Home / Kultura / Muzyka / Dobra impreza zamiast rewolucji
Rita Ora

Dobra impreza zamiast rewolucji

Rita Ora Ora , Roc nation

22-letnia Rita Ora wzięła szturmem brytyjskie (a później europejskie) listy przebojów.  Dlaczego piszemy o niej na łamach baklanistyka.org? Rita jest Kosowarką, otwarcie przyznaje się do swoich korzeni, a jej najnowszy teledysk Shine Ya Light nakręcono właśnie w rodzinnej Prisztinie.

Latem tego roku młodziutka Rita wydała album – Ora. Płyta okazała się bestsellerem, zadebiutowała na pierwszym miejscu listy najlepiej sprzedających się albumów w Zjednoczonym Królestwie. Można się było tego spodziewać już po piosence Hot right now z 2011 roku, nagranej z DJ-em Fresh. Brytyjczycy oszaleli wtedy na punkcie tej platynowej blondynki. Do tej pory Rita Sahatçiu Ora, bo tak brzmi jej pełne nazwisko, zamieściła na szczycie listy UK Singles Chart trzy numery (wspomniany już efekt współpracy z DJ-em Fresh oraz kawałki This is how do (party) i R.I.P.; singiel Shine Ya Light w ciągu tygodnia awansował z miejsca 47 na 10). Ten rok zdecydowanie należy do niej.

Jej album od niedawna jest dostępny także w Polsce, Rita wielokrotnie wspomniała o tym na swojej facebookowej ścianie – nie powiem, przemiły gest względem polskich fanów. Jednak zastanawiam się, co próbuje sprzedać nam Rita Ora? Nie jest to najbardziej odkrywcza płyta roku, miłośnicy i poszukujący nowych brzmień będą zawiedzeni – album jest składanką najmodniejszych dźwięków, które znamy już z dokonań takich wokalistek jak P!nk, Gwen Stefani (Rita przyznaje się, że jest jej wielką fanką, niedawno miała okazję ją poznać – obie Panie występowały na gali EMA we Frankfurcie) czy Rihanny. Czyli wszystko już było, wszystko już znamy, jednak jest jedno ważne ale:  wszystko to sprawnie pospawane przez producenta. Prócz niebywałego głosu Ory to właśnie mastering wprowadza w największy zachwyt. Album nie wprowadza w ekstatyczny trans, nie ma na nim piosenek, które byłyby tak innowacyjne jak swojego czasu nagrania Madonny czy Michaela Jacksona. Nie jest nową jakością na brytyjskim czy europejskim rynku muzycznym – jednak jako całość sprawdza się nieźle. Kosowsko-brytyjska Rihanna zaskakuje sprawnością wokalną i szlachetnym doborem dodatków i ozdobników.

Zdecydowanie najmocniejsze punkty tej płyty to R.I.P., w którym wykorzystano sampel z piosenki Nneki Heartbeat oraz Hot Right Now, dodałbym jeszcze Shine Ya Light oraz Roc the Life oraz Uneasy – wyraźnie inspirowane twórczością The TingTings. Warto zwrócić też uwagę na nagranie Fall in love  z will.i.am. Wszystkie te tracki to murowane hity domówek.

Ora to bardzo udany album, o dziwo bardzo amerykański jak na naturalizowaną Brytyjkę, wpisujący się w wymagania słuchacza popu,  który już od kilku lat zdominowany jest przez artystki szerokopojętego r’n’b. Rita podaje świetnie przyrządzone piosenki w naprawdę rewelacyjnych aranżach. To trochę jak kuchnia amerykańska – znamy, każdy z nas nie raz miał z nią do czynienia, a moda na burgery nie mija, przy czym trzeba przyznać, że Rita robi najlepsze burgery w tym roku. Gwarancją najwyższej klasy produktu jest też wydawca – Roc Nation – wytwórnia, w której płyty wydają tacy giganci jak Jay-Z, a także mistrzowie porąbanego popu TingTings. Na sukces płyty Ora pracowali, m.in.: will.i.am, Kanye West, Drake, Chase&Status czy Invisible Man.

Longplay Rity, a przynajmniej spora część piosenek, rozgrzeje niejedną imprezę. Nie po to nagrywa się takie piosenki jak Hot right now czy R.I.P., by przy nich kontemplować istotę wszechświata, przy nich się TAŃCZY!

Spróbujcie!

About Piotr Kondrak

Piotr Kondrak – Fascynat, wariat, spamer. Studiował słoweński i macedoński na Uniwersytecie Śląskim. Uzależniony od portali społecznościowych i muzyki.
KOMENTARZE