Home / Bałkany / Chorwacja / Chorwacko-serbska „wojna cukrowa”

Chorwacko-serbska „wojna cukrowa”

Dwa tygodnie po ogłoszeniu przez serbskiego ministra rolnictwa Gorana Kneževicia decyzji o wstrzymaniu eksportu m.in. uprawianych w Serbii buraków cukrowych, oczekujące na zakontraktowane dostawy tego warzywa chorwackie cukrownie znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Zakaz, uzasadniany przez serbską stronę koniecznością ochrony rodzimego rynku i tamtejszych producentów cukru, którzy z powodu wyjątkowej tegorocznej suszy i niższych o ponad 50% plonów mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, może okazać się katastrofalny w skutkach dla trzech chorwackich cukrowni, którym w ciągu najbliższych 5 – 6 dni grozi utrata ponad 10 mln EUR.

Zdesperowani właściciele chorwackich cukrowni zwrócili się już z prośbą o interwencję do premiera Chorwacji Zorana Milanovicia oraz odpowiednich organów UE. Ich zdaniem serbski zakaz eksportu buraków cukrowych narusza zasady Światowej Organizacji Handlu, założenia porozumienia CEFTA, a także serbsko-chorwackie umowy o ochronie wzajemnych inwestycji. Chorwacki minister rolnictwa Tihomir Jakovina odmawia komentarza w tej sprawie do czasu zakończenia wciąż trwających negocjacji ze stroną serbską. Decyzja o ewentualnej zgodzie na eksport zakontraktowanej ilości serbskich buraków cukrowych do Chorwacji spodziewana jest w poniedziałek.

Chorwackie media pisza już o „cukrowej wojnie” między Serbią a Chorwacją, a napiętą atmosferę podgrzewają m.in. spekulacje, czy za zakazem eksportu serbskich buraków cukrowych nie stoi tamtejszy „król cukru” Miodrag Kostić, którego zakłady są w stanie przetworzyć całą serbską produkcję buraków. W złagodzeniu konfliktu nie pomogła również wypowiedź jednego z serbskich właścicieli cukrowni, który stwierdził:
– Jeśli Chorwaci chcą czegoś słodkiego z Serbii, niech kupią cukier.

Źródło: vecernji.hr

About Magdalena Pazdanska

KOMENTARZE