały się przeszkodą dla Erdoğana, który stwierdził, że są one wynikiem spisku ze strony jego oponenta Fetullaha Güllena, bo sądy nie zostały jeszcze oczyszczone z jego ludzi. Jeśli są na tyle silni, niech zburzą ten pałac – stwierdził urzędujący prezydent.

„Biały Pałac” stał się kolejnym powodem do krytyki prezydenta przez politycznych przeciwników, którzy alarmują, że pieniądze publiczne są przez panującą władzę marnotrawione. Królowa Elżbieta II prezentuje się jako biedna w porównaniu do budżetu 12. Prezydenta Turcji – podkreśla Umut Oran, przedstawiciel jednej z opozycyjnych partii. Choć ich członkowie otrzymali zaproszenie na obchody 91. rocznicy ustanowienia Republiki Turcji, postanowili zbojkotować uroczystość. Ten tzw. sułtan zbudował dla siebie pałac w państwie, w którym 3 mln obywateli pozostaje bez pracy – oburza się lider opozycyjnej partii CHP, Kemal Kılıçdaroğlu.

Premier wspiera finansowo prezydenta

Na posiedzeniu parlamentarnej Komisji Planowania i Budżetu, które odbyło się 4 listopada, Minister Finansów Mehmet Şimşek przyznał, że budżet na budowę Pałacu wynosi 615 mln dolarów, czyli prawie dwa razy więcej niż do tej pory szacowano.

Na budowę wydano do tej pory ponad 432 mln dolarów, a kolejne 135 mln jest przeznaczone na prace w 2015 roku. Przewidziano także środki finansowe na odnowę dwóch innych siedzib prezydenta – w Stambule i Marmaris. Wraz z innymi planowanymi wydatkami ich suma przekracza budżet prezydencki o 90 proc. od tego, który zatwierdził parlament. Jak przyznał Şimşek, część kosztów zostanie pokrytych z budżetu premiera.

Nowa siedziba i nowy środek transportu

Nowa siedziba to nie wszystko. Zmodyfikowana wersja samolotu Airbus A330-200 Prestige, który został zamówiony przez Erdoğana ponad dwa lata temu, będzie do dyspozycji obecnego prezydenta. Modernizacji dokonała amerykańska firma Gore Design. Zakup samolotu, którego właścicielem był do tej pory narodowy przewoźnik, Turkish Airlines, zostanie sfinansowany z budżetu premiera Turcji.

Recep Tayyip Erdoğan to 12. prezydent Republiki Turcji. Przejął władzę 28 sierpnia, jako pierwszy prezydent wybrany w wyborach bezpośrednich. Tuż po objęciu funkcji podjął decyzję o przeniesieniu się do „Białego Pałacu”. Jak pisze Washington Post symbolika przeprowadzki do nowego pałacu to także wyraz przekonania Erdoğana, że pod jego rządami powstaje „nowa Turcja”.

Źródła: english.alarabiya.netwashingtonpost.comeuronews.comhurriyetdailynews.comtodayszaman.com(1)(2),

About Joanna Gajda

KOMENTARZE