Home / Bałkany / BiH / BiH: W sidłach skrajnej prawicy

BiH: W sidłach skrajnej prawicy

Autor: Samir Huseinović

W Centrum Banja Luki 21 listopada odbył się marsz członków ruchu Ravnagora. Powodem były obchody 93. rocznicy wejścia wojsk serbskich do tego miasta w 1918 roku.

Organizatorem przemarszu, w którym uczestniczyli również członkowie ruchu, był Komitet odpowiedzialny za pielęgnowanie pamięci wojen wyzwoleńczych Władz Republiki Serbskiej. Członkowie ruchu przemaszerowali przez centrum miasta z flagami, ubrani byli w mundury czetników. Następnie położyli kwiaty przed grobem świętego Pantelija, a ku pamięci Serbów poległych w I Wojnie Światowej została odprawiona msza w kościele Św. Trójcy.

Parlament BiH nigdy nie zatwierdził ustawy o zakazie działania faszystowskich i neofaszystowskich organizacji. Są temu przeciwne partie polityczne z RS. W związku z tym czetnicy mogli zgodnie z prawem zorganizować marsz w mieście, z którego w 1992 i 1993 roku przepędzono prawie wszystkie chorwackie i bośniackie rodziny. Większość z nich nigdy nie wróciła do swoich domów lub z powodu różnych działań została zmuszona do sprzedania swoich posiadłości i na zawsze opuściła miasto.

Ruch czetnicki przemaszerował również przez miasto podczas 16. rocznicy podpisania porozumienia w Dayton, które powinno być gwarancją ładu w tym regionie. Dopóki w BiH nie zostanie podpisana ustawa zabraniająca działania organizacjom faszystowskim, dopuszczalne będą podobne marsze. W BiH nie ma również ustawy regulującej kwestie dotyczące Holokaustu i ludobójstwa, co według analityków stanowi dodatkową zachętę do tworzenia grup skrajnie prawicowych.
– Siły polityczne wzmacniają konflikt kryjąc się za porozumieniem z Dayton i wykorzystując grupy skrajnej prawicy, które uniemożliwiają powrót uchodźców, a w związku z tym działają na szkodę integracji BiH – tłumaczy wykładowca z Wydziału Filozoficznego w Sarajewie, dr Salih Foćo.
Dr Salih Foćo podkreśla, że prawicowy ekstremizm ożywił się w BiH w związku z wpływem sąsiadujących państw regionu (czetnickie i ustaszowskie ruchy), a poprzez wiarę – z ziem arabskich (wahabici).
– Wojna i kryzys ekonomiczny sprawiły, że ten region stał się szczególnie podatny na manipulacje, a skrajne grupy, które tutaj działają dążą do destabilizacji Europy i zapobiegają normalizacji sytuacji w regionie byłej Jugosławii – kontynuuje dr Salih Foćo.
Na ruch Wahabitów w BiH zwraca uwagę również dziennikarz Radia 1, Mustafa Karahmet. Podkreśla, że ich radykalna doktryna skierowana jest również do muzułmanów, których pragną nawrócić na „dobrą drogę”. Karahmer przypomina terrorystyczne ataki Wahabitów w Sarajewie, Bugojnu i atak na organizatorów festiwalu Queer.

– Siły liberalno-demokratyczne na Bałkanach muszą zwrócić uwagę na skrajną prawicę – powiedział Deutsche Welle wykładowca z Wydziału Filozoficznego w Zagrzebiu, dr Ivo Goldstein.
Dr Goldstein uważa, że skrajna prawica na Bałkanach w dzisiejszych czasach nie jest aż tak bardzo związana z II Wojną Światową i narodowym socjalizmem.
– Pogarda i nienawiść do innej wiary lub innego narodu niszczy społeczne więzi w danym kraju i utrudnia normalizację stosunków z sąsiadami. Musimy być również świadomi, że jedna skrajność karmi drugą, co jest charakterystyczne dla krajów bałkańskich, a w szczególności dla BiH – twierdzi dr Ivo Goldstein.
– Ekstremizm w BiH karmi poglądami różne narodowości i wiernych różnych wyznań, stwarzając atmosferę w której rozliczenie z przeszłością nie jest możliwe. Jest to ciężka sytuacja w której żadna ze stron nie odpuści – podsumowuje dr Ivo Goldstein.
Analitycy twierdzą, że BiH i innym państwom regionu przyjdzie zmierzyć się z jeszcze bardziej radykalnymi formami prawicowego ekstremizmu, ponieważ społeczne dno kryzysu gospodarczego jeszcze nie dało o sobie znać.

Tekst: slobodna-bosna.ba, 6yka.com, dw-world.de, tłum. i red. Alicja Samolewicz

About Alicja Samolewicz

KOMENTARZE