Home / Bałkany / BiH / BiH: Krajobraz po wyborach lokalnych

BiH: Krajobraz po wyborach lokalnych

Autorka: Ewa Janas

Jak wynika z danych Centralnej Komisji Wyborczej BiH, zwycięzcą tegorocznych wyborów samorządowych została partia SDS [Srpska Demokratska Stranka], która zdobyła 40 mandatów (9 w koalicjach) najwyższych stanowisk w gminach w BiH, kolejne SDA [Stranka Demokratske Akcije]- 38 (z tego 2 w RS), SNSD [Savez Nezavisnih Socijaldemokrata] – 18, HDZ BiH [Hrvatska Demokratska Zajednica] – 13, SDP [Socijaldemokratska Partija Bosne i Hercegovine]11. W Federacji Bośni i Hercegowiny zwycięską partią okazała się SDA, w Republice Serbskiej SDS. Zanotowano wyjątkowo dużą liczbę głosów nieważnych – 5,5% (dla przykładu, wśród głosów na burmistrza Neumu aż 25%). Frekwencja wyniosła ok. 46,40% w Republice Serbskiej, 42,40% w Federacji BiH.

 

Wielkie zwycięstwo SDA, HDZ, SDS

W tegorocznych wyborach samorządowych znów dał o sobie znać przede wszystkim interes etniczny. Zwyciężyły partie narodowe, nacjonalistyczne. Upadku doświadczyły partie socjaldemokratyczne w obu entitetach. Jego przyczyną może być złożona kwestia narodowa, dla której socjaldemokraci nie znaleźli dobrego rozwiązania. W tym roku partie narodowe dostały nową szansę, czas pokaże, jak ją wykorzystają. Warto podkreślić, że tych wyborach samorządowych nie chodziło tylko o wyłonienie władz lokalnych na kolejne cztery lata, a był to swego rodzaju sondaż odbioru polityki partii na wszystkich poziomach. Dotyczy to w szczególności Federacji Bośni i Hercegowiny, w której trwa kryzys polityczny i partie z podobnym programem walczą o ten sam elektorat. W porównaniu do poprzednich wyborów lokalnych, w tych w znaczący sposób wzrosła popularność SDA i spadła SDP. Jest to widoczne zwłaszcza w żupanii Sarajewskiej, najważniejszej dla elektoratu proboszniackiego, gdzie SDA zdobyła 55 5000, SDP z kolei 38 000. SBB potwierdziło swoją mocną, trzecią pozycję.

Wśród Chorwatów największym poparciem cieszyła się, tradycyjnie już, partia HDZ BiH, choć zanotowała utratę kilku stanowisk w gminach centralnej BiH. HDZ 1990 zdołała zatrzymać większość stanowisk zdobytych na poprzednich wyborach, gdzieniegdzie poprawiając wynik. Szczególnie słabe rezultaty osiągnęli kandydaci partii HSP BiH.

Milorad Dodik – wielki przegrany

Największym przegranym tych wyborów okazał się Milorad Dodik, lider partii SNSD. SDS, partia, która jeszcze w 2008r., była niespójnym, politycznym outsiderem, przeciwieństwem dominującej SNSD, w tegorocznych wyborach zwyciężyła w 22 gminach RS (SNSD w 14). SNSD udało się zachować swój „bastion” – Banja Lukę, a także, między innymi, Wschodnie Sarajewo, Fočę oraz Brod. W Trebinju, z kolei, zwyciężyła koalicja „Zajedno za Trebinje”.

W przypadku wyników w RS, analitycy mówią o „trzęsieniu ziemi”. Porażka SNSD jest dla partii dużym szokiem, gdyż ta planowała zdobycie co najmniej 45 stanowisk burmistrzów, prezydentów i wójtów. Co więcej, SDS przejęła dużą liczbę głosów we wschodniej części BiH, co można już uznać za podwójną klęską partii M. Dodika.

Srebrenica w cieniu przeszłości

Szczególną uwagę społeczności międzynarodowej zwróciły wybory w Srebrenicy, gdzie tragiczna historia do dziś odgrywa ogromną rolę, nie tylko w kampanii wyborczej.

