Home / Bałkany / Bałkany Zachodnie / Broń syryjskich rebeliantów pochodzi z Chorwacji?

Broń syryjskich rebeliantów pochodzi z Chorwacji?

syria - vecernji.hr

 

Nie tylko nielegalna broń w krajach UE pochodzi z Bałkanów Zachodnich. New York Times, potwierdzając informację, która wcześniej pojawiła się w dzienniku Jutarnji list napisał, iż syryjscy rebelianci posługują się sfinansowaną przez Arabię Saudyjską, która pochodzi z Chorwacji.  Broń, która miała być nadwyżką pozostałą po wojnie w latach 90-tych,  miała dotrzeć do rebeliantów w grudniu, przez Jordan.

NYT sugeruje, że na chorwackim lotnisku Pleso zaskakująco często pojawiały się jordańskie samoloty towarowe. Stany Zjednoczone miały być pośrednikiem w tej operacji, jednak ich rola jest niejasna.  Pomoc dla świeckich syryjskich rebeliantów miała zacząć pojawiać się w Syrii po tym, jak kilka państw zachodnich zdecydowało się pomóc opozycji po zawieszeniu dostaw broni z Iranu.

Informacji tych nie potwierdziły ani władze Arabii Saudyjskiej, ani Jordanu, odmawiając rozmowy z dziennikarzami NYT. – Nie dostarczaliśmy im broni – powiedziała z kolei rzecznik chorwackiego Ministerstwa Obrony, Danijela Barišić.

Igor Tabak, analityk wojenny uznał sprzedaż broni do Syrii za mało prawdopodobną. Jego zdaniem, po zakończeniu wojny broń pochodząca z tego okresu pojawiała się na czarnych rynkach, ale obecnie Chorwacja bardzo ściśle przestrzega prawa unijnego.  – Nie mogę sobie wyobrazić, żeby większe ilości broni opuściły kraj i nie były sankcjonowane przez rząd. Nie mówię, że jest to nie możliwe, ale jest mało prawdopodobne.

Jednocześnie Chorwacja wspiera finansowo obóz dla uchodźców Atmeh, umieszczony przy granicy z Turcją. Pomoc w wysokości 1 mln HRK (0,55 mln PLN) została wpłacona na konto nowopowstałej paryskiej organizacji CODSSY (Grupa na Rzecz Rozwoju i Pomocy dla Syrii), która wspiera rewolucję i udziela pomocy humanitarnej, podczas gdy o wiele skromniejsza pomoc finansowa z innych krajów regionu została wpłacona na konta bardziej znanych organizacji humanitarnych. Kilka dni po wpłacie stosunkowo wysokiej kwoty Francja ratyfikowała chorwacki Traktat Akcesyjny.

Obóz w Atmeh powstał spontanicznie, gdy Turcja zamknęła granicę. Panujące tam warunki są bardzo ciężkie i nie dociera niemal żadna pomoc międzynarodowa.

Zaangażowanie Chorwacji w sprawy syryjskie nie jest przypadkowe – to na terenie tego kraju znajdują się pola naftowe koncernu Ina; w 2012 drastycznie spadł też chorwacki eksport do Syrii. Jednak analitycy powątpiewają w możliwość poprawy stosunków gospodarczych po zmianie władz w Syrii; przykładem jest sytuacja stosunków z Libią, które po zmianie władzy znalazły się w stanie stagnacji, podczas gdy inne państwa regionu wykorzystały sytuację  i postarały się o ponowne nawiązanie stosunków gospodarczych.

Źródło: jutarnji.hr, vecernji.hr, seebiz.eu, nytimes.com

About Karolina Wlodarczyk

KOMENTARZE