Home / Bałkany / BiH / Dodik o Krymie i analogiach do BiH
Milorad-Dodik - balkaninside.com

Dodik o Krymie i analogiach do BiH

Milorad Dodik, prezydent Republiki Serbskiej po raz kolejny przemawia, stosując już swoją znaną retorykę. Podkreśla, że Republika Serbska nie pozwoli na to, by BiH przyłączyła się do sankcji UE i Ameryki przeciwko Rosji. Przy tej okazji nawiązał do członkostwa BiH w NATO, któremu (jego zdaniem) szkodzi były Wysoki Przedstawiciel dla BiH – Paddy Ashdown, wymagając wprowadzenia takich reguł prawnych, które nie mogą być zaakceptowane.

Wysoki Przedstawiciel tworzył prawo niezgodne zarówno z Konstytucją BiH, jak i samym porozumieniem z Dayton, czym przysporzył problemów przede wszystkim Bosznjakom, twierdzi Dodik. Podkreśla, że najwięcej podczas ostatniej wojny stracili Serbowie i nie dziwi go, że Bosznjacy uważają, że bombardowanie Serbii przez NATO było odpowiednim krokiem, ale Serbowie nigdy się z tym nie zgodzą. Wszystkie działania państw czy organizacji zewnętrznych sprowadzają się do niezrozumiałej ingerencji w sprawy wewnętrzne BiH, na co nie może być zgody.

Serbski przedstawiciel uznaje lokalnych polityków za nieudolnych i przyznaje, że wcześniej był euroentuzjastą, ale teraz nie wierzy w Europę, która nie chce silnej BiH w swych granicach, a jedynie traktuje ją przedmiotowo. Na pytanie czy w BiH może dojść do wojny stanowczo zaprzecza i podkreśla, że również w latach 90. wojna nie była potrzebna, ale kiedy już do niej doszło, stanął po stronie swojego narodu. Teraz są dwa kierunki dla BiH – stworzenie własnych struktur, co jest możliwe, ale mało prawdopodobne oraz podział kraju. Fakt, że Bosznjacy się z tym nie zgadzają nie jest dla polityka istotny, co komentuje mówiąc: „My też nie oddaliśmy Jugosławii i ją straciliśmy”.

Patrząc na całą sytuację ze strategicznego punktu widzenia, kontynuuje, obszar ten musi się włączyć w integrację europejską, ale niektóre działy gospodarki jak rolnictwo, czy to dla Chorwata, Serba czy Bosznjaka, nie mogą stać się konkurencyjne dla europejskiej struktury rolnictwa. Nie można jego zdaniem wejść do UE nie będąc konkurencyjnym. Rozwiązanie polityk widzi w wewnętrznej umowie, z zastrzeżeniem, że w tym konkretnym przypadku nie ma na taką szans, tak jak na wspólną politykę względem Rosji czy UE. Dążenia do wejścia do Wspólnoty nie mogą, jak komentuje, zamknąć BiH na kontakty z Rosją, ale i relacje z Rosją nie mogą zniszczyć współpracy z UE. Próby unitaryzacji iluzorycznej BiH są przykładem łamania prawa międzynarodowego, dodaje Dodik.

W kwestii Krymu nie chce w tym momencie się wypowiadać, bo jak twierdzi, nie dotyczy go ta kwestia. To bardzo interesujące, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że kilka dni wcześniej komentował zorganizowanie referendum na Krymie jako demokratyczny symbol woli narodu. Dziennikarzom powiedział również, że śledzi sytuację na całym świecie i zauważa tego typu tendencje w Szkocji, Włoszech czy Katalonii i jest to dla niego i kraju, który reprezentuje, ciekawy przykład, z którego czerpać będzie, gdy nadejdzie na to odpowiedni czas.

Należy wykazać się zrozumieniem dla Serbii, która obserwuje, jak odłączenie się Krymu od Ukrainy opinia międzynarodowa uważa za bezprawne, a w przypadku polityki w stosunku do Kosowa czy bombardowania NATO w 1999 roku nie wyraziła negatywnej opinii, dodał, wyrażając tym samym, jako jeden z niewielu polityków na świecie, poparcie dla aneksji Krymu. Brak jest podstaw prawnych do odłączenia się Kosowa od Serbii, twierdzi i podkreśla, że przypadku Krymu i Kosowa nie można porównywać.
Takie opinie skomentowali przedstawiciele ambasady Ukrainy w BiH, uznając je za nieprzyjacielskie w stosunku do ich kraju. Dodatkowo przypomnieli, że przedstawiciel któregokolwiek z entitetów nie ma prawa do reprezentowania całego państwa i samodzielnego decydowania o sytuacji wewnętrznej BiH, a tego typu wypowiedzi szkodzą całemu krajowi i jego autorytetowi na arenie międzynarodowej, gdzie zarówno państwa UE, USA, jak i większość pozostałych państw potępiły działania Rosji.

Źródło: radiosarajevo.ba, nezavisne.com, source.ba

About Angelika Zanki

Absolwentka Europeistyki i Slawistyki Zachodniej i Południowej (kroatystyka) na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała również na Wydziale Filozoficznym w Zagrzebiu, doktorantka UW. Jej korzenie wywodzą się z Dalmacji, stąd miłość do Chorwacji i zainteresowanie całym regionem. Lubi zajmować się tłumaczeniami i uczeniem chorwackiego. Zainteresowana sytuacją polityczną i gospodarczą Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, jak i kulturą obu krajów.
KOMENTARZE