Home / Bałkany / Słowenia / Bruksela: PKB Słowenii wzrośnie dopiero w 2014 r.

Bruksela: PKB Słowenii wzrośnie dopiero w 2014 r.


Słowenię czeka w tym roku 2,3% spadek PKB, w przyszłym roku spadek wyniesie 1,6%, dopiero w 2014 PKB Słowenii wzrośnie o 0,9%, takie dane przedstawiła Komisja Europejska.

Ponadto Bruksela prognozuje, że w 2013 roku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie w Słowenii 3,9%, czyli znacznie powyżej górnej granicy, która wynosi 3%.

Tym razem prognozy Komisji Europejskiej dla Słowenii są wyraźnie słabsze od poprzednich, majowych, znacznie gorsze od średniej w strefie euro i nieco gorsze od wrześniowej prognozy słoweńskiego Urzędu Analiz Makroekonomicznych i Rozwoju (UMAR). W maju Komisja prognozowała, że w tym roku Słowenia odnotuje 1,4% spadek PKB, a w przyszłym roku 0,7% wzrost.

Przy 2,3% spadku PKB Słowenia znalazła się w tym roku na trzecim miejscu od końca w strefie euro, wspólnie z Włochami i Cyprem. W gorszej sytuacji jest jedynie Grecja, z 6% spadkiem PKB, i Portugalia, z 3% spadkiem. Przyszły rok nie będzie przychylny dla Słowenii, podobnie jak dla Grecji i Cypru.

Zła sytuacja w Słowenii dotyczy również sektora finansów publicznych. Wcześniej Komisja prognozowała, że deficyt budżetowy wyniesie w tym roku 4,3%, a w przyszłym roku 3,8% PKB, teraz zapowiada kolejno: 4,4% i 3,9% PKB. W 2014 roku powinien wzrosnąć do 4,1%. Jeżeli Słowenia w 2013 roku nie zejdzie poniżej 3% PKB, grozi jej kara finansowa.

Ciągle rośnie również dług publiczny Słowenii. Choć znajduje się wyraźnie poniżej średniej w strefie euro i wciąż poniżej 65% PKB, czyli górną granicą ustaloną przez przepisy europejskie, ale według prognoz Komisji wzrośnie w tym roku do 54%, w przyszłym roku do 59%, a w roku 2014 do 62,3% PKB.

Pogorszyły się również prognozy dotyczące bezrobocia. W tej dziedzinie Słowenia znajduje się powyżej średniej w strefie euro, a liczby wciąż rosną. W tym roku stopa bezrobocia wyniesie 8,5%, w przyszłym roku 9,3%, a w 2014 roku 9,6%.

Źródła: rtvslo.si, delo.si

About Aleksandra Goczol

KOMENTARZE