Home / Bałkany / Albania / Albania: Przerwy w dostawach prądu i poszukiwanie winnego

Albania: Przerwy w dostawach prądu i poszukiwanie winnego

Słabość sieci trakcyjnej oraz uszkodzenia stacji zarządzanych przez dystrybutora CEZ Shpërndarje jest przyczyną okresowych przerw w dostawie prądu mimo wysiłków państwa i Albańskiej Korporacji Energetycznej (KESH), aby sfinansować import energii w ilości pozwalającej na zaspokojenie potrzeb wszystkich odbiorców. Państwo winą za niższe niż zadeklarowane inwestycje obarcza CEZ, CEZ oskarża regulatora energetyki za brak jasności i przewidywalności polityki cenowej, a klienci zaopatrzają się na wszelki wypadek w świece i kuchenki gazowe.

W sobotę CEZ poinformował o planowych przerwach w zaopatrzeniu w prąd kilku regionów w południowej Albanii oraz okolic Tirany – przynajmniej 4 godziny dziennie w okresie od 17 lutego do 2 marca, z powodu remontów sieci przesyłowej.

Będzie to druga seria wyłączeń uzasadniana koniecznością naprawy i remontu infrastruktury, o poprzedniej informowaliśmy na początku lutego.

Publikując grafik planowanych interwencji CEZ nie informuje jednocześnie o ich kosztach, co uniemożliwia ocenę wartości inwestycji spółki i stwierdzenie, czy wywiązuje się ona z zobowiązań złożony w momencie wejścia na albańśki rynek. Kwestia inwestycji CEZ-u, lub raczej ich braku, była wielokrotnie przedmiotem zaniepokojenia organów nadzorczych, które nakładały na spółkę kary nawet do EUR 1 mln, jak powiedział minister gospodarki i energetyki Nasip Naço.

 

Awarie

Winą za awarie powodujące przerwy w dostawie prądu przerzucają się administrator sieci, państwowa spółka Operatori i Sistemit të Transmetimit (OST) i CEZ należący w 76% do czeskiego ČEZ-u. W istocie odpowiedzialne za niedotrzymanie gwarancji 24-godzinnych dostaw prądu złożonej premierowi Berishy i ministrowi Naço są oba podmioty. CEZ przyznaje, że sieć jest przestarzała, przeciążona, dodaje jednak, że poprawa nie nastąpi z dnia na dzień. Wobec faktu, że spółka jest obecna w Albanii już od trzech lat, logika ta wydaje się mało wiarygodna.

Za przerwy zapowiedziane na przyszły tydzień odpowiedzialność w rozliczeniach z klientami bierze CEZ, nie dotyczy to jednak awarii wywołanych przez „osoby trzecie”.

 

Inwestycje – wersja rządu

Ministerstwo Gospodarki mówi, że plany inwestycyjne planami, a dotychczas CEZ angażował się tylko w budowę biur i nowe kable. W 2011 r. CEZ zainwestował ok. EUR 20 mln, czyli mniej niż połowę zaplanowanej kwoty. W roku bieżącym spółka obiecuje wydać na inwestycje EUR 40 mln, jednak bez podawania szczegółów.

 

Inwestycje – wersja CEZ-u

W 2010 r. CEZ zrealizował cele inwestycyjne, jednak w 2011 r. nie udało się zapewnić odpowiedniego finansowania. Mimo że 1 lipca 2011 r. wynegocjował EUR 100 mln kredytu na 12 lat od EBOiR i IFC, tylko część transz została uruchomiona. Jednym z niespełnionych warunków było bowiem wyjaśnienie planów regulatora w odniesieniu do cen prądu (a także podwyżka cen prądu, do której nie doszło ani w 2011 r. ani od 2012 r.), a także uznanie przez ERE zasadności uznania częśći należności CEZ-u za tzw. złe kredyty (chodzi o EUR 150 mln).

