Home / Bałkany / Albania / Albania: Spadają inwestycje zagraniczne, bariery pozostają, reformy nadal daleko

Albania: Spadają inwestycje zagraniczne, bariery pozostają, reformy nadal daleko

Wartość napływających zagranicznych inwestycji bezpośrednich (BIZ) spadła w 2011 r. o 6,43% r/r do EUR 742 mln, po sześciu latach znaczących wzrostów, podczas gdy w całym regionie Europy Południowo-Wschodniej inwestycji przybyło, wynika z raportu Banku Albanii (Banka e Shqipërisë, BSh). Na tle krajów sąsiednich Albania wypada niezwykle blado, a katastrofalna była w zeszłym roku sytuacja w albańskim rolnictwie i budownictwie, których nie zasilił nawet lek zagranicznych pieniędzy. Przedsiębiorcy niezmiennie zwracają uwagę na te same bariery, jednak biorąc pod uwagę zbliżające się wybory, nie należy spodziewać się znaczących reform

 

Saldo BIZ pozostaje niezmiennie zdecydowanie dodatnie, a wypływ bezpośrednich inwestycji z Albanii od lat pozostaje na niskim, choć niestabilnym poziomie (patrz Tab. 2 załączonego zestawienia wybranych danych). W 2011 r. było to EUR 30 mln, a rok wcześniej tylko EUR 5 mln, lecz przykładowo w 2008 r. aż EUR 58 mln.

Stale też bezpośrednie inwestycje zagraniczne pokrywają znaczną część deficytu obrotów bieżących, chociaż 66% w 2011 r. oznaczało spadek o 15 pproc. wobec roku poprzedniego. To szczególnie ważne biorąc pod uwagę, że deficyt obrotów bieżących co roku wynosi kilkanaście procent PKB.

Skumulowane bezpośrednie inwestycje zagraniczne (inward FDI stock) na koniec 2010 r. sięgnęły EUR 2640 mln wzrósłszy w ciągu roku z EUR 2233 mln, a w wartościach względnych do 37% PKB z 29% rok wcześniej, i tylko 11-15% w latach 2004-2006. Nadal jednak Albania pozostaje krajem o najniższej relacji skumulowanych inwestycji zagranicznych do PKB. W rankingu tym przoduje Czarnogóra (138% w 2010) deklasując kolejną Chorwację (57%), Macedonię (48%), Serbię (47%) i Bośnię i Hercegowinę (43%). Raport nie zawiera danych dla Kosowa.

 

Nowy kapitał na nowe projekty

Większość inwestycji napływa do Albanii w formie nowych projektów gospodarczych, co odzwierciedla status tego kraju jako znajdującego się na wczesnym etapie rozwoju ekonomicznego (patrz Tab. 3). W 2011 r. udział inwestycji w kapitał zakładowy wyniósł aż 88% całości, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 76% rok wcześniej i 72% w 2009 r.

Równocześnie widocznie zmniejszały się w ostatnim czasie reinwestowane zyski, zarówno w wartościach nominalnych (do EUR 64 mln w 2011 z EUR 186 mln w 2010 r.), jak i odsetku całości BIZ (do 8,6% z 23% w 2010 r.). Nie dziwi to specjalnie, biorąc pod uwagę ogólną sytuację gospodarczą w regionie i całej Europie, a także spadający zysk z inwestycji: do EUR 81 mln w 2011 r. z EUR 288 mln rok wcześniej.

W 2011 r. zanotowano 8 projektów inwestycji typu greenfield, po dwa w przetwórstwie oraz transporcie i usługach biznesowych, i 3 trzy w kategorii „sprzedaż i marketing”, o łącznej wartości USD 448 mln, dzięki którym powstało 1311 nowych miejsc pracy. To znacznie lepiej niż rok wcześniej (6 projektów, ale tylko USD 68 mln, i 320 miejsc pracy), ale znacznie gorzej niż w rekordowym 2008 r., kiedy projektów było 16, o wartości w sumie USD 3,51 mld, i 3139 nowych miejsc pracy.

Łącznie w latach 2003-2011 projektów typu greenfield zrealizowano 84, ich wartość wyniosła USD 12,1 mld, a liczba powstałych dzięli nim miejsc pracy to 14 088. Najwięcej, 26 projektów zrealizowano w sprzedaży i marketingu, 23 w transporcie i usługach biznesowych, 22 w przetwórstwie, 7 w branży związanej z elektrycznością, 4 w budownictwie i 3 w branży wydobywczej. Znaczną część fuzji i przejęć (M&A) stanowią zaś, typowo dla transformujących się gospodarek, prywatyzacje mniejszych i większych przedsiębiorstw państwowych.

 

Najbardziej doinwestowany nadal przemysł

W podziale na sektory gospodarki, w 2011 r., podobnie jak w latach ubiegłych, najwięcej zagranicznych inwestycji bezpośrednich zasiliło przemysł zdefiniowany jako przetwórstwo, wydobycie i górnictwo (EUR 351 mln, spadek z EUR 394 mln w 2010 r.).

