Home / Bałkany / Czy BiH stanie się w przyszłości arabską kolonią?
źródło: fokus.ba
źródło: fokus.ba

Czy BiH stanie się w przyszłości arabską kolonią?

W Bośni i Hercegowinie od jakiegoś czasu rośnie liczba turystów pochodzących z krajów arabskich. Według danych Agencji Turystycznej Kantonu Sarajevo, w lipcu miasto odwiedziło 38 tys. osób. Najwięcej spośród nich przyjechało ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, bo niespełna 1,5 tys. pozostali to mieszkańcy m.in. Libanu, Kuwejtu, Egiptu itd. Wśród nich są też tacy, których miasto do tego stopnia urzekło, że planują lub już kupili tam domek letniskowy, dom a nawet całe wsie.

Coraz częściej na ulicach Sarajewa można spotkać mieszkańców Zatoki Perskiej. Egipcjanin Chalid Abdelbaki opowiedział portalowi dw.com jak żyje w Sarajewie, uczy się języka, a rok temu ożenił się z Bośniaczką. Jest zadowolony ze swojej przeprowadzki. Nie jest zdziwiony tak dużym zainteresowaniem BiH wśród Arabów. – Myślę, że 90 proc. turystów przyjeżdża tu z powodu pięknej przyrody i czystego powietrza. – mówi Egipcjanin.

Do zakupu nieruchomości często przekonują tutejszy klimat i piękna przyroda. Najwięcej chętnych na tego typu inwestycję w Bośni pochodzi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wiele domów i daczy już w tej chwili znajduje się w ich posiadaniu.

Nie wszystko rysuje się jednak w różowych barwach. Według danych agencji nieruchomości w Sarajewie, mieszkańcy krajów arabskich kupują nieruchomości w okolicy Sarajewa, w większości od Serbów. Jak pisze dw.com, wspomniani kupcy stają się nabywcami obiektów poprzez wyspecjalizowane agencje lub bośniackich pośredników, często płacąc im najniższą możliwą cenę.
– Sarajewscy Serbowie sprzedali swoje nieruchomości. Po masowych przesiedleniach po wojnie w Sarajewie i jego okolicach pozostali ludzie starzy, często żyjący w ciężkich warunkach – mówi dla serbskiej „Politiki” dyrektor stowarzyszenia Demokratyczna Inicjatywa Sarajewskich Serbów (Demokratska inicijativa sarajevskih Srba) Jovo Janjić, który obawia się, że za rok Serbowie praktycznie znikną z miasta, które zasiedli od 50 do 60 tys. Arabów.

Często zdarza się, że inwestorzy kupują domy, aby później sprzedać je swoim rodakom. Głównym celem agencji nieruchomości są opuszczone wsie czy duże obszary ziemi.

Obecnie na mapie Bośni można znaleźć kilka miejsc w większości zamieszkanych przez napływowych obywateli z krajów arabskich. Większa część miasta i gminy Ilidža znajduje się we własności obywateli Turcji i krajów arabskich (głównie z Kuwejtu, Syrii, Kataru i Arabii Saudyjskiej).
– Osoby te kupują nieruchomości w tym miejscu, aby później przyjechać tutaj m.in. na urlop. – kwituje dyrektor Agencji Nieruchomości Ab-dom, Vedina Delki.

Jedno z tzw. arabskich osiedli istnieje dziś także w mieście Popovci, w gminie Ilijaš. Obywatele krajów arabskich kupili te ziemie od Serbów, którzy po wojnie opuścili te tereny. Jak podaje polityka.rs władze gminy nie znają wszystkich informacji o inwestorach, pośrednikach itp. Wiadomo jedynie, że otrzymali wszystkie niezbędne pozwolenia na budowę w tym miejscu. Niedawno władze gminy Trnovo, znajdującej się 30 km od Sarajewa podpisały umowę z pewnym przedsiębiorstwem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Inwestycja dotyczy budowy tysięcy mieszkań, hoteli i centrów handlowych, co będzie kosztowało około 2,5 mln euro.

Serbska „Politika” dotarła do informacji, jakoby inwestorzy z krajów arabskich byli zainteresowani kupnem ziemi także w Hercegowinie, gdzie mieliby produkować żywność organiczną. – Jeden z moich klientów chce kupić 12 ha ziemi, aby zająć się tutaj wytwarzaniem żywności ekologicznej. Pochodzi on z Emiratów Arabskich, w Dubaju ma swoje fabryki i 400 pracowników. – dodaje Vedina Delki.

źródła: dw.com, politika.rs, klix.ba

About Agnieszka Kawczyńska

Ukończyła slawistykę na UŁ, aktualnie studiuje na II stopniu SEW na UW. Uzależniona od kultury serbskiej. Wielbicielka historii sztuki i kina autorskiego. W wolnych chwilach czyta Houellebecq'a.
KOMENTARZE