Home / Kultura / Muzyka / Azis a sprawa bułgarska
Azis

Azis a sprawa bułgarska

Nie ma pojęcia o czałdze ten, kto choć raz nie westchnął w zachwycie: och, Azis!? Wydawać by się mogło, że przerośnięta Lady Gaga ze starannie przystrzyżoną bródką będzie budzić niechęć konserwatywnego bułgarskiego społeczeństwa. Nic bardziej mylnego. Wydepilowany do granic możliwości i stanowiący odrębny rynek zbytu dla producentów oliwki Azis odnosi ogromne sukcesy.

Naprawdę nazywa się Wasil Trojanow Bojanow i urodził się w 1978 roku w Sliwenie. Przez jakiś czas mieszkał z rodziną w Niemczech, gdzie zajmował się, m.in. wyprowadzaniem psów i fotomodelingiem. Pierwsze kroki w przemyśle muzycznym stawiał w zespole Roma, ale szerszej widowni dał się poznać dopiero, gdy zaczął współpracę z producentem muzycznym, Krumem Asanowem. Wielki sukces pojawił się w 2000r. wraz wydaniem drugiego albumu, Myżete szyszto placzat (w wolnym tłumaczeniu – Chłopaki też płaczą). Pięć lat później Wasil postanowił przekuć swą popularność medialną w sukces polityczny i zasilił szeregi partii Ewroroma, która reprezentuje interesy mniejszości romskiej. Swą uwagę skupiał głównie na problemie edukacji romskich dzieci. Na tym nie kończą się jednak jego aspiracje polityczne – w jednym z wywiadów udzielonych parę lat temu dziennikowi 24 czasa ogłosił, że któregoś dnia na pewno zostanie ministrem kultury. Czekamy z niecierpliwością! Jak na prawdziwą gwiazdę przystało, od 2007 roku prowadzi też autorski talk show -Weczernoto show na Azis.

Już na pierwszy rzut oka widać, że Azis to postać zaprogramowana na szokowanie. Chyba najwięcej emocji wzbudzają teledyski tego wykonawcy. Wymowność układów choreograficznych i specyfika kostiumów wykraczają poza najśmielsze interpretacje słowa sexy. Poza samym mistrzem ceremonii, sporo uwagi przyciągają muskularni tancerze  o powłóczystych spojrzeniach, którzy bynajmniej nie trzymają się niewinnie za rączki. Kontrowersje nie kończą się jedynie na sugestywnych teledyskach. Wasil doskonale wie, jak skutecznie zwrócić na siebie uwagę. W 2004 roku wybuchł skandal związany z pewnym bilbordem, promującym utwór Kak boli. Szok wzbudziły efektowne dolne partie wykonawcy uwiecznione na tablicy reklamowej. Jakby tego było mało, pojawiła się ona w samym centrum Sofii, dokładnie naprzeciwko pomnika Wasyla Lewskiego. Na innym bilbordzie całujący się Azis i wybranek jego serca, Niki Kitaec, promowali stację telewizyjną.

Jednym z najnowszych skandali z polityką w tle, w którym uczestniczył nasz bohater, jest sprawa dotycząca rosyjskiego zespołu punkowego Pussy Riot. Hakerzy, którzy protestowali przeciwko uwięzieniu zespołu, umieścili na stronie głównej moskiewskiego sądu zdjęcia i teledyski Azisa. Sam zainteresowany skwitował całą sytuację dość dyplomatycznie: skrytykował decyzję sądu i wytknął władzom rosyjskim skandaliczne metody postępowania, ale jednocześnie nie wykluczył, że mógłby wystąpić dla Wladimira Putina. Swoją drogą, ciekawe, jak miałoby to wyglądać.

Przez wizerunek wąsatej diwy Azis w naturalny sposób stał się ikoną środowisk homoseksualnych. Kwestia jego orientacji mogłaby uchodzić za oczywistą, chociażby ze względu na doniesienia o ślubie, jaki wziął z Kitaecem w Niemczech. Ale sam zainteresowany nigdy nie dokonał coming outu, podsycając tylko zainteresowanie. Casus Azisa w państwie, w którym patriarchalna moralność ciągle ma się wyśmienicie, jest czymś naprawdę zadziwiającym. Doskonałym dowodem popularności i akceptacji kogoś tak kontrowersyjnego jest przyznanie mu w 2006 roku tytułu Bułgara Wszechczasów (o czym rozpisywał się również ostatnio rodzimy portal plotkarski z pieskiem w herbie). W tym czasie Azis nie stronił już od połyskliwych strojów, imponującej warstwy makijażu czy niebotycznie wysokich obcasów.

Wasil ciągle podkreśla, że jego sceniczny image to kostium, a makijaż, peruki, koturny i plastikowe tipsy znikają wraz z końcem koncertu czy zejściem z planu teledysku. Azis postrzega siebie bardziej jako aktora, performera, który stając w szranki z szarą codziennością, sam jest zwykłym człowiekiem.
Rozmiar jego popularności przekłada się również na stan majątkowy. Azis może nie znajduje na liście dziesięciu najbogatszych Bułgarów, jednak jego majątek w 2008 roku szacowany był na milion lewa, co z pewnością jest sumą niebagatelną. Jak łatwo się domyślić(i na co wskazują komentarze zamieszczane pod tego teledyskami na YouTube), Azis wzbudza skrajne emocje – od zachwytu i pociągu fizycznego, przez niedowierzanie przeradzające się w konsternację, aż po obrzydzenie i niechęć. Jak to się stało, że serca milionów Bułgarów podbił homoseksualny transwestyta romskiego pochodzenia odziany  w trykoty? Czym urzekł ich ten rajski ptak? Czy komuś się to podoba czy nie, popularność Azisa ciągle rośnie. W ?polskim Internecie? również nie brakuje artykułów poświęconych bułgarskiej gwieździe. Co prawda przekaz koncentruje się głównie na ekstrawaganckim wizerunku Bułgara, ale od czegoś trzeba zacząć

Można powiedzieć, że w dobie szalejącego Internetu, Azis sukcesywnie staje się wizytówką swojego kraju. Czy w ten sposób Bułgaria będzie postrzegana jako bardziej tolerancyjna i otwarta? Czy może kojarzyć się będzie z państwem, w którym bakławę sprzeda nam kobieta z brodą, a wychodząc, potrącimy karła-albinosa? Poczekamy, zobaczymy.

Barbara Występek

Źródła:

http://www.24chasa.bg/Article.asp?ArticleId=1514438

http://bg.wikiquote.org/wiki/%D0%90%D0%B7%D0%B8%D1%81

http://azispevec.blogspot.com/

http://www.pudelek.pl/artykul/38888/opalony_gej_bulgarem_wszechczasow/

http://novinar.bg/news/chovek-na-kostov-podkrepi-gej-parada-azis-ne-_MzMwMzsxMw==.html

http://www.blitz.bg/article/31004

KOMENTARZE