Ponad trzykrotnie mniej inwestycji przyciągnęły usługi dystrybucji i inne (EUR 111 mln, wzrost z EUR 33 mln), pośrednictwo finansowe (EUR 110 mln, spadek z EUR 138 mln) i działalność związana z elektrycznością i gazem (EUR 103 mln, wzrost z EUR 88 mln). Najmniej zaś było inwestycji w telekomunikację (EUR 67 mln, spadek z EUR 97 mln), a w budownictwie i rolnictwie – po raz pierwszy od 2006 r. – wcale.

 

Inwestycje z dala od rolnictwa

Na bardzo niskim poziomie utrzymuje się też poziom inwestycji w rolnictwie i branży związanej z żywnością, które – jako niewykorzystane źródło rozwoju gospodarczego i wzrostu dobrobytu na terenach wiejskich – zostały uznane za sektory strategiczne przez albański rząd.

W raporcie cytowane są dane z 2009 r., według których jedynie EUR 7 mln, czyli 0,3% całkowitych bezpośrednich inwestycji zagranicznych w owym roku trafiło do rolnictwa, leśnictwa czy myślistwa, a branża spożywcza, produkcja napojów i wyrobów z tytoniu otrzymała EUR 51 mln, czyli 2,3% ogółu.

W obu przypadkach plasuje to Albanię na końcu lub na drugim od końca miejscu w regionie. Najlepiej wypadają zaś Serbia (rolnictwo 1,2%, branża spożywcza 5,4%), Macedonia (rolnictwo 1%, branża spożywcza 6,8%) oraz Rumunia (rolnictwo 1%, branża spożywcza 4,1%), a także – w przemyśle spożywczym – Bośnia i Hercegowina (5,8%).

 

Szansą jest rynek, ale bariery pozostają dla wielu wbyt duże

Największym hamulcem dla inwestycji zagranicznych w rolnictwie są ograniczenia w zakupie ziemi, w tym ziemi uprawnej, przez obcokrajowców, co stanowi wspólny problem wszystkich zachodniobałkanńskich krajów. Szkoda, ponieważ to właśnie inwestycje zagraniczne zwykle stawiały na nogi rolnictwo w państwach przechodzących transformację.

W konsekwencji w albańskim rolnictwie zagraniczne firmy są właściwie nieobecne. W przemyśle spożywczym i tytoniowym natomiast działają jedynie 73 podmioty (3,3% ogółu tej branży) o zagranicznym kapitale, w większości greckim i włoskim, ale także tureckim, niemieckim i sfinansowanym przez Europejski Bank Rozbudowy i Rozwoju (EBOiR), wynika z danych zebranych przez Ministerstwo Rolnictwa, Żywności i Ochrony Konsumenta (Ministria e Bujqësisë, Ushqimit dhe Mbrojtjes së Konsumatorit, MBUMK). Równocześnie zagraniczne firmy wytwarzają one 22% obrotów i dają 16% miejsc pracy, a dane te świadczą o efektywności zarówno produkcji, jak i zatrudnienia.

Zagraniczni przedsiębiorcy z branży spożywczej biorący udział w sondażu Ministerstwa Gospodarki z 2012 r. za największą korzyść inwestycji w Albanii uznała możliwości oferowane przez rynek. Wśród trudności wymienili z kolei niską jakość surowców oraz problemy z czystością konkurencji na rynku, jak również słabość instytucji i organizacji rynku. Co więcej, respondenci nie oczekiwali poprawy sytuacji w nadchodzącym roku, a raczej w dłuższym terminie, co świadczy o spodziewanym ogólnym spowolnieniu gospodarczym i spadku konsumpcji, czego dowodzą zresztą inne dane.

 

Nadzieje słusznie długoterminowe

Wydaje się, że bariery dla inwestycji, na które zwracają uwagę przedsiębiorcy z branży spożywczej, równie dobrze odnoszą się do innych sektorów albańskiej, ale też szerzej – gospodarki regionu. Niską sprawność instytucji, biurokrację i ograniczającą konkurencję korupcję wytykają Albanii również międzynarodowe organizacje, a sytuacja ta, bez zdecydowanych, być może nawet drastycznych reform, które zmieniłby myślenie o biznesie i uświadomiłyby korzyści płynące z praworządności, nie ulegnie poprawie. Na reformy takie zaś, siłą rzeczy niepopularne, nie ma szans w roku przedwyborczym, tym bardziej w warunkach realnego i coraz bardziej odczuwalnego, a jeszcze chętnie retorycznie eksploatowanego, spadku koniunktury.

 

Wybrane dane z raportu zostały zamieszczone tutaj

Tekst raportu w jęz. angielskim dostępny jest tutaj

O spadku greckich inwestycji w Albanii pisaliśmy tutaj

 

Źródło: Bank Albanii

About Marta Kolczynska

KOMENTARZE