Przed wojną w byłej Jugosławii miasto zamieszkiwało ok. 37 000 ludzi, w dwóch trzecich Boszniaków, w jednej trzeciej Serbów. Wojna w znaczący sposób zmieniła strukturę etniczną miasta, gdyż wielu Boszniaków została wygnanych lub zginęło. Układ z Dayton, który podzielił Bośnię i Hercegowinę administracyjnie na Republikę Serbską i Federację BiH, przyznał Srebrenicę w całości RS. W międzyczasie, 10 000 Boszniaków wróciło do Srebrenicy. Dziś stanowią oni mniejszość. W związku z tym, że elektorat BiH kieruje się w przeważającej mierze interesem etnicznym, a planowano zmiany w obowiązującym dotąd, specyficznym prawie wyborczym, zagrożona została pozycja burmistrza – Boszniaka i rady gminy w większości złożonej z boszniackich radnych (ewenement w Republice Serbskiej). Prawo wyborcze wprowadzone w Srebrenicy, umożliwiało byłym mieszkańcom miasta – uchodźcom, głosowanie, mimo, że ci nie mieszkali już nawet w BiH. Przepis, wprowadzony pod naciskiem społeczności międzynarodowej, został zmieniony w tym roku, powodując ujednolicenie prawa wyborczego. Każda ze stron – serbska i boszniacka prezentowała swoje racje. Serbowie za ujednoliceniem prawa, wskazując na brak znajomości sytuacji w Srebrenicy Boszniaków, którzy ją opuścili, Boszniacy, przeciw ujednolicaniu prawa, wskazując na nienaturalne przyczyny obecnej struktury etnicznej miasta. Z obawy przed „utratą” Srebrenicy, Boszniacy rozpoczęli akcję „Głosuję na Srebrenicę”, która spowodowała masowe meldowanie się elektoratu proboszniackiego w Srebrenicy. Akcja, choć brzmiąca nieco absurdalnie, przyniosła efekty. Nowym burmistrzem Srebrenicy został Ćamil Duraković, kandydat niezależny, ale mający poparcie SDA, SDP, Stranke za BiH i SBB. Druga była Vesna Kočević, kandydatka SNSD.

Czas na zmiany?

Przetasowania na scenie politycznej BiH mogą oznaczać powolną restrukturyzację polityki i rozwój elektoratu, który potrafi wskazać partie działające na szkodę państwa i w największej mierze przyczyniające się do chaosu politycznego. Najwyraźniej widać to w Republice Serbskiej w przypadku M. Dodika, który do tej pory cieszył się dużym poparciem, a który przegrał z SDS. Sam zainteresowany przyznał swoją porażkę, jednocześnie podkreślając, że SNSD pozostaje mocną partią w RS i ważnym graczem, którego trudno będzie usunąć ze sceny. Kwestią otwartą jest, czym tak naprawdę różnią się programy SNSD i SDS i czy miejsca wystarczy dla obu partii. Innym przegranym jest partia SDP, która w tym roku straciła poparcie na rzecz SDA. Jak podkreśla S. Tihić, lider SDA, partia jest gotowa na współpracę z SDP, dla dobra mieszkańców. Analitycy z kolei mówią głośno o tym, że Zlatko Lagumdžija (lider SDP) powinien wycofać się z polityki, a zmniejszenie poparcia dla SDP jest karą za wprowadzany przez partię chaos. Co więcej, potrzebne jest jak najszybsze rozpoczęcie procesu uzdrawiania socjaldemokracji. Spoglądając na bośniacką scenę polityczną, trudno nie zauważyć, że państwu temu potrzebne będzie wiele lat rozwijania sensownego pluralizmu politycznego i nauki demokracji. W BiH, państwie liczącym cztery i pół miliona ludzi, istnieje 190 zarejestrowanych partii politycznych, co oznacza, że na jedną partię przypada ok. 20 000 mieszkańców, co stanowi rekord światowy. Trudno mówić o dojrzałym społeczeństwie i gotowości partii politycznych BiH do utworzenia solidnego i stabilnego rządu. Co więcej, wybory z 7 października odbyły się na zasadach określonych w porozumieniu z Dayton, które miało być rozwiązaniem tymczasowym. Mimo trwających ostatnio rozmów, nie udało wprowadzić zmian ani zaproponować żadnego dobrego rozwiązania. Pewnym jest, że działania muszą zostać podjęte jak najszybciej, bo państwo w takim kształcie nie ma najmniejszej szansy na rozwój, a co dopiero na członkostwo w NATO czy UE. Świetny egzamin z dojrzałości dla polityków i samego społeczeństwa. Czy zostanie zdany?

 

Źródło: 1.oslobodjenje.ba, 2. oslobodjenje.ba, 3. oslobodjenje.ba, 4. oslobodjenje.ba, 5. dw.de, 6.vecernji.ba, 7. izbori.ba

 

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE