Home / Bałkany / Czarnogóra / Czarnogóra: Potrzebne reformy w sektorze rybołówstwa

Czarnogóra: Potrzebne reformy w sektorze rybołówstwa

Możliwości, jakie stwarza Czarnogórze dostęp do morza, nie są do końca wykorzystywane w sektorze rybołówstwa. Zła sytuacja tej gałęzi gospodarki krajowej spowodowana jest małą ilością kutrów rodzimych rybaków oraz zmianami zachodzącymi w Adriatyku z powodu ocieplenia klimatu.

Roczny dochód generowany przez sektor morskiego rybołówstwa i akwakultury wynosi 10 mln EUR rocznie. Obecnie Czarnogóra wyławia z Adriatyku ok. 800 ton ryb i skorupiaków w ciągu roku, przy czym zeszłoroczny import ryb i produktów rybnych wahał się na granicy 3200 ton. Według przedstawionych danych krajowa gospodarka morska nie zaspokaja potrzeb Czarnogóry. Znalezienie przyczyn zaistniałej sytuacji, jak i wprowadzenie reform w tym sektorze stały się jednymi z pilniejszych działań Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich – uważa wiceminister tego resortu Branko Bulatović.

O złej sytuacji rybołówstwa świadczy także fakt, że przy 297 km wybrzeża czarnogórska flota posiada jedynie 17 kutrów, co stanowi ok. 1% wszystkich statków dopuszczonych do połowów w południowej części Adriatyku. Dla porównania do Albanii należy 136, a do Włoch 1400, co odpowiednio daje 6,5% i 90% wszystkich jednostek łowiących na tym terenie.

Czarnogórscy rybacy w przeciwieństwie do Włochów rzadziej łowią na dużych głębokościach i otwartym morzu, a skupiają się na połowach w okolicach brzegu. Zdaniem Bulatovicia i doświadczonych rybaków skupionych wokół stowarzyszenia „Południowy Adriatyk” spowodowane jest to stanem kutrów, które w większości są przestarzałe i nie posiadają odpowiedniego sprzętu niezbędnego przy rejsach długodystansowych i połowach na dużych głębokościach, a także brakiem zasobów ludzkich (w Czarnogórze zarejestrowanych jest 130 stałych rybaków, a ok. 200 pracuje sezonowo). Dodatkowym  problemem jest cena ropy, która jest wyższa niż w Albanii czy Chorwacji oraz brak specjalistycznej infrastruktury na wybrzeżu, która mogłaby zająć się oporządzeniem dużej ilości ryb.

Wspólnym problemem wszystkich flot łowiących w Adriatyku jest natomiast sukcesywnie zmniejszająca się w nim liczba ławic. O ile stan kalmarów utrzymuje się w porównaniu do zeszłych lat w miarę na tym samym poziomie, tak małego tuńczyka zostały już śladowe ilości. Specjaliści z Instytutu Biologii Morskiej w Kotorze przyczyn tej sytuacji upatrują w ocieplaniu się wód morza i idącą za tym zmianą środowiska morskiego. W związku z tym nawet małe ryby, które chronione są prawem, zaczęły trafiać do rybackich sieci. Dyrektor Instytutu zapewnia, że w najbliższym czasie wzmożone zostaną kontrole wielkości odławianych ryb i że wzrost ilości ryb w Adriatyku jest jeszcze możliwy.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich planuje poprowadzić szereg inwestycji w lepiej wyposażone kutry, które mogłoby łowić na większych głębokościach i otwartym morzu, co dałoby rybakom możliwość odławiania (oprócz anchois i sardynek) innych, cennych gatunków ryb. Reforma rybołówstwa umożliwiłaby wykorzystanie funduszy IPARD, które są częścią procesu akcesyjnego UE.

Źródło: portalanalityka.me

About Ida Szmacinska

KOMENTARZE