Bashi przyznaje, że pilnie potrzebne są inwestycje zmniejszające straty przesyłowe oraz ograniczające kradzieże prądu.

Problemem jest jednak niejasna polityka i plany regulatora ERE, bez których niemożliwe jest znalezienie długoterminowego finansowania dla inwestycji.

– Każdy bank finansujący inwestycje szacuje jej zwrot, ale konieczne jest pojęcie na temat sposobu określania i poziomu taryf – mówi Bashi. – Każda inwestycja będzie się spłacać poprzez ceny [prądu], i niezbędne jest porozumienie między spółką i regulatorem.

 

Problemem z ustaleniem rzeczywistości

W momencie prywatyzacji części sektora energetycznego w Albanii ponad 30% energii było tracone z powodu niskiej jakości sieci i notorycznych kradzieży.

Żeby ułatwić prywatyzację, rząd rozdzielił energetykę na 3 podmioty: producenta energii Albańską Korporację Energetyczną (KESH), dystrybutora Operatori i Sistemit të Shpërndarjes (OSSh) i operatora transmisji Operatori i Sistemit të Transmetimit (OST). We wrześniu 2008 r. CEZ nabył pakiet większościowy 76% w OSSh zobowiązując się do zainwestowania EUR 200 mln w ciągu czterech lat od momentu audytu finansowego spółki i oceny jej strat.

W kontrakcie rząd Albanii i CEZ zgodzili się, że regulator ERE określi obowiązki państwa i CEZ-u na okres 2009-2014. W porozumieniu zapisano, że CEZ ma zmniejszyć straty spółki o 15% do 2014 przez inwestycje, a rząd miał zapewnić odpowiedni poziom cen energii odzwierciedlający wartość inwestycji, żeby spółkę było staćna ich kontynuację.

Zgodnie z deklaracjami, CEZ miał zmniejszyć straty o 9% w ciągu ostatnich 3 lat. Tak się jednak nie stało. Straty spółki pozostają wysokie, ponieważ w momencie przejmowania jej przez CEZ były wyższe niż deklarował rząd.

– Poziom strat, który zastaliśmy, był wyższy niż deklarowany, stąd ubiegaliśmy się o zmianę planu – mówi Bashi. – Plan [zmniejszenia strat o 15% do 2014 r.] był zbyt ambitny, i spółce nie udało się zgromadzić dość funduszy, żeby go zrealizować.

W momencie sprzedaży w 2008 r. CEZ i ERE zgodziły się zatrudnić eksperta do oceny strat przesyłowych. Jednak kiedy wynik (40%) okazał się wyższy niż zadeklarowany przez rząd w momencie sprzedaży (32%), ERE odmówił zatwierdzenia dokumentu. Po gorącej debacie w 2010 r. ERE zgodził się na określenie poziomu strat przesyłowych na 33%, CEZ utrzymuje jednak, że ta liczba nie odzwierciedla rzeczywistości.

Roczne opóźnienia w przeprowadzeniu audytu spowodowały z kolei zamrożenie inwestycji w infrastrukturę.

– Jeśli ERE zaakceptuje wyższy poziom strat, automatycznie powinien zatwierdzić podwyżkę cen, żeby uwzględnić realne koszty – mówi Bashi. – Bez stwierdzenia strat nie jesteśmy zaś w stanie planować inwestycji.

Według Bashi ceny prądu powinny rosnąć o 2-5% co roku, jeśli CEZ ma wywiązać się z zobowiązań. Tymczasem ERE odrzuciła wnioski CEZ-u o podwyżkę w 2011 i 2012 r.

 

Bez dodatkowych funduszy większe inwestycje w infrastrukturę przesyłową wydają się nierealne, póki co trwa gra w poszukiwanie winnego, a przerwy w dostawie prądu (planowane czy nie) z powrotem stają się częścią albańskiej rzeczywistości.

 

Źródło: Gazeta Shqip, Balkan Insight

About Marta Kolczynska

KOMENTARZE