Home / Bałkany / Bułgaria / Bułgaria: Wspominanie imienia cara Symeona II w liturgii prawosławnej
DSC_1225

Bułgaria: Wspominanie imienia cara Symeona II w liturgii prawosławnej

Dwaj bułgarscy prezydenci Rosen Plewneliew i Georgi Pyrwanow potępili decyzję Świętego Synodu dotyczącą wspominania imienia Symeona Sakskoburggotskiego jako cara Bułgarów w czasie odprawiania liturgii we wszystkich prawosławnych cerkwiach oraz monastyrach.

– Z punktu widzenia konstytucji i prawa nie ma czegoś takiego jak tytuł cara i nie jest on uznawany w Bułgarii. – stwierdził wykładowca prawa konstytucyjnego Uniwersytetu Sofijskiego dr Atanas Sławow. Z drugiej strony zaznaczył on, że w Bułgarii obowiązuje rozdzielność Cerkwi od państwa.

– Nasza Cerkiew, tytułując Symeona Sakskoburggotskiego carem Bułgarów, odwołuje się do konstytucji tyrnowskiej [obowiązującej w Bułgarii w latach 1879–1947 – przyp. red.]. Najwyraźniej Cerkiew deklaruje wierność i przynależność do tego minionego ładu konstytucyjnego, co należy traktować jako poważny problem. Jest to pewnego rodzaju dualizm, który, z punktu widzenia funkcjonującego prawa publicznego, jest niedopuszczalny. – podkreślił dr Sławow.

– W momencie odprawiania liturgii, w którym powinno następować wspomnienie cara bułgarskiego Symeon II, według kanonu, dopuszczalne jest przywołanie intencji obecnie funkcjonujących władz państwowych. (…) Oczywistym jest, że decyzja Święty Synod ma charakter polityczny. (…) Decyzja Synodu nie może być rozpatrywana jako pojedynczy fakt. Jest to część serii wydarzeń, nie tylko w Bułgarii, ale i w Rosji, które należy traktować jako próbę ustanowienia monarchii. – skonstatował dr Sławow.

Ze stanowiskiem dr Atanasa Sławowa zgadza się teolog Toni Nikołow, który uznał decyzję Świętego Synodu za zaskakującą, gdyż wspominanie w czasie liturgii imienia Simeona sugeruje, że Bułgaria jest monarchią, a nie republiką. – Podobno pan Sakskoburggotski chce 9 maja [tj. Dzień Zwycięstwa – przyp. red.] jechać do Rosji i działać w tym kierunku. – podkreślił Nikołow.

Symeon Sakskoburggotski panował jako ostatni car Bułgarii (1943–1946). Został pozbawiony władzy przez reżim komunistyczny i zmuszony do emigracji. Powrócił do kraju dopiero w 1996 roku i zaangażował się w politykę. W latach 2001–2005 sprawował urząd premiera Bułgarii, stojąc się jedynym monarchą w historii, któremu drogą demokratyczną udało się odzyskać władzę w republice.

Źródła: actualno.com, actualno.com

About Krzysztof Popek

Doktorant historii i student filologii bułgarskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zafascynowany XIX-wiecznymi Bałkanami, psami corgi Elżbiety II oraz czarną kawą.
KOMENTARZE