Home / Bałkany / Czarnogóra / Czarnogóra: Wybory parlamentarne bez niespodzianek

Czarnogóra: Wybory parlamentarne bez niespodzianek

Autorka: Monika Pawlak

Przedterminowe wybory parlamentarne w Czarnogórze rozstrzygnęły się bez niespodzianek i nie przyniosły rewolucyjnych zmian na szczytach władzy – zgodnie z przedwyborczymi sondażami zdecydowane zwycięstwo odniosła rządząca  koalicja Europejska Czarnogóra (tworzona przez Demokratyczną Partię Socjalistów, Partię Socjaldemokratyczną i Partia Liberalną), która uzyskała 39 mandatów. Na drugim miejscu uplasował się Front Demokratyczny z wynikiem 20 mandatów, w następnej kolejności Socjalistyczna Partia Narodowa (9 mandatów), Pozytywna Czarnogóra (7 mandatów) i partie mniejszości narodowych, które uzyskały w sumie 6 mandatów (Partia Boszniacka 3 mandaty, Chorwacka Inicjatywa Obywatelska – 1, Forca – 1 i Koalicja Albańska – 1).  

Wybory z poszanowaniem demokracji

Można też powiedzieć, że wybory były tak naprawdę zwycięstwem demokracji; zdaniem obserwatorów OBWE i Rady Europy oddelegowanych do Czarnogóry głosowanie przebiegało z poszanowaniem demokratycznych standardów i choć nie obyło się bez lokalnie odnotowanych  incydentów, nie miały one wpływu na ostateczne rezultaty wyborów.

Đukanović dalej rozdaje karty

Ogłaszając zwycięstwo w wyborach, lider będącej u władzy koalicji Europejska Czarnogóra i zarazem przewodniczący Demokratycznej Partii Socjalistów  Milo Đukanović podkreślił, że nadchodzące lata będą decydujące i przełomowe dla przyszłości kraju, ale jednocześnie będą wymagały trudnych reform; nawiązał tym do rozpoczętych niedawno negocjacji akcesyjnych z UE i planowanego wejścia do NATO.

Milo Đukanović i kierowana przez niego koalicja Europejska Czarnogóra nie stracili dominującej pozycji na czarnogórskiej scenie politycznej – jak dotąd nie ma mocnych na byłego prezydenta i premiera, który od ponad 20 lat odgrywa jedną z głównych ról na scenie politycznej Czarnogóry, ale można  już zauważyć zmęczenie wyborców jego niespełnionymi obietnicami (a Đukanović  obiecuje dużo i chętnie – od budowy autostrad po zwiększenie ilości miejsc pracy, przy czym te same obietnice powtarzają się z zadziwiająca regularnością przy okazji kolejnych wyborów).

Słabość opozycji na korzyść Đukanovicia

Wprawdzie obyło się bez większych niespodzianek i zgodnie z przewidywaniami zwyciężyła koalicja rządząca, ale należy zadać sobie pytanie, na ile zwycięstwo to jest spowodowane rozdrobnieniem i słabością opozycji, która podobnie jak w poprzednich wyborach nie była w stanie zjednoczyć się i stworzyć realnej alternatywy dla partii pozostających u władzy. Trzeba także zwrócić uwagę, że koalicja Europejska Czarnogóra mimo zwycięstwa utraciła bezwzględną większość i po 11 latach samodzielnych rządów zmuszona jest po raz pierwszy od 2001 r. do negocjacji z innymi partiami w celu uzyskania większości parlamentarnej. W sumie Europejska Czarnogóra otrzymała 39 mandatów w 81 miejscowym parlamencie, do osiągnięcia większości potrzebne są  jeszcze 2 mandaty, konieczne więc są rozmowy z partiami mniejszości narodowych, które uzyskały w sumie 6 mandatów. Osiągnięcie kompromisu może być trudne, partie mniejszości narodowych są kuszone także przez opozycję w celu stworzenia rządu mniejszościowego, chociaż opcja taka wydaje się mało prawdopodobna. Zderzenie z powyborczą rzeczywistością może być bolesne, z czego wszystkie partie wydają się zdawać sprawę  – w kampanii wyborczej wzbudzono ogromne oczekiwania wobec działań nowego rządu, z którymi ten będzie musiał sobie poradzić.

