Home / Baklava / Baja Mali Knindža i nurt narodowy w turbofolku
domaci.de baja mali knindza

Baja Mali Knindža i nurt narodowy w turbofolku

Szczególnym elementem serbskiej popkultury jest dosyć charakterystyczny i znany także poza obszarem Półwyspu Bałkańskiego gatunek muzyki, tzw. turbofolk. Jego początki to lata 80., zaś szczytowy rozwój datowany może być na lata 90. To z Serbii właśnie wyruszył najpierw na podbój innych krajów byłej Jugosławii, a potem rozprzestrzenił się na cały geograficzny obszar Bałkanów – pod różnymi nazwami znany jest także m.in. w Grecji, Albanii i Bułgarii. Rozkwit tego gatunku przypada więc na lata wojenne, wtedy to swoją działalność na rynku muzycznym rozpoczynają jego największe gwiazdy, takie jak Svetlana Ceca Ražnatović czy Baja Mali Knindža, którego utworom zostanie w dużej mierze poświęcona niniejsza praca. Najpopularniejsi wykonawcy uzyskiwali status postaci kultowych w nie mniejszym stopniu niż chociażby przywódcy polityczni czy historyczno-mityczni bohaterowie. Wspomnieć wystarczy właśnie o Cecybałkańskiej Madonnie1– której ślub z oskarżonym o zbrodnie wojenne, zmarłym w 2000 roku, Željko Ražnatoviciem Arkanem, za pośrednictwem mediów przedostawał się do wszystkich warstw społeczeństwa serbskiego, w którym związek ów wzbudzał niemałe emocje.

 Turbofolk zrodził się ze specyficznego połączenia serbskiej muzyki ludowej z elementami gatunków takich jak disco czy techno. W warstwie muzycznej daje się zauważyć silne wpływy zarówno muzyki romskiej, jak również orientalnej w połączeniu z dźwiękami pochodzącymi z syntezatorów, co stanowi o jej niecodziennym i niespotykanym nigdzie indziej charakterze2. Początkowo muzyka ta określana była jako narodna, tak również do tej pory nazywana jest w innych krajach byłej Jugosławii. Terminu turbofolk w odniesieniu do tego gatunku muzyki serbskiej po raz pierwszy użył – w żartobliwym raczej kontekście – czarnogórski artysta znany jako Rambo Amadeus. Miał on odnosić się do tego, iż i tak już dynamiczna folkowa muzyka, została dodatkowo wzmocniona jeszcze przez elementy pochodzące z muzyki tanecznej.

Aspekt, na którym chciałabym się w niniejszej pracy skupić, to warstwa tekstowa utworów turbofolklowych, a ściślej rzecz ujmując utworów należących do nurtu narodowo-religijnego tego gatunku. Przede wszystkim trzeba odrzucić, być może mimowolnie narzucające się ze względu na podobieństwo czasowe, skojarzenia turbofolku z nurtem polskiej muzyki disco polo. Ze względu na kontekst, w jakim powstawał i rozwijał się turbofolk, a także zjawisko, które określić można mianem politycznego manipulowania kulturą popularną, tematyka utworów była zdecydowanie inna. Oscylowała ona wówczas wokół tematów związanych z wojną, nacjonalizmem, szowinizmem, wrogością wobec innych narodów. Nie brakowało, rzecz jasna, innych, mniej patetycznych utworów, a całego spectrum muzyki turbofolkowej nie należy absolutnie utożsamiać z tym konkretnym nurtem – czego przykładem jest chociażby twórczość wspomnianej już Cecy. Analogicznie, pamiętać należy, że turbofolk wpisuje się tutaj w szerszy kontekst wykonywania utworów o tematyce narodowej, politycznej, którą zajmowali się także w owym czasie wykonawcy innych gatunków muzycznych.

Za przykład wpisujący się w wyżej wspomniany nurt narodowo-religijny może posłużyć tu wydana w 1991 roku (a więc w początkach wojny w Chorwacji) płyta Baja Mali Knindžy Ne dam Krajine (Nie oddam Krajiny). Tytuł odnosi się do znajdującego się na terenie Chorwacji regionu Republiki Serbskiej Krajiny, zamieszkanego głównie przez Serbów. Chorwaci dopuszczali się na terenie tego regionu czystek etnicznych wobec zamieszkujących tam Serbów. Wydaje się, że cała płyta Knindžy koncentruje się wokół tematyki z tym konfliktem związanej. Wystarczy wskazać kilka tytułów utworów pochodzących z niej: Knin ne dam (Nie oddam Kninu; miasto Knin to stolica Republiki Serbskiej Krajiny), Krv nije voda (Krew nie woda), Za krst časni (Za krzyż święty) czy tytułowe Ne dam Krajine.

