Home / Bałkany / BiH: Różna historia I wojny światowej w szkołach na Bałkanach
Hapšenje Gavrila Principa u Sarajevu - klix.ba

BiH: Różna historia I wojny światowej w szkołach na Bałkanach

W 100 lat po wybuchu I wojny światowej uczniowie na Bałkanach uczą się różnych wersji historii tego konfliktu. Brak ujednolicenia i sposób tłumaczenia, zwłaszcza przyczyn wojny, mają odzwierciedlenie w konfliktach z lat dziewięćdziesiątych i są najczęściej wykorzystywane w celach politycznych. W związku ze zbliżającą się rocznicą ponownie rozgorzały dyskusje na ten temat.

Dopóki istniała Jugosławia, uczniowie uczyli się jednej wersji historii. Po rozpadzie każda z byłych republik stworzyła swoją własną historię, podpierając się podziałami społecznościowym oraz politycznym w tym regionie Europy. Jak zauważa dyrektor wykonawczy Centrum na rzecz Demokracji i Pojednania w Europie Południowo-Wschodniej, Nenad Šebek, przeszłość zostaje dostosowywana do potrzeb dyskursu elit rządzących w danym kraju i chwili. I tak dla jednych Gavrilo Princip jest zwykłym terrorystą, dla drugich buntownikiem, który miał ważne powody, by 28 czerwca 1914 roku zabić księcia Ferdynanda.

W Bośni i Hercegowinie, w której podziały etniczne są najbardziej wyraźne, nie istnieje jedna wersja historii, która byłaby odgórnie zaakceptowana. Każda z narodowości tłumaczy zamach na swój sposób. W wyniku tego dla Serbów zamieszkujących BiH atak na księcia Ferdynanda miał być tylko i wyłącznie pretekstem do rozpoczęcia agresji przez Monarchię Austro-Węgierską i Niemcy, które znalazły kozła ofiarnego w postaci Serbii. Z kolei Boszniacy i Chorwaci twierdzą, że Gavrilo Princip był wspierany przez Belgrad i to tam należy szukać winnych konfliktu.

Największy rozdźwięk dotyczący przyczyn wybuchu I wojny światowej widać w podręcznikach do nauki historii, które w sposób jednoznaczny pokazują, jak należy traktować zamach. W Republice Serbskiej Młoda Bośnia, do której należał Gavrilo Princip, jest traktowana jako organizacja. Natomiast chorwackie podręczniki, z których korzysta część uczniów na terenie BiH, opisują ją jako grupę terrorystyczną, która była wspierana przez Serbię. Jak zauważa wielu przedstawicieli środowisk intelektualnych, w tym profesor historii z Banja Luki, Željko Vujadinović, porównywanie Młodej Bośni i Gavrila Principa do terrorystów ma spowodować przerzucenie odpowiedzialności za I wojnę światową na stronę serbską. Wszystko to ma wymiar polityczny i ściśle wiąże się z konfliktem w BiH w latach 1992 – 1995.

Państwa bałkańskie dostosowują interpretację zamachu na arcyksięcia Ferdynanda do swojej polityki, którą opierają na konfliktach z lat dziewięćdziesiątych. W Serbii panuje przekonanie, że przyczyną wojny była chęć kontroli gospodarczej i dominacji nad Europą przez wielkie mocarstwa. Sam zamach natomiast traktowany jest jako pretekst, który miał doprowadzić do zniszczenia Serbii. Do dzisiaj serbska cerkiew prawosławna traktuje Gavrila Principa jako bohatera, który walczył za wolność i swój naród. W chorwackich szkołach dzieci uczone są, iż za wybuchem I wojny światowej stoi między innymi Serbia, która nie była zadowolona z powodu austro-węgierskiej aneksji Bośni i Hercegowiny. Serbowie, jak można przeczytać w chorwackich podręcznikach do historii, od zawsze rościli sobie prawo do tych terenów, a ich głównym celem było stworzenie Wielkiej Serbii i właśnie to było jednym z powodów zamachu. Z kolei na terenach Kosowa dzieci uczone są według dyskursu zawartego jeszcze w podręcznikach z czasów istnienia Jugosławii, w których Serbia była ukazana jako ta, która pragnęła uniknąć wojny. Po 1999 roku nazwano Gavrila Principa serbskim nacjonalistą, unika się jednak bezpośredniego oskarżenia Serbów jako tych, którzy są winni wybuchu I wojny światowej. Co jednak jest często podkreślane, poglądy Albańczyków różnią się od tego, co znajduje się w książkach do historii. W Macedonii, podobnie jak w Serbii, uważa się, że Monarchia Austro-Węgierska, Niemcy i Włochy wykorzystały zamach jako pretekst, by dokonać agresji. Jako współwinnych wymienia się także Bułgarów, którzy według dyskursu macedońskiego prowadzili politykę ekspansyjną, a w konflikt włączyli się, by zająć Macedonię.

Różne postrzeganie i interpretowanie przyczyn I wojny światowej można także zauważyć w przypadku planowania obchodów 100 rocznicy wybuchu tego konfliktu. W Sarajewie odbędzie się szereg spotkań, koncertów i wystaw związanych z tym wydarzeniem. W tym samym czasie przedstawiciele serbskiej społeczności, na czele z Emirem Kusturicom, zorganizują własne imprezy tematyczne w Wyszehradzie, a we wschodniej części Sarajewa odsłonią pomnik Gavrila Principa (podobny pomnik stanie także w Belgradzie).

Czy w obliczu tak wielu różnic możliwa będzie rewizja historii i nauczanie według jednego wzoru bez wzajemnych oskarżań? Wielu osób chciałoby, aby tak się stało. Jak na razie wydaje się to jednak nieosiągalne, co podkreślają zarówno środowiska intelektualne, jak i przypadkowo napotkane osoby zapytane przez dziennikarzy.

 

Żródło: klix.ba, vecernji.ba

About Anna Sokulska

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunkach filologiach polska i filologia serbska. Interesuje ją kultura Bałkanów, zwłaszcza Serbii. Uwielbia współczesną literaturę serbską i polską. W wolnych chwilach lubi podróżować i uczyć innych. Aktualnie jest studentką studiów podyplomowych na kierunku Nauczanie języka polskiego jako obcego na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie.
KOMENTARZE