Home / Bałkany / Bruksela: Premier rządu tureckiego naciska na kontrolę sądownictwa w Turcji
Erdogan w Brukseli - publico.pt

Bruksela: Premier rządu tureckiego naciska na kontrolę sądownictwa w Turcji

 W zeszłym tygodniu, na dzień przed pokojową konferencją Genewa-2 na temat Syrii, Recep Tayyip Erdoğan udał się do Brukseli w celu zakończenia rozmów dotyczących wejścia Turcji do Unii Europejskiej, rozmów toczących się już od 2005r. bez znaczących efektów. To też pierwsza tego typu wizyta głowy rządu tureckiego w stolicy Belgii od 5 lat, mająca scalić Republikę Turecką z Europą. Jednakże, w trakcie spotkania doszło do rzeczy zgoła nieprzewidzianych.

Recep Tayyip Erdoğan, zmagający się z największym kryzysem w historii swoich 10-letnich rządów, podkreślił w Brukseli zamiar ograniczenia władzy sądowniczej. W trakcie konferencji prasowej, szef Komisji Europejskiej, José Manuel Barroso stwierdził, że Europejczycy „przejmują się ostatnimi wydarzeniami w Turcji”.

- Byłem stosunkowo zadowolony podczas debaty, ponieważ minister Erdoğan zapewnił nas o swojej chęci pełnego respektowania prawa, niezależności sądownictwa i rozdzielności władzy – dodał Barroso pod koniec spotkania.

Ze swojej strony Erdoğan zapewnił, że szczerze popiera rozdzielność władzy, ale pod warunkiem rozdzielności interesów.

- Władza sądownicza nie może wyjść poza swoją misję i pełnomocnictwo, natomiast władza wyższa, to władza ludu reprezentowana przez parlament, dlatego też dopasowuje się ona do władzy ustawodawczej, która wykonuje odpowiednie regulacje prawne. – podkreślił.

Swoją decyzję umotywował zaangażowaniem sędziów i prokuratorów w śledztwo nad oskarżeniami o korupcję w „spisku” swego przeciwnika Fethullaha Güllena.

Jest zbyt wcześnie, żeby stwierdzić, iż Turcja na nowo oddala się od Unii Europejskiej, lecz trzeba bez wątpienia zwrócić uwagę na realne próby ograniczenia władzy sądowniczej. Ponadto, Erdoğan podkreślił niecierpliwość Turków wobec powolnego procesu jej pełnego wejścia do Europy oraz kwestię Cypru, którego południowa część ze stolicą w Nikozji od 2004 r. jest członkiem Unii Europejskiej, a którego północna od 1974 r. pozostaje pod rządami Turcji.

Europejczycy kładą nacisk na unormowanie relacji Ankara-Nikozja. Ich wątpliwości wynikają z niechęci niektórych krajów, przede wszystkim Niemiec, zaniepokojonych szybkim wzrostem populacji muzułmańskiej w Unii Europejskiej.

Czy Turcji uda się zdobyć na tyle siły, by utrzymać swoją rolę w syryjskim kryzysie? W każdym razie cały czas korzysta ze swej kluczowej pozycji na geopolitycznej mapie. Europejscy politycy chcą za wszelką cenę oddalić ryzyko zerwania stosunków z Ankarą, nie tylko ze względu na jej bliskość z Syrią. Przede wszystkim, dlatego że Turcja jest niezbędna do zatrzymania napływu imigrantów do Unii Europejskiej.

Recep Tayyip Erdoğan jest całkowicie świadom reguł gry, prezentując w Brukseli swoją wizję kryzysu syryjskiego. W trakcie spotkania przypomniał o liczbie ok. 700 000 uchodźców syryjskich, których przyjął, na co wydał już ok. 1,5 miliarda €.

- Ludzkość nie może dłużej czekać. Mamy zbyt wiele pytań odnośnie tego, kto zastąpi Baszszara al-Asada. Jeśli pozostaniemy bierni na spotkaniu Genewy-2, rezultaty będą jedynie rozczarowujące. – podsumował premier Turcji, Recep Tayyip Erdoğan.

Źródła: publico.pt/turquia  rfi.fr/turquie

About Magdalena Malec

Studentka (już prawie absolwentka!) Studiów Filologiczno-Kulturoznawczych na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zgłębia tajemnice trzech języków obcych, co wiąże się z częstym płaczem i zgrzytaniem zębów. Jej miłością są j. obce, choć to trudny i burzliwy związek (patrz wyżej). Jej największą pasją jest język i kultura turecka, podróże, rzewna muzyka orientalna, poetyckie tureckie kino i taniec wschodni. Zafascynowana różnicami kulturowymi między krajami arabskimi, Iranem oraz Turcją, wzdycha po nocach o podbojach lingwistycznych na Bliskim Wschodzie.
KOMENTARZE