Home / Bałkany / Bałkany Zachodnie / Deklaracja o wspólnym języku (Serbii, Czarnogóry, Chorwacji i Bośni i Hercegowiny)
527999_457614314258757_2017627425_n

Deklaracja o wspólnym języku (Serbii, Czarnogóry, Chorwacji i Bośni i Hercegowiny)

„Na pytanie, czy w Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze, Chorwacji i Serbii mówi się jednym językiem – odpowiedź jest twierdząca” – takie słowa przeczytać możemy w Deklaracji o wspólnym języku, dokumencie będącym wynikiem projektu około dwustu językoznawców i pisarzy z wspomnianych czterech państwa byłej Jugosławii.

Lingwiści przedstawili deklarację w Sarajwie 30 marca br. Już w ciągu 20 godzin podpisało ją ponad 2000 osób. Na stronie www.jezicinacionalizmi.com wciąż pojawiają się nowe podpisy.

Twórcy dokumentu nie nazywają tego języka – przekonują jedynie, że bez względu na jego nazwę mówimy o jednym, wspólnym języku, w którym komunikują się na co dzień obywatele czterech niepodległych państw, kłócąc się o jego nazwę i odrębność. Autorzy deklaracji nazywają ten język policentrycznym, gdyż mimo jego jedności współistnieją różne warianty. Z punktu widzenia nauki mowa jest o jednym języku – przekonują.

Językoznawcy podkreślają, że istnienie jednego, wspólnego języka nie zmienia faktu, że państwa i narody są cztery i nie ma nic wspólnego z przynależnością etniczną i poczuciem tożsamości narodowej. Celem deklaracji jest między innymi zwrócenie uwagi na sztuczne, wynikające z nacjonalizmów podziały i uwydatniane na siłę różnice, nadmierny i nieautentyczny puryzm. Korpus, gramatyka – są wspólne, a różnice, dialekty jedynie wzbogacają język.

Balša Brković, czarnogórski pisarz zwrócił uwagę na to, że historia, kultura i tożsamość narodów byłej Jugosławii po prostu jest ze sobą powiązana i sztuczne podziały językowe wcale tego nie zmieniają.

Profesor Enver Kazaz zwraca uwagę, że język traci funkcję komunikacyjną a służy jedynie podziałom i ideologii.

Ivana Bodrožić, chorwacka pisarka uważa, że największy problem z przyznaniem, że mówią tym samym językiem co sąsiedzi mają Chorwaci, którzy utożsamiają w szczególny sposób tożsamość narodową i język narodowy. Zdobywszy niedpodległość Chorwaci nie chcą, jej zdaniem, przyznać, że oni i Serbowie mówią jednym językiem.

Serbski pisarz, Vladimir Arsenijević przypomina komiczne sytuacje, jak pierwszą projekcję serbskiego filmu w Chorwacji po rozpadzie Jugosławii – film dystrybuowano z chorwackimi napisami co powodowało śmiech widzów.

Problem z językiem istnieje nie tylko w debacie akademickiej ale codziennie komplikuje życie między innymi mieszkańcom Bośni, gdzie ze względu na ustrój i stojące na czele państwa trzyosobowe (i trzynarodowe) prezydium w użyciu są trzy języki urzędowe (serbski, chorwacki i bośniacki/boszniacki). Autorzy deklaracji są zdania, że doprowadza to do licznych przykładów dyskryminacji, w tym dyskryminacji i segregacji dzieci w szkołach lub w urzędach zatrudniających według klucza narodowości. Do tego oczywiście dochodzą koszty związane z tłumaczeniem wszystkich dokumentów i drukowaniem ich w trzech wersjach językowych.

Sygnatariusze dokumentu podkreślają, że ma on charakter nieoficjalny, ma uświadamiać ludzi, nie ma żadnej mocy prawnej ani zaplecza finansowego.

Deklarację podpisali między innymi Rade Serbedžija, Mirjana Karanović, Jasmila Žbanić, Ranko Bugarski i Bora Ćosić. Liczni pisarze, reżyserowie, profesorowie, ludzie nauki i kultury.

Ogłoszenie deklaracji wywołało liczne reakcje w regionie. Internauci z Serbii, Czarnogóry, Chorwacji i Bośni komentują informacje o deklaracji niejednokrotnie kłócąc się i upierając, że nie ma mowy o wspólnym języku… doskonale się nawzajem rozumiejąc.

Źródła: slobodnaevropa.org, rtcg.me, aljazeera.net, jeziknacionalizmi.com

About Kamila Sadowska-Lasyk

Absolwentka filologii serbskiej na Uniwersytecie Śląskim, stypendystka programu wymiany studenckiej w Nowym Sadzie, od 2013 roku redaktorka portalu balkanistyka.org. Zainteresowanie Bałkanami skłoniło ją do podjęcia studiów slawistycznych a następnie przerodziło się w miłość do tego regionu. Poza Bałkanami interesuje ją przekład literacki, lubi też bieganie i fitness oraz dobrą literaturę. Aktualnie mieszka w Czarnogórze.
KOMENTARZE