Home / Bałkany / Czarnogóra / Czarnogóra: Publiczna czy prywatna? Spór wokół ścieżki przy Królewskiej plaży
Sveti-Stefan-(Montenegro)

Czarnogóra: Publiczna czy prywatna? Spór wokół ścieżki przy Królewskiej plaży

Najemca hotelu-wyspy Sveti Stefan, spółka Adriatic Properties, ogrodziła wszystkie przejścia na najpiękniejszą na czarnogórskim wybrzeżu Królewską Plażę, ogłosił portal Vijesti, 8 sierpnia br. Podróżujący, turyści, a nawet miejscowi nie mogą zobaczyć jak wygląda to wspaniałe miejsce, ponieważ spółka ogrodziła ścieżkę dla pieszych wzdłuż plaży i wybudowała nową, która prowadzi wokół świeżo wybudowanego centrum Spa. Ci, którzy chcieliby zobaczyć słynną plażę, mogą to teraz zrobić jedynie dzięki ulotkom i pocztówkom lub wspiąć się na punkt obserwacyjny, pisano na portalu Vijesti.
Odwiedzającym zostały wyznaczone ścieżki, z których mogliby korzystać. Na wielkich tablicach przy wejściach do kompleksu umieszczono mapy dróg dla pieszych. Zaznaczono, że nie należy zbaczać z wyznaczonej trasy, ponieważ, jak napisano, jest to teren prywatny. Napis w języku czarnogórskim, rosyjskim i angielskim umieszczony przez najemcę wykluczał możliwość korzystania ze ścieżki przy plaży.
Firmie Adriatic Properties w dzierżawę (na okres 42 lat), został oddany kompleks Sveti Stefan, willa Miločer, hotel Kraljičina plaža, z jednoczesnym użytkowaniem Królewskiej Plaży. Ziemie wokół kompleksu nie są jednak własnością dzierżawcy, a ich właścicielami są grupa hotelarska Budwańska Riwiera i HTP Miločer, które w większości są własnością państwa.
Jak się okazuje, gmina Budwa nie wydała pozwolenia dla Adriatic Properties, na odgradzanie ścieżek prowadzących do Królewskiej Plaży. Spółka nie mogła więc tego zrobić na podstawie umowy o dzierżawę, która była zawarta z publicznym przedsiębiorstwem Morsko Dobro. Według Sekretariatu ds. Miejskiej Infrastruktury i Środowiska w Budwie, najemcy nie są dane żadne pozwolenia na odgradzanie istniejących ścieżek dla pieszych.
Rząd jednak, swoją umową z dzierżawcą zezwolił na zablokowanie ścieżki dla pieszych dla turystów i mieszkańców. W zamian za to mieszkańcom, którzy nie mają dostępu do tej czarnogórskiej plaży, o której mówi się, że od lat zarezerwowana jest dla premiera Milo Đukanovića, jego przyjaciół i gości hoteli Miločer i Sveti Stefan, inwestor zobowiązany był stworzyć ścieżkę. Z nowej ścieżki plaży wciąż jednak nie widać.
Dragan Miković z HTP Miločer, powiedział dla portalu Vijesti, że rząd z dzierżawcą stworzył umowę przed 6 laty. Według tego dokumentu ustalono, że wszystkie przejścia będą dostępne, oprócz tego pod hotelem Kraljičina plaža, ale powstanie druga ścieżka, ponad nim. –  Możemy teraz dyskutować o tym, czy ta umowa jest dobra, czy nie, ale fakt jest taki, że zezwolono spółce na blokadę, powiedział Miković.
Prócz umowy o dzierżawę kompleksu Sveti Stefan, willi Miločer i hotelu Kraljičina plaža, spółka Adriatic Properties w 2007 roku podpisała dodatkową umowę z firmą Morsko Dobro, mówiącą o udostępnieniu łącznie 43.948 metrów kwadratowych strefy morskiej. Na użytek Adriatic Properties, według umowy, została oddana plaża Sveti Stefan w całości (długość 250 m), część wschodniej plaży Sveti Stefan (155m), plaża Miločer (Królewska Plaża, długość: 280 m), Mała plaża (130 m).
Morsko Dobro przekazało Adriatic Properties prawo do korzystania z dóbr morskich, w skład których wchodzą: Królewska Plaża i jej ruchomości, ścieżka przy plaży i kilka działek. Na podstawie umowy, którą podpisano w 2007 roku, dobra morskie zachowują charakter publiczny w ogólnym użytkowaniu. Wszystkie osoby fizyczne i prawne mają prawo do swobodnego dostępu do istniejących i nowo powstałych dóbr morskich. Według podpisanej umowy, przewiduje swobodne przejście sporną częścią ścieżki, poinformował wicedyrektor Morsko Dobro, Dragan Marković.
Mieszkaniec wyspy, Krsto Rađenović powiedział, że ścieżka istnieje bardzo długo i nikt nigdy nie bronił przejścia obok plaży. – Tą ścieżką można było swobodnie chodzić nawet w czasach Karađorđeviciów, którzy wybudowali Miločer, jako swój dom letniskowy. Nigdy nikt nie bronił ścieżek i dróg. Niestety, pierwszy raz kiedy Sveti Stefan i cały kompleks hotelowy został wydzierżawiony powstał taki problem. Najemcy tego zabronili i mieli pełne poparcie gminnych i państwowych władz. Wielokrotnie zwracaliśmy się do policji, ale ta nie reagowała, powiedział. Według niego, każdy w tym kraju ma prawo do wolności, w tym swobody przemieszczania się. Wygląda jakby tylko tutaj to prawo nie obowiązywało, powiedział.
Predrag Nenezić, minister, który kilka lat temu reprezentował rząd podczas podpisywania z grecką firmą umowy poinformował Vijesti, że według tego dokumentu, wszystkie ścieżki i przejścia powinny być dostępne. Podkreślił jednak, że jedynym wyjątkiem jest ścieżka przed Królewską Plażą, gdzie zdecydowano się na to, że obejdzie ona Spa Aman i połączy się z istniejącą już ścieżką w głębi. – W rozmowach uczestniczyli dyrektorzy Budwańskiej Riwiery i HTP Miločer, Agencja Restrukturyzacji Rolnictwa, obie strony i przedstawiciele władz. Umowa została przyjęta przez Komisję ds. Polityki Gospodarczej, Rady Prywatyzacji i oczywiście rząd, który upoważnił mnie do jej podpisania, powiedział.

Do Adriatic Properties należą: grecka grupa Restis i singapurska Aman Resorts. Właścicielem grupy Restis, jest Viktor Restis, grecki milioner, który aktualnie przebywa w więzieniu w związku z zarzutami o defraudację.

Źródło: vijesti.me 1, 2; portalanalitika.me

About Julita Wachowska

Absolwentka filologii serbskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zakochana w głośnym Belgradzie i podróżach.
KOMENTARZE