Żadna z opcji nie zdołała osiągnąć zdecydowanej większości potrzebnej do samodzielnego utworzenia nowego rządu. Największą niespodzianką jest stosunkowo wysoki wynik Pozytywnej Czarnogóry, której udało się odebrać część elektoratu Europejskiej Czarnogóry, rozczarowanego rządami koalicji pod wodzą  byłego prezydenta i premiera. Wbrew ambitnym zapowiedziom Milo Đukanovicia koalicja uzyskała mniej głosów niż wskazywały przedwyborcze sondaże, a przede wszystkim mniej niż w poprzednich wyborach w 2009 r (wtedy uzyskała 41 mandatów).  Politycy Europejskiej Czarnogóry deklarują jednak zadowolenie z osiągniętego rezultatu, gorszy wynik tłumacząc przedłużającym się kryzysem gospodarczym i związanym z tym  niezadowoleniem społecznym. Należy także wnioskować, że Pozytywna Czarnogóra odebrała część głosów Socjalistycznej Partii Narodowej (SNP), która odnotowała wynik znacznie gorszy niż niespełna przed czterema laty, co osłabia jej pozycję jako liczącej się partii opozycyjnej. W wielu okręgach wyborczych nadspodziewanie dobre wyniki osiągnęła także Partia Boszniacka (BS), dla której jest to historyczny wynik. Ogólnie największymi wygranymi w wyborach są partie mniejszości narodowych, które w obecnej sytuacji stały się języczkiem u wargi i o względy których zabiegają zarówno koalicja Europejska Czarnogóra, jak i opozycyjne partie Front Demokratyczny i Pozytywna Czarnogóra. Wykorzystując sytuację 3 partie mniejszości narodowych (Partia Boszniacka, Chorwacka Inicjatywa Obywatelska i Forca) zdecydowały się wspólnie negocjować wejście do rządu.

Możliwe koalicje

Natychmiast po ogłoszeniu wstępnych wyników pojawiła się propozycja Frontu Demokratycznego utworzenia rządu jedności narodowej, skupiającego partie opozycyjne i odsuwającego od władzy koalicję Demokratycznej Partii Socjalistów i Partii Socjaldemokratycznej, ale z powodu wzajemnych animozji taki scenariusz szybko porzucono. Niepowodzeniem okazały się jak na razie również próby stworzenia mniejszościowego rządu przez Pozytywną Czarnogórę – zaproszenia do rozmów skierowane do partii mniejszości narodowych nie zostały jeszcze rozpatrzone i nie wiadomo kiedy się tak stanie. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż partie mniejszości narodowych bardziej liczą na zaproszenie wystosowane od koalicji Europejska Czarnogóra, a ewentualny udział w rządzie mniejszościowym jest dla nich pewną nie najchętniej widzianą opcją, którą można rozważać w dalszej kolejności.

Zdaniem Ranka Krivokapicia, przewodniczącego Partii Socjaldemokratycznej, w obecnej sytuacji nie istnieje alternatywa dla rządów koalicji Europejska Czarnogóra, a wszelkie próby stworzenia rządu mniejszościowego skazane są na niepowodzenie. Jego zdaniem jedyną realną możliwością jest dalsze trwanie przy władzy Europejskiej Czarnogóry która w celu uzyskania większości parlamentarnej zaprosi do współpracy Partię Boszniacką (BS) i Chorwacką Inicjatywę Obywatelską (HGI), dla których priorytetem jest integracja europejska Czarnogóry, i które dzięki temu są dla rządzącej koalicji naturalnymi partnerami. Przyjmując ten scenariusz za najbardziej realny nadal nie wiadomo, czy lider Europejskiej Czarnogóry Milo Đukanović zdecyduje się na powrót na stanowisko premiera czy tez raczej będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Zadania dla nowego rządu

Wkrótce po ogłoszeniu wyników wyborów z Europy popłynęły gratulacje dla zwycięskiej koalicji. Zwycięstwo to w pewnym sensie uspokaja Europę i pokazuje, że dotychczasowy kurs polityki zagranicznej będzie kontynuowany, a Czarnogóra będzie dążyć do integracji z UE i NATO, co może być dobrym przykładem dla innych krajów z rejonu Bałkanów Zachodnich. Najpoważniejszym problemem z którym przyjdzie zmierzyć się nowemu  (staremu) rządowi jest wciąż nierozwiązany problem skuteczniejszej walki z korupcją, która nie wpływa korzystnie na wizerunek kraju i tym samym odstrasza zagraniczne inwestycje, tak bardzo pożądane dla pobudzenia rozwoju opartej głównie na turystyce gospodarki. Niezadowolenie społeczne wywołują też wysokie bezrobocie (według różnych źródeł oficjalnych 13%, ale realnie może sięgać nawet 18%) i rosnące koszty życia, co powoduje pogarszanie się jakości życia obywateli.

 

Źródło: cdm.me, cdm.me, seebiz.eu, pobjeda.me, sandzakpress.net, vijesti.me

 

About Monika Pawlak

Absolwentka slawistyki Uniwersytetu Łódzkiego, pasjonatka literatury serbskiej (szczególnie Milorada Pavicia, Danilo Kiša i Vladana Desnicy) oraz podróży po Bałkanach, zwłaszcza Czarnogórze. Zajmuje się tłumaczeniami, zgłębianiem kultury narodów bałkańskich, a także planowaniem kolejnych wypraw do ulubionej części Europy.
KOMENTARZE