Home / Bałkany / Bałkany Zachodnie / EBOiR skorygował prognozy wzrostu dla Czarnogóry i regionu

EBOiR skorygował prognozy wzrostu dla Czarnogóry i regionu

W lipcowym raporcie EBOiR (Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju) zredukował perspektywy wzrostu czarnogórskiej gospodarki w  2013 r. z 1,6% do 0,8%. Utrzymał natomiast wcześniejsze przewidywania wzrostu PKB w bieżącym roku. Zdaniem ekonomistów z  EBOiR  gospodarka Czarnogóry w 2012 r. nie może liczyć na wzrost PKB większy niż 0,4%.  Warto przypomnieć, że jeszcze pod koniec zeszłego roku EBOiR prognozował wzrost czarnogórskiego PKB w 2012 r. aż o 2,6%.

Głównymi przyczynami malejącego optymizmu analityków są  nierozwiązane problemy czarnogórskiej gospodarki, która nadal nie może się otrząsnąć ze skutków kryzysu. Autorzy raportu wskazują na brak stabilności wzrostu produkcji przemysłowej, deficyt bilansu  obrotów bieżących i spadek liczby udzielanych kredytów, co wyraźnie wieszczy spowolnienie gospodarcze.  Niemałym zagrożeniem dla finansów publicznych są też straty generowane przez KAP (Kombinat Aluminium Podgorica).  Właśnie gwarancje rządowe udzielone  firmie były powodem konieczności bilansowania budżetu.  Według szacunków całkowity dług KAP  wobec wierzycieli to aż 370 mln EUR,  co stanowi ponad 10% PKB Czarnogóry.

Korekta prognozy wzrostu PKB nie jest jednak tylko wynikiem wewnętrznych problemów Czarnogóry. Kraje regionu Europy Południowo-Wschodniej (Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Albania, Macedonia, Bułgaria, Rumunia i Serbia) szybko reagują na niekorzystne dane ze strefy euro. Dodatkowo, część z wymienionych krajów ma silne związki gospodarcze z Włochami i Grecją, szczególnie mocno doświadczonymi przez kryzys.  Dlatego ciągle odczuwalne skutki światowego kryzysu gospodarczego w połączeniu z tarapatami, w jakie wpadła europejska waluta sprawiły, że EBOiR obniżył także prognozy wzrostu dla całego regionu Europy Południowo – Wschodniej z 1,0% do 0,7% w tym roku i z 2,4% do 1,7 % w roku 2013.

Liderami tegorocznego wzrostu w tej grupie są Albania i Bułgaria z prognozowanym wzrostem PKB rzędu 1,2%. Dalej za nimi plasują się Rumunia (0,8%), Macedonia (0,5%) i Czarnogóra (0,4%). Stawkę zamykają z symbolicznym wzrostem gospodarczym Bośnia i Hercegowina (0,3%)  oraz Serbia (0,1%).  Zdaniem ekspertów, minimalny wzrost gospodarczy w dwóch ostatnich krajach jest niepokojącym sygnałem zwiastującym spowolnienie (w wersji optymistycznej) lub recesję (w wersji pesymistycznej).  Gospodarka Bośni i Hercegowiny, która do tej pory w czasach kryzysu radziła sobie dość  dobrze, nie może złapać wiatru w żagle. Przyczyny można upatrywać we wdrożonych programach oszczędnościowych i słabym popycie wewnętrznym. Zdaniem ekonomistów należy rozważyć możliwości zwiększenia eksportu drewna i metali, co przyczyni się do ożywienia gospodarczego.

Zdecydowanie najgorsza sytuacja w regionie Europy Południowo – Wschodniej daje się zauważyć w Serbii, gdzie kryzys finansowy bezlitośnie obnażył wszystkie słabości gospodarki, a odkładanie reform postawiło kraj na progu bankructwa. Mlađan Dinkić, kandydat na Ministra Finansów twierdzi, że odchodzący rząd zrujnował finanse kraju, a pieniędzy na bieżące wydatki, w tym wypłatę pensji i emerytur wystarczy zaledwie do sierpnia. Tymczasowym rozwiązaniem problemu ma być dodatkowe zadłużenie i przesunięcie części środków z kredytów przeznaczonych na inwestycje na wypłatę bieżących świadczeń. Konieczne będzie też zaciskanie pasa. Jednakże nawet w przypadku wprowadzenia koniecznych reform i oszczędności uzdrawiających finanse serbska gospodarka zacznie wychodzić na prostą dopiero za 3-4 lata.

Słowenia i Chorwacja, przez EBOiR zaliczane do państw Europy Centralnej, odnotują w tym roku spadek PKB odpowiednio o 2,0% i 1,2%.

Źródło: vijesti.me, slobodnaevropa.org, nezavisne.com, balkans.aljazeera.net, ebrd.com, seebiz.eu

About Monika Pawlak

Absolwentka slawistyki Uniwersytetu Łódzkiego, pasjonatka literatury serbskiej (szczególnie Milorada Pavicia, Danilo Kiša i Vladana Desnicy) oraz podróży po Bałkanach, zwłaszcza Czarnogórze. Zajmuje się tłumaczeniami, zgłębianiem kultury narodów bałkańskich, a także planowaniem kolejnych wypraw do ulubionej części Europy.
KOMENTARZE