Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Dialog serbsko-kosowski po incydencie z serbskim pociągiem
insajder.net
insajder.net

Dialog serbsko-kosowski po incydencie z serbskim pociągiem

Wczoraj w Brukseli rozpoczęła się kolejna runda negocjacji pomiędzy Belgradem a Prisztiną, w której oprócz premiera Serbii Aleksandra Vučicia i premiera Kosowa Isy Mustafy wzięli również udział prezydenci obu terytoriów Tomislav Nikolić i Hashim Thaçi. Przedstawiciele Republiki Serbii przybyli do Brukseli głównie w celu zażegnania chwilowego załamania wzajemnych stosunków na skutek incydentu z „serbskim pociągiem”.

Przypomnijmy, że dnia 14 stycznia br., po raz pierwszy od bombardowania w 1999 roku, na okres próbny została przywrócona linia kolejowa Belgrad – Kosowska Mitrowica. Podczas wielkiej inauguracji doszło jednak do kontrowersyjnego incydentu. Pociąg, który w sobotę rano wyruszył ze stolicy Serbii, został zawrócony z przejścia administracyjnego z Kosowem i w niedzielę o godzinie 4:00 rano, po 19 godzinach podróży, wrócił do Belgradu. Decyzję o zawróceniu pociągu z granicy podjął Aleksandar Vučić, który w ostatniej chwili miał otrzymać informację o ładunkach wybuchowych podłożonych na linii kolejowej po stronie Kosowa. Premier Serbii swoją decyzję uzasadnił „ratowaniem życia ludzkiego i zapobieganiem konfliktom na dużą skalę”.

Powszechne oburzenie wśród ludności albańskiej oraz falę eskalującego napięcia pomiędzy Belgradem a Prisztiną wywołał fakt, że inauguracyjny pociąg został oklejony i udekorowany serbskimi symbolami narodowymi i religijnymi, a przede wszystkim przetłumaczonym na 21 języków, w tym na albański, napisem „Kosowo jest serbskie”.

Nietypowy skład kolei serbskich wywołał wśród podróżnych ambiwalentne uczucia. „Wszędzie na świecie pociągi są ozdabiane i dekorowane. Nie widzę nic złego w tym, że i my tak robimy”, „Jadąc pociągiem będę mógł pomodlić się za szczęśliwą podróż. Ludzie tego potrzebują w Serbii”, „Przyznaję, że to nietypowy pomysł. Czuję się dziwnie w tym pociągu. Tak, jakbym była w cerkwi”, „Wysłanie takiego pociągu do Kosowa było niesmaczne” – to tylko niektóre z licznych komentarzy pasażerów pojazdu.

Podczas, gdy kontrowersyjny pociąg wyruszył w drogę powrotną do Belgradu, specjalne przeciwdywersyjne jednostki kosowskiej policji sprawdzały 40-kilometrowy odcinek linii kolejowej łączącej przejście administracyjne z Kosowską Mitrowicą.

Kwestia pokoju na Bałkanach oraz zażegnania kryzysu po incydencie z pociągiem została poruszona na wczorajszym posiedzeniu w Brukseli. Premier Aleksandar Vučić przypomniał zebranym, że na Bałkanach pod żadnym pozorem nie może dojść do kolejnego konfliktu zbrojnego. Podkreślił również, że bez względu na różnice w stanowiskach w kwestii niepodległości Kosowa, pakt o nieagresji musi zostać zawarty.

Aleksandar Vučić nalegał również na utworzeniu serbskiej policji oraz serbskich jednostek specjalnych na terenie północnego Kosowa, co w świetle ostatnich wydarzeń jest w jego opinii konieczne.

Prezydent Serbii Tomislav Nikolić zwrócił się natomiast do kosowskiej delegacji z prośbą o uszanowanie pokoju na Bałkanach, a przedstawicielom UE przypomniał, że spoczywa na nich obowiązek zagwarantowania bezpieczeństwa mieszkańcom północnego Kosowa.

Źródła: balkaninsight.com, rts.rs, blic.rs, rs.n1info.com, kossev.info, blic.rs

About Dorota Grzegorek

Absolwentka filologii południowosłowiańskiej, geografii politycznej oraz turystyki i rekreacji. Miłośniczka turystyki górskiej, podróży z plecakiem oraz wypraw autostopowych. Interesuje się przede wszystkimi historią i szeroko pojętą kulturą krajów byłej Jugosławii, literaturą i językiem serbskim, podróżami po świecie oraz dziennikarstwem. Jej celem jest zwiedzenie wszystkich kontynentów oraz założenie własnego hostelu w Belgradzie.
KOMENTARZE