Home / Polityka / Bezpieczeństwo / „Der Standard”: Radykalni islamiści to „tykająca bomba” Kosowa

„Der Standard”: Radykalni islamiści to „tykająca bomba” Kosowa

źródło - kosova.albemigrant.com

Szacuje się, że ok. 50 tys. osób w Kosowie to zwolennicy radykalnego islamu. Co prawda, jest to niewielka część wszystkich muzułmanów, których liczbę szacuje się na ok. 1,8 mln, jednak radykalny islam rośnie w siłę, a jego zwolennicy są zauważalni i aktywni, pisze dla austriackiego dziennika „Der Standard”, zastępca redaktora naczelnego kosowskiego dziennika „Zëri”, Arbana Xharra.

Radykalny islam zaczął się rozprzestrzeniać po wojnie w 1999 r., głównie za sprawą muzułmańskich organizacji humanitarnych oraz edukacji lokalnych duchownych w krajach arabskich. Ważnymi czynnikami są także duże bezrobocie i ubóstwo, które tworzą podatny grunt do jego rozwoju w Kosowie.

Radykaliści domagają się m.in. złagodzenia ograniczeń dotyczących symboli religijnych w szkołach państwowych, pozwolenia kobietom i dziewczętom muzułmańskim na noszenie chust w urzędach i szkołach. Imam w głównym meczecie w Prisztinie, Shefqet Krasniqi, twierdzi, że w Kosowie nie istnieje wolność wyznania, a podczas piątkowej wieczornej modlitwy, na której gromadzą się tłumy, głosi, że „wrogowie Allaha zwodzą młodych muzułmanów”.

Instytucje kosowskie oraz organizacje praw człowieka otwarcie wyrażają się przeciwko rozprzestrzenianiu się radykalnego islamu. Szef kosowskiego MSW, Bajram Rexhepi, który w latach 2002-2004 pełnił funkcję premiera, próbował nawet poprzez ustawę skierowaną przeciw obecności „radykalnych sekt” powstrzymać działania podejrzanych islamistycznych organizacji. Jego działania były jednak hamowane przez UNMIK, w obawie przed łamaniem praw człowieka. Tymczasem szef Rady Ochrony Praw i Wolności Człowieka w Kosowie, Behxhet Shala, twierdzi, że siły międzynarodowe pozostawią w Kosowie „tykającą bombę”.

Odnotowano już kilka ataków na krytyków ekstremistycznego islamu, w przypadku których tylko raz doszło do aresztowania. W 2007 r. samochód byłego imama w Kaçaniku, Musliego Verbaniego, został podpalony, po tym jak przestrzegał wyznawców przed ekstremizmem. Oskarżonego skazano w 2011 r. na trzy miesiące więzienia. W 2008 r. ofiarą ataku ze strony trzech zamaskowanych mężczyzn został krytyk wahhabizmu, Xhabir Hamidi, który jest profesorem studiów islamskich na uniwersytecie w Prisztinie. Sprawców nie zidentyfikowano, podobnie jak w przypadku imama z Drenas, który został zaatakowany w 2009 r. w meczecie.

 

Źródła: Der Standard, Zeri

About Maria Reptowska

KOMENTARZE