Home / Polityka / Czy Šešelj wróci do Hagi?
vojislav-seselj

Czy Šešelj wróci do Hagi?

Wydział Odwoławczy Trybunału Karnego dla Byłej Jugosławii zażądał 30 marca 2015 roku, by wypuszczony w listopadzie 2014 roku Šešelj wrócił do haskiego aresztu. Zdaniem sędziów złamał on warunki zwolnienia. Szef radykałów deklaruje, że nigdzie się nie wybiera.

Vojislav Šešelj został zwolniony warunkowo z aresztu Trybunału Karnego w Hadze ze względów „humanitarnych”. Szef Serbskiej Partii Radykalnej choruje na raka i jego zwolnienie miało mu pomóc w leczeniu w kraju. Warunkiem jego wypuszczenia miało być nie wpływanie ani na świadków, ani na ofiary skierowanego przeciwko niemu postępowania, a także bezzwłoczny powrót do Hagi na wezwanie sędziów.

Sędziowie chcą, aby Šešelj został przetransportowany z Belgradu do Hagi, a następnie planują naradę Trybunału oraz władz Serbii i Holandii w sprawie warunków ewentualnego ponownego zwolnienia oskarżonego. Sam zainteresowany nie wyraża jednak chęci bycia gdziekolwiek transportowanym. „Ja na pewno nie wrócę dobrowolnie. Zobaczymy jak to będzie wyglądało, jak będą mnie łapać moi współpracownicy i wspólnicy w zbrodniach wojennych i zbrodniach przeciw ludzkości, które są mi przypisywane” – skomentował. Šešelj drwi z policji jawnie wskazując miejsca, w których będzie przebywał w najbliższym czasie i dodaje, że mimo to nie będzie łatwo go złapać. Twierdzi, że przywykł już do bycia łapanym, więc dziwnie się czuje, gdy nikt go nie ściga. Wyznaczył także termin, w którym spodziewa się otrzymać wezwanie przetłumaczone na język serbski – ma być to środa 1 kwietnia, do godziny 13.00.

Premier Serbii, Aleksandar Vučić, w pierwszym momencie nazwał decyzję Trybunału „niemoralną”. Dodał też, że Šešelj ma prawo zmieniać swoje zachowanie i być nieodpowiedzialny – to jego decyzja. Vučić uznał również, że decyzja ta jest związana z jego przemową w rocznicę bombardowań Serbii przez wojska NATO, która nie spodobała się zachodniej opinii publicznej. Premier zadeklarował, że w najbliższym czasie rząd ustosunkuje się do żądania Wydziału Odwoławczego Trybunału. Vučić zapowiada, że cokolwiek rząd nie postanowi, będzie to, w przeciwieństwie do decyzji Trybunału, moralne.

Ivica Dačić, minister spraw wewnętrznych również wyraził swoje oburzenie – Serbia bowiem nie została w oficjalny sposób poinformowana ani o tymczasowym zwolnieniu Šešelja z więzienia, ani o decyzji o jego powrocie. „Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Serbii, ani żaden inny organ państwowy aż do tej chwili ni otrzymały oficjalnego zawiadomienia o decyzjach odnośnie Vojislava Šešelja” – powiedział. Według polityków rządu decyzja jest wymierzona w premiera i prowadzi do destabilizacji kraju. Aleksandar Vulin uważa, że żądanie to wciąga Serbię w konflikt z organami Trybunału.

W najbliższym czasie możemy oczekiwać oficjalnego stanowiska rządu w sprawie powrotu Vojislava Šešelja do aresztu w Hadze.

Źródła: slobodnaevropa.org, tanjug.rs, novosti.rs, tanjug.rs

About Kamila Sadowska-Lasyk

Absolwentka filologii serbskiej na Uniwersytecie Śląskim, stypendystka programu wymiany studenckiej w Nowym Sadzie, od 2013 roku redaktorka portalu balkanistyka.org. Zainteresowanie Bałkanami skłoniło ją do podjęcia studiów slawistycznych a następnie przerodziło się w miłość do tego regionu. Poza Bałkanami interesuje ją przekład literacki, lubi też bieganie i fitness oraz dobrą literaturę. Aktualnie mieszka w Czarnogórze.
KOMENTARZE