 Przy twórczości Knindžy (jest to pseudonim powstały z połączenia słów Knin i ninja – pisanego w transkrypcji serbskiej; rzeczywiste jego nazwisko brzmi Mirko Pajčin) warto zatrzymać się w kontekście słów używanych w piosenkach nieco dłużej. Teksty jego utworów przesiąknięte są retoryką, którą zaklasyfikować można jako narodowo-religijną, dodatkowo wyraźnie podszytą wrogością kierowaną w stronę najczęściej bałkańskiego, choć – jak zobaczymy – nie tylko, Innego3. Na dowód tej ostatniej wskazanej przeze mnie cechy przytoczyć wystarczy kilka tekstów pochodzących z jego piosenek.

Ne volim te Alija (Nie kocham cię, Alijo) to utwór pochodzący z wydanego w 1993 roku albumu Живјеће овај народ (Ten naród będzie żył)4. Tytułowy Alija to imię przywódcy Bośni i Hercegowiny – sprawującego ten urząd podczas ostatniej wojny, Aliji Izetbegovicia. Zaryzykować można stwierdzenie, iż wydaje się on być do tej pory jedną z najbardziej negatywnie waloryzowanych i kojarzonych, związanych z wojną postaci w Serbii. Knindža zaś śpiewa o nim w następujący sposób5:

Ne volim te, Alija, zato što si balija, / Nie kocham cię, Alijo, bo jesteś baliją6,

Srušio si miran san / Zniszczyłeś [nasz] spokojny sen

Knindža nie darzył też zbytnim szacunkiem Chorwatów, o czym świadczą chociażby tytuły wspomnianych już utworów z płyty Ne dam Krajine. Istnieje też, nieopublikowany na żadnym z albumów7, utwór pod tytułem Ja ne volim ljude te (Nie kocham tych ludzi), który Knindža także dedykuje Chorwatom. Już w pierwszych wersach daje się wyczuć jego nienawistny do nich stosunek:

Ja ne volim ljude te, koji vole HDZ, / Nie kocham tych ludzi, którzy kochają HDZ8

To su neka tužna lica, jebala ih šahovnica / Jest tu dużo smutnych twarzy, jebała ich szachownica9

Ten sam utwór kończy Knindža kolejnym popularnym zawołaniem:

Lepo nam je reko sveti Sava, samo sloga Srbina spasava / Pięknie powiedział nam święty Sawa, tylko jedność uratuje Serbów

Po Muzułmanach (których przedstawicielem był tu Izetbegović) i Chorwatach kolejny wyraz nienawiści daje Knindža w stosunku do Zachodu – utożsamianego tu głównie ze Stanami Zjednoczonymi oraz siłami NATO. Utwór Tesla pochodzący z wydanej w 1999 roku płyty Бити ил не бити (Być albo nie być) nawiązuje do wydarzeń, jakie rozgrywały się w tymże roku w Serbii. Chodzi mianowicie o bombardowanie Belgradu przez NATO w celu wymuszenia na Serbii zaprzestania czystek etnicznych w Kosowie. Tytuł zaś jest nawiązaniem do nazwiska Nikoli Tesli, wynalazcy serbskiego pochodzenia, a żyjącego w Stanach Zjednoczonych, także wpisanego w poczet serbskich bohaterów ze względu na swoje niemałe osiągnięcia dla nauki i techniki. Knindža w następujący sposób opisuje wydarzenia, które miały wówczas miejsce:

Kad je struju izmisljao Tesla / Kiedy Tesla wymyślał elektryczność
Ameriko, sisala si vesla
/ Ameryko, ty miałaś tylko wiosła (…)


Srpske trube mrze saksofone
/ Serbskie trąbki nienawidzą saksofonów
Srpsko nebo NATO-avione
/ A serbskie niebo samolotów NATO

 

Olbrajtova, mani se Kosova / [Madeleine] Albright10, zostaw Kosowo
To je sveta zemlja Srbinova
/ To jest serbska święta ziemia


Ako NATO s’ pesadijom krece
/ Jeśli NATO nie zaprzestanie swojego ataku
Sa Kosova vratiti se nece
/ Kosowo już nigdy nie wróci (…)


