Home / Bałkany / Bułgaria / Bułgaria: Dymisja dwóch ministrów w rządzie Borisowa

Bułgaria: Dymisja dwóch ministrów w rządzie Borisowa

W czwartek wieczorem minister zdrowia Stefan Konstantinow oraz minister gospodarki i energetyki Trajczo Trajkow podali się do dymisji.

Dymisja Trajkowa była spodziewana od dawna, gdyż od dłuższego czasu pozostawał on w konflikcie z premierem Bojko Borisowem, nastąpiła jednak w nieoczekiwanym momencie, podczas wizyty członków rządu w Katarze. W kraju nad Zatoką Perską miało miejsce forum biznesowe, podczas których zaprezentowano bułgarskie firmy eksportowe. Jej przebieg i organizacja różniła się jednak znacząco od planu przygotowanego przez bułgarski rząd.

Początkowo organizacja tego wydarzenia należała do Agencji dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw (AMSP) podległa Ministerstwu Gospodarki, później przejęło je bułgarskie MSZ. Spotkanie nie zostało należycie przygotowane i minister Trajkow wraz z bułgarskimi biznesmenami na próżno oczekiwali katarskich inwestorów, którzy o czasie i miejscu spotkania nie zostali poinformowani. Odpowiedzialnością obciążony został nie minister spraw zagranicznych – Nikołaj Mładenow, który uchodzi za bliskiego premierowi, lecz minister gospodarki Trajczo Trajkow, który nie ma partyjnej legitymacji.

W kuluarach twierdzi się, że Borisow już od dawna chciał pozbyć się Trajkowa z rządu. Ten obok ministra finansów Simeona Diankowa uchodził bowiem za stroniącego od partyjnej polityki, która nastawiona jest często na populizm, nie zaś na bułgarską rację stanu. Trajkow był głównym architektem polityki antyrosyjskiej, doprowadzając do zerwania porozumienia wobec budowy ropociągu Burgas – Aleksandropoulis (z większościowym udziałem Rosjan), a w ostatnich dniach elektrowni w Belene (budowę gotowa była samodzielnie przeprowadzić rosyjska Atomstrojeksport, spółka córka Rosatom).

Premier Borisow zaprzecza, jakoby dymisja Trajkowa była ukłonem w kierunku Moskwy i oznaczała ocieplenie stosunków z Rosją.

– W czasie moich rządów bułgarsko-rosyjskiej elektrowni w Belene nie będę budował –zapewnił Borisow podczas konferencji prasowej po jego powrocie z Kataru.

Wiadomo jednak, że trwają rozmowy z Gazpromem celem obniżenia cen dostaw gazu. Rosyjska spółka państwowa uzależnia je od możliwości bezpośredniego wejścia na rynek bułgarski poprzez udziały w krajowej sieci przesyłowej, a także uzyskanie własności w projektowanym gazociągu South Stream na bułgarskim odcinku, dzięki czemu rosyjska spółka mogłaby obniżyć koszty transportu gazu przez ten kraj. Do tej pory Sofia sprzeciwiała się takim pomysłom.

Wkrótce okaże się jakie jest stanowisko premiera Borisowa w decyzjach nowego ministra gospodarki i energetyki, dotychczasowego zastępcy Trajkowa, Deljana Dobrewa.

Źródło: dnevnik.bg, capital.bg

About Łukasz Fleischerowicz

KOMENTARZE