Home / Bałkany / Chorwacja / Chorwacja: Film dokumentalny o Krležy

Chorwacja: Film dokumentalny o Krležy

Autor: Davor Mandić

Ponieważ chorwackie instytucje kulturalno-artystyczne nie dość godnie obeszły jubileusz Krležy – jak mówi nowa minister kultury, Andrea Zlatar – w 30. rocznicę śmierci, to artysta doczekał się przynajmniej filmu dokumentalnego. Niewiele jest informacji z lat młodzieńczych Krležy, dlatego w wytwórni filmowej Interfilm entuzjastycznie przyjęto zaproszenie reżysera Željka Senečicia, by nakręcić film o Krležy.
Pracę nad filmem, nazwanym po prostu „Krleža”, według scenariusza Tomislava Sabljaka, rozpoczęto dokładnie rok temu – w 29. rocznicę śmierci Krležy. Rezultatem są trzy epizody po 50 minut, które ciągle czekają, by zakupiła je telewizja publiczna lub by w inny sposób je rozpowszechniono.
Kopia, którą obejrzeliśmy, zmontowana jest z tego materiału i wciśnięta w ramy siedemdziesięciominutowej produkcji, co jest jej największym problemem. Przy montażu próbowano uchwycić zbyt wiele, w rezultacie ambicja doprowadziła miejscami do nieprzystępności. Zatem film, który miał być edukacyjny, przeznaczony dla tych, którzy bardzo mało lub nic nie wiedzą o Krležy, zawiera zbyt wiele informacji nawet dla tych, którzy przeczytali coś więcej niż kilka obowiązkowych tytułów.
Opowieść o życiu Krležy snuta jest chronologicznie, w filmie pojawiają się liczni rozmówcy z życia literackiego regionu: Predrag Matvejević, Zdravko Zima, Boris Senker, Krešmir Nemec, Vjeran Zuppa, Žarko Pajić, Velimir Visković, Georgij Paro, Pero Kvrgić, Daniel Rafaelić, Boris Buzančić, Slavko Goldstein, Igor Mandić, Ante Stamać, Rade Šerbedžija, Danilo Kiš, Haris Pašović, Josip Vaništa, Jagoš Marković, Vito Taufer i in. Same zdjęcia archiwalne, dokumenty, przytaczane wiersze i dialogi ciężko było zawrzeć w 70 minutach.
Wszystko zaczyna się od opowieści o jego problemach z trzema przedmiotami w zagrzebskim gimnazjum. To powinno trochę podbudować dzisiejszych uczniów, bo pokazuje, że Krleža był człowiekiem z krwi i kości i dostawał jedynki – tak jak oni.
Krleža całe swoje życie buntował się przeciw systemowi, choć niektórzy zarzucali mu coś zgoła przeciwnego.
W ten sposób film staje się, i pozostaje, trochę apologetyczny w stosunku do Krležy, nie wchodzi zbyt głęboko w kontrowersje, które mu towarzyszyły.
Z plejady postaci, które opowiadają o Krležy, wyróżnia się Danilo Kiš, który przybrawszy swą tradycyjną pozę z papierosem, mówi o Krležy jako o innym człowieku niż sobie go zwykle wyobrażamy – ordynarnym i napawającym strachem.
– Dla mnie był sympatycznym, miłym, sceptycznym i zabawnym człowiekiem. Takim starcem z tkliwym spojrzeniem starego psa, który ma dość, że jest tak jak on mówi – opowiadał Kiš.
Nie ma w filmie zbyt wiele o jego stosunkach z Titem, które były bardzo ważne, o czym najlepiej świadczy jego opowieść o ich spotkaniu w 1939 roku w miejscowości Šestine. Wszystko odbyło w konspiracji. Padło podejrzenie, że obściskujący się nieopodal ludzie mogli być szpiegami-zabójcami. Tito z zimną krwią wyjął wtedy pistolet i pouczył Krležę co ma robić, a kiedy okazało się, że byli to zwykli turyści, Krleža nie mógł powiedzieć nic innego jak: – Podziałał na mnie spokojem.
W filmie poruszane są też problemy za czasów NDH [Nezavisna Država Hrvatska] i konflikty z Partią. Wspomina się też o jego dziełach, od poezji, prozy, po dramat czym kończy się film, ale pozostaje wrażenie, że chciano opowiedzieć o Krležy bez atrybutów. Sporo zostało zawieszone w powietrzu, pomimo wielu informacji.
Tym, którzy chcieliby jednak czegoś więcej, pozostaje nadzieja, że wartość przekazu została gdzieś w wyciętych fragmentach trzech epizodów.

Tekst: novilist.hr, tłum i red. S. C.

About Joanna Nowak

...
KOMENTARZE