Oj, Gavrilo, ponovo se rodi
/ Oj, Gawriło11, mógłbyś ponownie się narodzić
Pa Klintona i Blera pogodi
/ Żeby [Bill’a] Clintona i [Tony’ego] Blaira pogodzić

Jak widać, obecny i zaznaczony jest w tekście motyw sakralizowania Kosowa jako serbskiej świętej ziemi, którą to Zachód powinien pozostawić Serbom. Przywoływani są także narodowi bohaterowie. Tym razem dokonuje się to pod postacią Nikoli Tesli, który według Serbów dał Amerykanom tak wiele, że ze względu na to nie powinni oni niszczyć jego ojczyzny. Wspomina się także kolejnego z junaków – Gawriło Principa (bośniackiego Serba), który miałby po niemal stu latach jeszcze raz pomóc Serbom, tym razem rozwiązując (w sposób, którego można się jedynie domyślać) ich spór z NATO.

Twórczość Knindžy to nie tylko teksty skrajnie szowinistyczne. Warto teraz zwrócić uwagę na to, w jaki sposób nadaje on swoim utworom wydźwięk nacjonalistyczny w połączeniu z religijnym. Już sam tytuł utworu Ja sam Srbin, ja sam pravoslavac(Jestem Serbem, jestem prawosławny) sugeruje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy narodowością a wyznawaną religią. Warto dodać, że tytuł utworu jest także jednym z popularnych sloganów, które w języku weszły już do powszechnego użytku. Dowodzi to tezie, że ścisłe połączenie narodowości z religią jest nadal żywe w serbskiej świadomości. Tekst omawianej piosenki brzmi następująco (w utworze każda para wersów powtarzana jest dwa razy, przy czym refren z tytułowymi słowami pojawia się po każdej strofie):

Krv mi plava, venema tece / Moja krew jest niebieska, płynie w moich żyłach

Meni je Srpstvo od svega prece / Bycie Serbem jest dla mnie najważniejsze

Mene cuva Bog, imam svoj pravac / Bóg czuwa nade mną, mam swój własny kierunek

Ja sam Srbin, ja sam pravoslavac / Jestem Serbem, jestem prawosławny

Ako ces samnom, moras da znas / Jeśli chcesz iść za mną, musisz znać

Simbol vere i oces nas / Wyznanie wiary i „Ojcze nasz”

Ja slavim slavu, ja postim post / Obchodzę slavę12, zachowuję post

Dodji kod mene, i budi mi gost / Chodź ze mną i bądź moim gościem

Kolejną pieśnią tego nurtu jego twórczości jest Ponosan što sam Srbin (Jestem dumny z bycia Serbem).

Ja se nikog ne bojim, / Nikogo się nie boję

ni pred kim ja se ne grbim, / I przed nikim się nie kłaniam

U inat dušmanima zivim, / Żyję na przekór moim wrogom

ponosan sto sam Srbin. / Jestem dumny z bycia Serbem.

Bolje je umreti hrabro, / Lepiej jest umrzeć walecznie

neg zivet` zivot roba / Niż prowadzić dostatnie życie

I zato borim se, borim / Dlatego też walczę, walczę

s` verom u sebe i Boga. / Z wiarą w siebie i w Boga.

Poza motywem połączenia wiary w naród i Boga, istotnym motywem wydaje się być tu walka i poświęcenie w imię Serbii i Boga. Wszak Serbowie od wieków wiedzą, że lepiej jest – jak śpiewa Knindža – umrzeć walecznie niż prowadzić dostatnie życie. Odnajdujemy tu zatem motyw znany już z przymierza kosowskiego, kiedy to Serbowie, za księciem Lazarem, wybierają Królestwo Niebiańskie w zamian za ziemskie, doczesne przyjemności. W utworze obecny jest także motyw autoprezentacji Serba jako człowieka walecznego, który nikogo się nie boi i żyje, znienawidzony przez swoich wrogów.

