Home / Bałkany / BiH / BiH: awantura o hidżab
islamskazajednica.ba
islamskazajednica.ba

BiH: awantura o hidżab

Liczne głosy sprzeciwu wzbudziło postanowienie bośniackiej Krajowej Rady Sądownictwa i Prokuratury (Visoko sudsko i tužilačko viječe – VSTV), która to pod koniec stycznia 2016 roku wydała decyzję o zakazie noszenia symboli religijnych w instytucjach sądowych w całej Bośni i Hercegowinie. Zakaz ten dotyczy nie tylko pracowników takich instytucji, ale także adwokatów, oraz strony w procesach i postępowaniach. Dawno żadna regulacja prawna nie wzbudziła tak wielu emocji, a dotyczą one głównie hidżabu noszonego przez Boszniaczki. Żaden inny “symbol religijny” nie jest aż tak rzucający się w oczy. Opinia publiczna zawrzała, a VSTV sprecyzowało, że rzeczywiście, zakaz dotyczy głównie chust zakrywających włosy muzułmanek.

Z decyzją nie zgadzają się, co łatwo zrozumieć, Wspólnota Islamska, muzułmańscy publicyści, oraz  muzułmańskie organizacje kobiece. Zwracają oni uwagę na łamanie praw człowieka, szczególnie prawa wolności sumienia, myśli, wyznania, prawo do głoszenia swoich poglądów. Wiele kontrowersji wśród bośniackich muzułmanów budzi sam fakt zaliczenia hidżabu do symboli religijnych. Muzułmanie zwracają uwagę na to, że w prawodawstwie BiH nie ma w ogóle takiego pojęcia jak “symbol religijny”.

Obrona chusty

Rada Wspólnoty Islamskiej z Tuzli w oficjalnym oświadczeniu przypomina, że hidżab nie jest symbolem ani religijnym, ani narodowym, ale elementem praktyki religijnej muzułmanek, obecnym na terenie BiH od 500 lat, i zakaz noszenia go w miejscach takich jak sądy i inne instytucje prawne jest jawną dyskryminacją muzułmanek, których prawo do pracy i uczestniczenia w życiu publicznym powinny być takie same, jak reszty kobiet. Wspólnota Islamska w Tuzli apeluje o ponowne rozpatrzenie tej decyzji.

Doktor Dževada Šuško z Instytutu Islamskiej Tradycji Boszniaków twierdzi, że zakaz ten łamie postanowienia Deklaracji Praw Człowieka oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które gwarantują wolność praktyk religijnych. Jej zdaniem decyzja ta jest dowodem na to, że społeczeństwo bośniackie nie jest gotowe na przyjęcie zasad nowoczesnej demokracji, zaś zakaz noszenia hidżabu jest przejawem nie świeckości, ale dyskryminacji.

Reakcje niektórych wydają się wyolbrzymione. Profesor teologii Abdusamed Nasuf Bušatlić nazwał decyzję VSTV rasizmem. Jego zdaniem porównanie hidżabu do symboli religijnych, takich jak np. krzyż, jest zwykłą złośliwością, a przez wielu chusta na głowie muzułmanek uważana jest za “zwykły kawałek szmaty”. Bušatlić podkreśla, że zakrycie głowy było zwyczajem także innych religii abrahamowych, zaś w islamie jest po prostu częścią tożsamości kobiety, chroni ją, wpływa pozytywnie na jej rodzinę i małżeństwo. Co więcej, zdaniem profesora kobieta w czasach przedmuzułmańskich była postrzegana jedynie przez pryzmat swojej urody, tak więc traktowana przedmiotowo, zaś zakrycie pozwoliło dostrzec w niej inne wartości, moralne i intelektualne. Chusta jest dowodem jej przyzwoitości. Zakaz jej noszenia będzie dla kobiet ogromnym ciosem.

Doktor Nedim Begović z Wydziału Nauk Islamskich w Sarajewie zwraca uwagę na to, że obowiązek noszenia zakrycia dotyczy muzułmanek nie precyzuje poszczególnych miejsc, w których hidżab nosić trzeba lub nie (jak w przypadku chrześcijaństwa, gdzie obowiązek zakrycia głowy kobiety mają jedynie w niektórych świątyniach). W przypadku muzułmanek nie ma bowiem podziału na sytuacje zawodowe i prywatne – kwestia noszenia chusty ich nie rozróżnia. Przypomina on, że chusta nie jest symbolem – jest zaleceniem religijnym. Dlatego nie ma sensu porównywanie jej do np. krzyżyka u chrześcijanina, ponieważ ten nie ma nakazu lub zalecenia noszenia go na szyi. Zakaz noszenia hidżabu jest więc dyskryminacją muzułmanek w przestrzeni publicznej. Sędzina w chuście nie narusza zasady świeckości państwa.

Protesty w Światowy Dzień Hidżabu

Skutkiem decyzji VSTV było zorganizowanie 1 lutego, w Światowy Dzień Hidżabu, licznych protestów w całej Bośni i Hercegowinie. Organizacje kobiece, studenckie, Wspólnota Islamska, wspólnie zainicjowały pokojowe marsze, na których kobiety wyrażały swój sprzeciw. Elementem manifestacji często było wystąpienie muftiego lub imama. W marszu, który odbył się w Mostarze udział wzięła profesor języka i literatury, Ernesa Bihorac, która wyraziła obawę, że zakaz noszenia hidżabu w instytucjach sądowych może być początkiem rozszerzenia tego zakazu także na inne miejsca publiczne. W czasie marszów kobiety niosły ze sobą transparenty – “Mój hidżab – moja duma”, “Moja chusta, mój wybór, moje prawo” i wiele innych. Co ciekawe, kobiety z odkrytymi głowami uczestniczyły w marszach dając wyraz poparcia swoim koleżankom w chustach. Była obecna między innymi dyrektorka stowarzyszenia Kobiety BiH (Žene BiH).

Jak się tłumaczy VSTV

Krajowa Rada Sądownictwa i Prokuratury powołuje się na Ustawę o sądach z 2003 roku, w której mowa o tym, że na sali sądowej i w budynkach sądów nie ma miejsca na symbole religijne i narodowe. Wiceprzewodnicząca VSTV tłumaczy, że pozwalając muzułmanom na manifestowanie swojej religii, niebawem będzie trzeba zmierzyć się z tym, że inne grupy religijne zapragną na salach sądowych wieszać krzyże i inne symbole, otwierać kaplice. A sądy mają być świeckie, a nie religijne. Na poparcie swoich słów Ružica Jukić przywołuje Turcję, gdzie w sądach nie widuje się kobiet zakrytych.

Źródła: bportal.ba, slobodnaevropa.org, n1info.com, minber.ba, islamskazajednica.baislamskazajednica.ba

About Kamila Sadowska-Lasyk

Absolwentka filologii serbskiej na Uniwersytecie Śląskim, stypendystka programu wymiany studenckiej w Nowym Sadzie, od 2013 roku redaktorka portalu balkanistyka.org. Zainteresowanie Bałkanami skłoniło ją do podjęcia studiów slawistycznych a następnie przerodziło się w miłość do tego regionu. Poza Bałkanami interesuje ją przekład literacki, lubi też bieganie i fitness oraz dobrą literaturę. Aktualnie mieszka w Czarnogórze.
KOMENTARZE