Home / Bałkany / BiH / BiH: Trzy twarze wojny w sarajewskich szkołach
deca-obaveze-skola-kurir-info.rs

BiH: Trzy twarze wojny w sarajewskich szkołach

Dzieci uczęszczające do szkół w Sarajewie mogą mieć przekazywaną kompletnie inną wiedzę na temat wydarzeń historycznych, które, zdawać by się mogło, powinny stanowić analizę faktów. Mowa o sarajewskich szkołach, które zbadało BIRN – Justice Report, i kwestii interpretacji wydarzeń ostatniej wojny.

Wiedza na ten temat pochodzi przede wszystkim nie z podręczników, a subiektywnych źródeł – internetu, mediów, rodziców. W efekcie tego, jedni widzą przedstawicieli danej narodowości jako ofiary, inni uważają tych samych za zbrodniarzy.

Pytanie o to, kto rozpoczął wojnę pozostaje bardzo drażliwą kwestią. Prowadzi między innymi do powstawania teorii o „wielkich siłach”, którym przeszkadzała wspólnota byłej Jugosławii. Poza tym pozostaje kwestia analizy słuszności obarczania winą Serbii i wszystkich Serbów, bez wzięcia pod uwagę faktu, że narodowość jednostki nie musi oznaczać poparcia dla idei propagowanych przez społeczeństwo/władzę danego państwa.

Pod lupę wzięto trzy szkoły z Sarajewa i Sarajewa Wschodniego (uznawanego za „serbską” część), w których zajęcia z historii odbywają się według różnych planów i programów.

Wydarzenia z czasów wojny nie są omawiane w podręcznikach, ale nauczyciele poruszają ten temat. Jedni widzą przyczyny wybuchu wojny w ekonomicznej sytuacji Jugosławii. Płace były wypłacane nieregularnie, standard życia się pogorszył, a to prowadziło do łatwej manipulacji ludźmi, w której media pełniły rolę znaczącego instrumentu. Inni podkreślają, że wojsko przybyło z Serbii i w ten sposób doszło do agresji na BiH, co w szerszej perspektywie miało na celu utworzenie Wielkiej Serbii.

Zdania są podzielone również w kwestii procesów dotyczących zbrodni wojennych w Trybunale w Hadze i przed sądami w BiH. Instytucje te oskarżane są o podejmowanie decyzji motywowanych politycznie, ale ich zwolennicy podkreślają, że po latach wyroki te stanowić będą wartościowe historyczne źródła. Historycy dodają, że obiektywne spojrzenie na tego typu wydarzenia możliwe jest nie wcześniej niż po upływie 30 lat. Dużo łatwiej będzie się porozumieć tym generacjom, które teraz się pojawiają niż ludziom, którzy urodzili się przed wojną.

Trzy szkoły, w których Justice Report prowadził badania, są od siebie oddalone o około 10 km. To, co jest przez wszystkich przekazywane w ten sam sposób, to data podpisania porozumienia z Dayton, które oceniane jest za moment przerwania działań wojennych.

Nauczyciele twierdzą, że dzieci są w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest prawdą, a co kłamstwem. Jako osoby, na których spoczywa obowiązek wychowywania nowych pokoleń, wskazują im potrzebę sięgania do wielu różnych źródeł informacji.

Warto podkreślić, że w pewnym sensie istnieją trzy prawdy. Świadomie używa się tego słowa, bo wersje oznaczają przedstawienie jakiegoś wydarzenia niekoniecznie zgodnie z prawdą, ale dla każdego narodu wojna ta miała inne oblicze i dla nich samych te wersje są prawdą.

Młodzież sama przyznaje, że najmniej wiarygodnym źródłem jest internet. Wiedzą, że w zależności od tego, czy jest to strona serbska, czy chorwacka, wydarzenia będą opisane z zupełnie innej perspektywy, czasem bez zachowania jakiejkolwiek równowagi.

Nauczyciele w rozmowach z rodzicami ostrożnie odnoszą się do tematu, ale najczęściej podkreślają zbyt niskie kary oskarżonych o zbrodnie. Ratko Mladić jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w przypadku omawianego tematu. Dla jednych jest po prostu osobą stojącą na czele wojska, biorącą na swe ramiona obowiązek, którego inni się bali. Dla drugich spoczywa na nim odpowiedzialność za świadome dowodzenie i przyjęcie takich zobowiązań. Wszyscy oni liczą na sprawiedliwe wyroki w jego sprawie, ale dla każdego oznacza to inną decyzję.

Nauczyciele podkreślają jednak, że dzieci między sobą nie poruszają tego tematu często. Wiedzą, że żyją w mieszanym społeczeństwie i nie chcą się nawzajem obrażać.

Należy iść dalej, a fakty zaakceptować, jakiekolwiek by nie były. Jest to kwestią czasu, ale z perspektywy wydarzeń lat 90. na terenie byłej Jugosławii warto zadać sobie pytanie, czy należy rozdrapywać bolesne rany i podsycać spory, czy w oparciu o sprawiedliwe osądzenie odpowiedzialnych za zbrodnie ludzi i przyjęcie odpowiedzialności tworzyć nowe, dobrosąsiedzkie stosunki działające na korzyść całego regionu.

Stworzenie podręczników dla dzieci i młodzieży nie będzie łatwym zadaniem. Każda narodowość będzie mieć swoje oczekiwania, a sposób, w jaki przedstawi się tak istotne wydarzenia, może być bardzo znaczący w przyszłości.

 

Źródło: radiosarajevo.ba, justice-report.com

About Angelika Zanki

Absolwentka Europeistyki i Slawistyki Zachodniej i Południowej (kroatystyka) na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała również na Wydziale Filozoficznym w Zagrzebiu, doktorantka UW. Jej korzenie wywodzą się z Dalmacji, stąd miłość do Chorwacji i zainteresowanie całym regionem. Lubi zajmować się tłumaczeniami i uczeniem chorwackiego. Zainteresowana sytuacją polityczną i gospodarczą Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, jak i kulturą obu krajów.
KOMENTARZE