Analizując powyższe przykłady, zauważyć można pewien związek pomiędzy tekstami utworów wpisujących się w gatunek muzyki turbofolklowej (przytoczonych na przykładzie twórczości Baja Mali Knindžy) a powstającą na gruncie kultury ludowej poezją epicką, w której także do czynienia mamy z jednej strony z wychwalaniem własnego narodu oraz jego bohaterów, z drugiej zaś ze zwróceniem się przeciwko innym narodom. Teksty turbofolkowe omawianego nurtu traktować można wszak jako współczesną analogię do tych utworów. Maria Dąbrowska-Partyka opisuje (w odniesieniu do poezji, jednak analogicznie można je rozpatrywać w kontekście turbofolku) zjawisko, które może być przyczyną tworzenia tego typu tekstów – chodzi mianowicie o gusle. Pod tym terminem kryje się zbiór socjotechnik, służących manipulowaniu emocjami oraz pamięcią historyczną narodu. Jej centralnym motywem jest odwoływanie się do – jak podaje autorka – serbskiego autostereotypu narodu wojowników, gotowego do wszelkich poświęceń, zwłaszcza zaś – do oddania życia w interesie wolności narodu, obrony jego tożsamości, jego religii, języka i pisma (…), integralności jego terytorium, którego granice wyznaczają serbskie groby, a także – do osiągnięcia ostatecznego zwycięstwa, przeznaczonego narodowi wybranemu, po wielu niewinnie doznanych cierpieniach, przez sakralny porządek jego dziejów13. Autorka zauważa, że teksty takie, epatujące narodową retoryką, a wykorzystane w celu propagandowym, wpływają na obraz postrzeganego świata. Opiera się ono na niezwykle prostych binarnych opozycjach: albo się zdobywa i zwycięża, albo jest się pokonanym i podbitym14.

Rzecz jasna, istnieje wiele utworów Baja Mali Knindžy pozbawionych wydźwięku nacjonalistycznego. Analogicznie, wątki takie pojawiają się także ponadto w twórczości innych wykonawców. Wydaje się jednak, że piosenki Knindžy potraktować można jako swoistą klasykę narodowego nurtu w turbofolku, a samego wykonawcę jako jedną z większych gwiazd tego gatunku15. Oczywiście należy pamiętać i podkreślić jeszcze raz, że nurt narodowy to tylko część tego rodzaju muzyki. Nie można wszystkich wykonawców oraz wszystkich utworów spod znaku turbofolk utożsamiać z postawą nacjonalistyczną. Faktem jest jednak, że wydarzenia lat 90. stały się dla niektórych wykonawców istotnym czynnikiem inspirującym ich do zwrócenia się ku tej właśnie postawie – przynajmniej w swojej twórczości.

 

1 http://ceca-raznatovic.bloger.index.hr/post/inostrani-mediji-o-ceci-balkanska-madonna/424845.aspx (dostęp: 21.11.2013).

2 I. Kronja, Turbo folk and dance music In 1990s Serbia: media, ideology and the production of spectacle [w:] “Anthropology of East Europe Review”, nr 1 (22), 2004, s. 103.

3 T. Longinović Blood and song at the end of Yugoslavia [w:] Music and the racial imagination pod red. R. M. Radano, P. V. Bohlman, Chicago 2000, s. 639.

4 Warto dodać, że na okładce płyty widnieje zdjęcie Knindžy pokazującego tzw. gest trzech palców.

5 Wszystkie tłumaczenia tekstów pochodzą od autorki.

6Balija to obraźliwe dla Bośniaków określenie.

7 W Internecie dostępne jest jedynie nagranie z koncertu; http://www.youtube.com/watch?v=v4zGi0W4vyQ (dostęp: 21.11.2013).

8 HDZ to skrót od nazwy partii Chorwacka Wspólnota Demokratyczna, która w latach 90. prezentowała poglądy nacjonalistyczne.

9 Szachownica to jeden z chorwackich symboli narodowych, występuje zarówno na fladze, jak i na godle.

10 Chodzi o Madeleine Albright, ówczesną sekretarz stanu USA.

11 Chodzi o Gawriło Principa, autora zamachu na austriackiego arcyksięcia Ferdynanda w 1914 roku.

12 Slava to prawosławne święto ku czci patrona.

13 M. Dąbrowska-Partyka Gusle, knindže i civilno društvo. Retoryka serbskich tekstów o tematyce narodowej [w:] Przemiany w świadomości i kulturze duchowej narodów Jugosławii po 1991 roku,
s. 197.

14 Ibidem, s. 198.

15 O czym świadczy chociażby wysoka oglądalność filmików z jego utworami na portalu Youtube.

About Joanna Lewińska

Kilka lat temu rzuciła wszystko, by zostać etnologiem. Dziś jest absolwentką tego kierunku na Uniwersytecie Wrocławskim. Ma niebezpieczną obsesję na punkcie wszystkiego, co bałkańskie - od kuchni, przez film i muzykę, aż po podróże. Szczególnie mocno uzależniona od kultury serbskiej.
KOMENTARZE