Home / Bałkany / Bałkany razem przeciwko symbolom nienawiści!
Źródło: slobodnaevropa.org
Źródło: slobodnaevropa.org

Bałkany razem przeciwko symbolom nienawiści!

„Nie w moim mieście” – pod taką nazwą w miastach krajów byłej Jugosławii odbyła się akcja przeciwko graffiti szerzącym mowę nienawiści. Inicjatywę zaplanowano na 22 czerwca, tj. Dzień Walki z Faszyzmem.

Na budynkach ulic Splitu, Sarajewa, Šibenika, Zagrzebia, Prijedoru, Belgradu, Kragujevca, Nowego Sadu, Banja Luki czy Leskovca nie zobaczymy już swastyk, symboli czetnickich ani ustaszy, żadnej nienawiści. W ich miejsce powstały kwiaty, wiatraki, koniczyny, serca, chmurki itp.

– To inicjatywa małych, nieformalnych grup, nie jesteśmy żadną organizacją pozarządową. To po prostu grupa przyjaciół, którzy stwierdzili, że takie napisy im przeszkadzają. To osobisty gest, pokazujący, że na coś takiego się nie zgadzamy. Nawet jeśli nie możesz tego całkowicie zmienić, to po prostu wysyłasz symboliczną wiadomość, kropla drąży skałę. – mówią uczestnicy akcji. Inicjatywie w Belgradzie przewodziły grupy „Nie bądź ograniczony” i „ Pomarszczony Inspektor Joda”.

Uczestnicy akcji pozostają anonimowi, ponieważ zgodnie z prawem jest to nielegalne. Obawiają się także reakcji samych twórców graffiti. Aktywiści wspominają o groźbach, napadach na uczestników, które zdarzały się w przeszłości. Mimo to symbole nienawiści zmieniają w symbole miłości. – Robimy to, co powinna robić policja. Ścigać i karać tych, którzy wykorzystują mowę nienawiści w przestrzeni publicznej. – mówi dyrektor Centrum młodych Kvart z Prijedoru, Goran Zorić.

W nocy z 21 na 22 czerwca br. zagrzebskie swastyki zmieniły się w kwiaty, te z Šibenika stały się wiatrakami, a belgradzkie symbole nienawiści przemieniły się w serduszka i chmurki. Większość symboli jest zmieniana w coś innego, a nie zamalowywana. – Jeśli zamalujemy jakieś graffiti, robimy de facto miejsce na nowe, dlatego też tworzymy nowe wzory z tych już powstałych. Swastyka to doskonała baza do koniczyny, kwiatka itp.  – mówi uczestnik akcji z grupy Antifa, z Zagrzebia.

W Belgradzie problem jest powszechny. Na każdym budynku można spotkać symbole nienawiści. Najczęściej są to symbole organizacji ultraprawicowych, swastyki etc. Organizatorzy zastanawiają się, jak można nienawidzić wszystko i wszystkich. Starają się dotrzeć do źródeł tego sporu. W każdym z wyżej wymienionych miast sytuacja jest podobna. Uczestnicy akcji zapowiadają, że nie ustaną w swojej walce z mową nienawiści na ulicach.

– Na graffiti tego typu nikt nie reaguje, dopóki nie sfilmują tego kamery i nie zobaczy tego cały świat. Ja nie mogę tego oglądać i kiedy widzę takie symbole, reaguję. Dla mnie to nienormalne, że ludzie przechodzą obok tego, oglądają i nic. Takim sposobem mogą one istnieć latami i nikt nic z tym nie zrobi. Ludzie żyją totalnie w swoim świecie i najwyraźniej nie widzą niczego oprócz siebie. – mówi uczestnik z Zagrzebia.

Podobną akcję zorganizował niedawno Samir Hodović, frontmen zespołu Velahavle i członek grupy Dvadesetorica z Sarajewa. Razem z przyjaciółmi zamalował graffiti w swoim mieście. Wszystko zostało nagrane i pojawiło się w internecie. Reakcje mieszkańców Sarajewa były bardzo pozytywne.

źródła: slobodnaevropa.org, time.rs

 

About Agnieszka Kawczyńska

Ukończyła slawistykę na UŁ, aktualnie studiuje na II stopniu SEW na UW. Uzależniona od kultury serbskiej. Wielbicielka historii sztuki i kina autorskiego. W wolnych chwilach czyta Houellebecq'a.
KOMENTARZE