Home / Bałkany / Bułgaria / Bułgaria: Ogrody zoologiczne do likwidacji?
Jaguar

Bułgaria: Ogrody zoologiczne do likwidacji?

Bułgaria, podobnie jak wiele innych państw z niedługim stażem w Unii Europejskiej, zmaga się z problemem dostosowania swojej infrastruktury do unijnych przepisów. Tym razem sprawa dotyczy bułgarskich ogrodów zoologicznych, spośród których tylko 20% posiada obecnie licencję umożliwiającą otwarcie obiektu dla odwiedzających.

Trudną sytuację ogrodów zoologicznych w Bułgarii przeanalizowała gazeta trud.bg. Według dziennika, w 15-stu z 20 bułgarskich ogrodów zoologicznych trwają w tym momencie kontrole, mające zadecydować, czy panują w nich odpowiednie warunki dla zwierząt. Pod lupę inspektorów trafią przede wszystkim wymiary klatek i wybiegów dla zwierząt, sprawdzony zostanie ich stan. Ogrody zoologiczne powinny zapewniać zwierzętom warunki jak najbardziej przypominające naturalne środowisko, w jakim żyją dane gatunki na wolności. Tymczasem rzeczywistość w bułgarskich zoo nie wygląda dobrze. W niemal wszystkich obiektach zwierzęta mają za mało przestrzeni, a zieleń zastępuje beton. Zarzuty dotyczą również niewystarczających zabezpieczeń, które doprowadziły kilkukrotnie do ucieczki niebezpiecznych zwierząt z klatek, lub nawet z samego terenu zoo. Taki przypadek miał miejsce w 2007 r. w Błagojewgradzie, gdzie z zoo uciekły dwa niedźwiedzie. Zwierzęta zostały zatrzymane dzięki postrzeleniu nabojami ze środkiem usypiającym.

Wszystko z powodu braku środków, które często wystarczają jedynie na skromne wyżywienie zwierząt. Ogrody muszą czekać na dofinansowanie z samorządów lub z funduszy europejskich. Sytuacji nie poprawia fakt, że zamknięcie zoo przez cofnięcie licencji pozbawia ośrodek wpływów z biletów. Wówczas pojawia się kolejny problem, ponieważ nie wiadomo, co zrobić z przebywającymi w tych ogrodach zwierzętami. Licencjonowane ogrody nie są w stanie przyjąć wszystkich zwierząt z zamykanych obiektów z powodu braku odpowiedniej przestrzeni. Organizacje pozarządowe działające na rzecz ochrony dzikich zwierząt uczestniczą w procesie znajdowania nowych domów dla zwierząt z likwidowanych ogrodów, ale nie jest to łatwe, zwłaszcza jeśli chodzi o najpopularniejsze gatunki, jak niedźwiedzie, lwy czy jaguary, ponieważ praktycznie wszystkie europejskie ośrodki już hodują te zwierzęta.

Według danych bułgarskiego Ministerstwa Ochrony Środowiska bramy zoo są zamknięte dla gości w Płowdiwie i Kiustendile. Budowa nowoczesnego zoo w Płowdiwie, mającego powstać w miejscu dotychczasowego ogrodu nieczynnego od 2008 r., jest blokowana przez ekoaktywistów, którzy złożyli skargę w sądzie administracyjnym w związku z koniecznością naniesienia zmian w planie zagospodarowania przestrzennego. Jego obecny kształt nie pozwala na powiększenie istniejącego zoo i na powstanie w tym miejscu nowej infrastruktury.

Często oprócz środków z samorządu czy z funduszy europejskich, zoo korzystają z pomocy okolicznych mieszkańców. Przykładem takiej współpracy jest ogród zoologiczny w Pawlikeni. Otrzymuje on od lokalnych rolników i przetwórców m.in. mięso, owoce i warzywa, które nie nadają się już do sprzedaży, ale mogą być przeznaczone dla zwierząt.

W wielu ogrodach zoologicznych pozbawionych licencji, np. w Ruse, Szumen czy Pawlikeni trwają prace remontowe, mające na celu polepszenie warunków życia tamtejszych zwierząt i dostosowanie ich do unijnych wymagań. Jednak jak widać na przykładzie warneńskiego zoo, samo spełnienie wszystkich warunków umożliwiających odzyskanie licencji nie gwarantuje natychmiastowego sukcesu. Tamtejszy samorząd tylko w ubiegłym roku zainwestował w zoo ok. 300tys. BGN (ok. 153 tys. EUR), a mimo to ogród zoologiczny w Warnie czeka na ponowne przyznanie licencji już ponad 4 miesiące.

Pozostaje mieć nadzieję, że unijne przepisy faktycznie poprawią warunki życia zwierząt w ogrodach zoologicznych nie tylko w Bułgarii, ale we wszystkich krajach Unii Europejskiej oraz, że staną się zarówno atrakcją turystyczną, jak również ośrodkami badań naukowych i centrami edukacyjnymi.

Źródło: trud.bg, plovdiv24.bg

About Alicja Dytkowska

KOMENTARZE