Home / Bałkany / Albania / Albańczycy z Grecji wracają do domu

Albańczycy z Grecji wracają do domu

Z Grecji wracają bezrobotni Albańczycy – wielu z nich pracowało w branży budowlanej, która w Grecji utknęła w martwym punkcie. Spadek koniunktury zawsze najwcześniej i najmocniej uderza w imigrantów zarobkowych, a trudnej sytuacji gospodarczej towarzyszy niekiedy wrogość władz lokalnych. Już od dłuższego czasu regularnie spadają transfery od albańakich emigrantów zarobkowych, na których opiera się wiele budżetów domowych rodzin w Albanii, a także – w sporej części – PKB tego kraju.

W ciągu ostatnich 20 lat emigrację wybrało aż 1,4 miliona Albańczyków, z czego ponad połowa wyjechała do Grecji. Między innymi z tego powodu ostatni spis powszechny w Albanii z jesieni 2011 r. wykazał jedynie 2,8 miliona ludności, o kilkaset tysięcy mniej niż się spodziewano i o 7,7% mniej niż dekadę temu.

Trudno dokładnie ocenić wartość transferów od albańskich emigrantów przesyłanych do Albanii, wszystkie dostępne dane wskazują jednak, że strumień ten wysycha: w 2007 roku albańscy emigranci przesłali rodzinom 950 milionów euro, w 2010 roku ktowa ta zmalała do 690 milionów euro, a przez pierwsze trzy kwartały 2011 roku było to już 475 milionów euro.

Problem nie jest bez znaczenia, ponieważ w 2009 roku transfery od emigrantów stanowiły 9% produktu krajowego brutto.

Pora obiadowa w Salonikach. Dzieci tłumnie wybiegają ze szkoły po niedzielnych zajęciach. Czekający na nich rodzicie wydają się być poruszeni podczas rozmowy z Valboną Hystuną, nauczycielką. Dorośli mówią po albańsku, dzieci przekrzykują się po grecku. Wiele z tych młodszych nie ma pojęcia o Albanii, jednak kryzys w Grecji może zmusić ich rodziny do powrotu do ojczyzny.

– Wielu ludzi już wyjechało, wiele planuje wyjechać. O tym się mówi – opowiada nauczycielka Hystuna.

Tymczasem minister spraw zagranicznych Albanii Edmon Haxhinasto ocenia, że dotychczas tylko nieliczni wrócili z emigracji.

W przeszłości wielu Albańczyków pracowało w Grecji nielegalnie, ale większość z nich zdążyła w międzyczasie otrzymać zezwolenie na pobyt. Teraz Ci, którzy stracą swoją pracę, mogą stracić także to prawo. Będą zmuszeni wrócić do domu lub pozostać zagranicą nielegalnie.

Większość Albańczyków w Grecji była dobrze zintegrowana, ich dzieci często lepiej mówią po grecku niż po albańsku i wiele z nich potrzebuje lekcji albańskiego przed powrotem do kraju.

Równocześnie zaczynają się piętrzyć problemy ze strony władz lokalnych.

Grecy potrafią utrudnić życie, mówi Hustyna. Rodzice, z którymi rozmawiała, opowiadali, że władze lokalne niespodziewanie oznajmiły, że albańskie dokumenty ich urodzonych w Grecji dzieci są niezgodne z przepisami ponieważ używają  w nich albańskiej nazwy miasta.

Wielu Albańczyków w Grecji lokuje swoje oszczędności w albańskich bankach, bojąc się o los swoich pieniędzy w przypadku gdyby Grecja wyszła ze strefy euro.

Dodatkowo niektóre greckie firmy otwierają swoje filie w Albanii powierzając je zaufanym Albańczyków, którzy pracowali dla nich w Grecji. Paradoksalnie kryzys u sąsiada wspiera zatem albański system bankowy oraz przedsiębiorczość.

 

Tekst i zdjęcie: economist.com, tłum. i red. Piotr Zawodniak

About Marta Kolczynska

KOMENTARZE