Home / Kultura / Festiwale / Cykl o Guczy. Guča 2015 – Dragačevska svadba
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org

Cykl o Guczy. Guča 2015 – Dragačevska svadba

Co roku w Serbii odbywa się bardzo popularny Festiwal w Guczy. Przygotowaliśmy dla Was cykl o Festiwalu, wraz z prezentacją jego szczegółowej historii. Ponadto, w tym roku wysłaliśmy tam dwie korespondentki. Oto pierwsza, krótka relacja opisująca tradycyjny dragaczewski ślub, imprezę towarzyszącą Festiwalowi zwanemu przez Serbów Saborem. Zachęcamy w ten sposób do zapoznania się z mniej znanymi wydarzeniami towarzyszącymi konkursowi trąbek:

Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org Dragacevska svadba: parada
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org
Dragacevska svadba: parada

Gucza  w swoim programie, prócz konkursu orkiestr dętych, skupia się na zachowaniu i kultywowaniu tradycji. Co roku na Saborze znaczące miejsce zajmuje imitacja dragaczewskiego ślubu, na którym odtworzone są stare weselne zwyczaje, kultywowane w okręgu dragaczewskim w XIX wieku. Autentyczność uroczystości od zawsze przyciągała szczególną uwagę wszystkich gości festiwalu. Wesele połączone jest z paradą uliczną, która składa się ze wszystkich orkiestr występujących na Saborze. W tym roku parada odbyła się w sobotę, ósmego sierpnia. Ulicami Guczy szły nie tylko serbskie orkiestry, ale też zagraniczne. Na końcu parady podążał orszak weselny.

Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org Dragacevska svadba: brat z flagą, parada
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org
Dragacevska svadba: brat z flagą, parada
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org Dragacevska svadba: para młoda
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org
Dragacevska svadba: para młoda

Według tradycji dragaczewskie wesele zaczyna się o poranku. Panna młoda, ubrana w tradycyjny strój ozdobiony kwiatami, lusterkami i pawim piórem prowadzona jest do pana młodego. Zwyczaju tego nie odtworzono podczas parady. Młoda para była prowadzona na koniach przez weselnych drużbów. Przed nimi, również na koniu, brat pana młodego trzymał serbską flagę i zapowiadał nadejście pary. Za nowożeńcami szli goście weselni i śpiewali tradycyjne serbskie pieśni. Kiedy orszak doszedł do miejsca docelowego – nowego domu młodych, którym w tym przypadku była scena przy Centrum Kultury i Sportu, na parę czekali rodzice pana młodego. W czasie, gdy młodzi siedzieli jeszcze na koniach, wszyscy mężczyźni odśpiewali pieśń weselną. Następnie miał miejsce zwyczaj zwany „nakonjče”. Nakończe jest to imię chłopca, które przyjmuje on tylko na czas uroczystości. Przed wejściem do nowego domu, do panny młodej podszedł krewny z dzieckiem. Kobieta wzięła Nakończe i trzy razy uniosła go w stronę słońca. Wierzy się, że dzięki temu małżeństwo zostanie obdarzone licznym potomstwem płci męskiej. Kiedy młodożeńcy zeszli z koni, panna młoda dostała sito pełne nasion i prawą ręką rzucała nim w cztery strony świata, następnie musiała wrzucić sito na dach domu (sceny przy Centrum kultury), co miało przynieść dobrobyt w nowym domu. Po tym rytuale panna młoda wzięła jabłko, w którym tkwiła złota moneta i rzuciła nim do tyłu, między kobiety. Ta, która złapała jabłko miała być następną, która wyjdzie za mąż. Po tych obrzędach pannę młodą do nowego domu wprowadził drużba, tam czekały na nią chleb i wino – symbol bogactwa i szczęścia, a goście weselili się, witali ją i śpiewali pieśni. Podczas ostatniego rytuału weselnego, brat panny młodej podszedł do niej bez słowa i położył na jej kolanach kosz z igłami i wełną, następnie powiedział, aby słuchała teściów jak swoich rodziców i traktowała braci pana młodego, jak swoich. Pod koniec uroczystości weselnych wszyscy, z parą młodą na czele, zaczęli tańczyć tradycyjny serbski taniec – kolo.

Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org Dragacevska svadba: para młoda w domu
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org
Dragacevska svadba: para młoda w domu
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org Dragacevska svadba: kolo
Fot. K.Koszlaga, balkanistyka.org
Dragacevska svadba: kolo

Odtworzone wesele było bardzo realistyczne. Turyści oglądający wydarzenie mogli poczuć się, jakby sami brali w nim udział. Jedyną niedogodnością był brak tłumaczenia z języka serbskiego na angielski. Część osób po prostu przyglądała się uroczystości bez większego zrozumienia. Mimo to, organizatorom festiwalu, również w tym roku udało się zainteresować turystów nie tylko życiem nocnym, ale odtworzeniem swojej tradycji.

Autorka: Kamila Koszlaga

KOMENTARZE