Home / Bałkany / Czarnogóra / Czarnogóra: Wciąż bez rozstrzygnięć w sprawie KAP

Czarnogóra: Wciąż bez rozstrzygnięć w sprawie KAP

KAP - seebiz.eu

Rząd, parlament i związki zawodowe wciąż nie mogą się porozumieć w sprawie przyszłości Kombinatu Aluminium w Podgoricy. Rząd otrzymał jednak od parlamentu jasny sygnał, że KAP powinien zostać uratowany ze względu na znaczenie przedsiębiorstwa dla gospodarki kraju. Nie podlega jednak dyskusji, iż przy obecnych cenach prądu i liczbie zatrudnionych w KAP (1200 osób) opłacalność przedsiębiorstwa oraz jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania, a brak porozumienia w sprawie dalszych losów Kombinatu Aluminium jedynie przedłuża powolną agonię przedsiębiorstwa.

Rząd przedstawił niedawno trzy warianty rozwoju sytuacji w KAP. Według pierwszej z przedstawionych propozycji, powinien on przejąć kontrolę i zarządzanie KAP, po spłaceniu rosyjskiemu bankowi VTB, grupie EN+ i rosyjskiej spółce CEAC należności w wysokości 40 mln EUR ze 120 mln EUR, jakie zalega im Kombinat Aluminium. Jeżeli spłata zobowiązań zostanie dokonana natychmiast, pozostała kwota w wysokości 80 mln EUR zostanie anulowana. Jeżeli natomiast spłata 40 mln EUR zostanie rozłożona na okres 4,5 roku, wierzyciele przekształcą pozostałe 80 mln EUR w kapitał akcyjny, który również zostanie przekazany rządowi za symboliczna kwotę 1 EUR. Postępowanie takie oznacza praktycznie rozwiązanie umowy z rosyjską firmą CEAC i przejęcie kontroli nad hutą aluminium przez państwo, co pozwoli na obsadzenie zarządu KAP ekspertami i rozpoczęcie  uzdrawiania przedsiębiorstwa..

W przypadku wyboru tego rozwiązania KAP mógłby ze zrealizowanego zysku uregulować zaległe zobowiązania wraz z odsetkami, przy przewidywaniach, że popyt na aluminium wzrośnie w podanym okresie o 7%, przy czym należy oczekiwać przeciętny realny wzrost 3,5% rocznie. Według tych przewidywań, KAP jest w stanie utrzymać opłacalność przy produkcji 50 tys. ton rocznie, przy liczbie zatrudnionych zredukowanej do 500 osób i cenie energii elektrycznej 27,5 EUR/MWh (1 MWh = 1000 KWh) w latach 2013-2018.

Drugim wyjściem jest upadłość – w tym wypadku rząd musiałby zapłacić za KAP 110 mln EUR zaległych zobowiązań, a pracownicy zostaliby automatycznie skierowani do biura pośrednictwa pracy. W tym przypadku jednakże rząd zostałby zmuszony do wypłaty odpraw pracowniczych w łącznej wysokości 20 mln EUR. Upadłość oznacza również natychmiastowe uruchomienie gwarancji udzielonych KAP przez rząd. Wszystkie te czynniki sprawiają, że opcja ta nie jest tak korzystna finansowo jak wcześniej prognozowano.

Trzecim wariantem początkowo uwzględnianym przez rząd była możliwość sprzedaży KAP i Kopalni Boksytów w Nikšiciu (Rudnik boksita AD Nikšić) tureckiej spółce Toysali Holding za symboliczną kwotę 1 EUR, ponieważ firma zobowiązała się, iż w ciągu 6 lat wybuduje kopalnię i elektrownię cieplną; w zamian turecki inwestor byłby zwolniony obowiązku spłaty z zobowiązań firm oraz opłaty koncesji w łącznej kwocie 400 mln EUR oraz mógłby liczyć na dotacje na energie elektryczną.

Rząd wskazał na pierwszą ze wskazanych możliwości jako najbardziej korzystną zarówno dla gospodarki kraju jak i kieszeni podatników, którzy w rezultacie będą zmuszeni zapłacić za próby ratowania Kombinatu Aluminium w Podgoricy.

Związki zawodowe sprzeciwiają się opcji wprowadzenia w firmie stanu upadłości, twierdząc, że doprowadzi to do wygaszenia produkcji i faktycznej likwidacji przedsiębiorstwa. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż w przypadku wprowadzenia firmy w stan upadłości, unieważnieniu ulegnie stosunek pracy zatrudnionych oraz układ zbiorowy pracowników z kierownictwem firmy. W razie niespełnienia żądań pracownicy grożą protestami pod siedzibą władz i strajkiem.

W tej chwili kluczowe dla dalszych losów przedsiębiorstwa jest podpisanie porozumienia z Elektroprivredą (EPCG) o dostawach energii elektrycznej. Zdaniem premiera Milo Đukanovicia ma do tego dojść w najbliższych dniach.

 

Źródło: portalanalitika.me, portalanalitika.me, pobjeda.me, pobjeda.me, vijesti.me, seebiz.eu

About Monika Pawlak

Absolwentka slawistyki Uniwersytetu Łódzkiego, pasjonatka literatury serbskiej (szczególnie Milorada Pavicia, Danilo Kiša i Vladana Desnicy) oraz podróży po Bałkanach, zwłaszcza Czarnogórze. Zajmuje się tłumaczeniami, zgłębianiem kultury narodów bałkańskich, a także planowaniem kolejnych wypraw do ulubionej części Europy.
KOMENTARZE