Home / Baklava / Dzień św. Marcina – Martinovo, czyli święto młodego wina
martinovo radiohit.si

Dzień św. Marcina – Martinovo, czyli święto młodego wina

Jedna ze słoweńskich legend opowiada o straszliwej powodzi, którą przeżyło tylko czterech mężczyzn. Jeden z nich został uratowany przez bóstwo płodności i urodzaju – Kurenta. Zauważył on człowieka, który szukając ratunku przed rozszalałym żywiołem, wspinał się na winorośl. Bożek zlitował się nad śmiertelnikiem i cofnął wody. Jednak ocalały musiał złożyć przysięgę w imieniu swoim i przyszłego potomstwa, że od tego momentu będzie uprawiał i czcił tylko rośliny poświęcone Kurentowi – grykę i winorośl. Z tej obietnicy Słoweńcy wywiązują się solennie do dziś.

Obecnie wino jest w Słowenii trunkiem narodowym, a jego produkcja i degustacja urosły do rangi sztuki. O tym, jak ważny jest to element historii i kultury świadczą coroczne obchody święta wina – Martinovo. Wtedy właśnie moszcz przemienia się w pełnowartościowe wino. Genezy martinovanja należy doszukiwać się w pogańskich dziękczynnych obrządkach zakończenia zbiorów. Wtedy właśnie urządzano uroczyste świniobicia, pasterze dziękowali za udane wypasy i upraszali o błogosławieństwo dla swoich stad. Ucztowano, składając bóstwom ofiary z piwa i wina. Przygotowywano również zapasy na czas długiej zimy. Chrześcijańską formę obchody te przybrały dopiero na przełomie V i VI wieku. Nazwę przyjęły od świętego Marcina z Tours, który był niezwykle popularny wśród ludu. Z treścią i formą obrzędów nie miał on jednak nic wspólnego. Hierarchom kościelnym zależało jedynie na wyparciu kultu bóstw pogańskich. Od tego momentu jednak obchody tego święta stopniowo ulegały przekształceniu aż do przyjęcia obecnej formy. Marcina z Tours kojarzono z tym okresem na przełomie VII i VIII wieku, kiedy jego postać zaczęła być promowana przez benedyktynów. Wznoszono wtedy toasty na cześć świętego, który wg legendy posiadał umiejętności zamiany wody w wino. Martinovanje, jako święto celebrujące ogólnie pojętą kulturę winiarską, zaczęło funkcjonować dopiero pod koniec lat 70. 

Martinovo, nazywane również dniem Świętego Marcina i jesiennym karnawałem, nadal obchodzone jest bardzo hucznie. Świętowanie rozpoczyna się 11 listopada i trwa na ogół cały tydzień. Obowiązkowym elementem obchodów jest ochrzczenie młodego wina. Do tego dnia bowiem moszcz uważa się za grzeszny i nieczysty. Zgodnie z tradycją błogosławieństwa udziela osoba przebrana za biskupa. Następnie nadchodzi czas, by zasiąść do stołów, na biesiadę przygotowuje się tradycyjne potrawy. Martinovo nie może odbyć się bez gęsiny. Gęś z czerwoną kapustą przygotowana na świętego Marcina symbolizuje moc uzdrawiania, czujność i miłość. Przypomina ona również skromność świętego. Gdy zmarł biskup Lidor z Tours, księża i wierni chcieli, aby biskupstwo objął Marcin. On jednak uparcie odmawiał. Podania mówią, że aby uniknąć objęcia tej zaszczytnej funkcji ukrył się w pomieszczeniu gospodarskim licząc, że nikt go nie znajdzie. Wydały go jednak swoim gęganiem zamknięte z nim gęsi. Wola ludu zadecydowała i 4 lipca 371 roku Marcin otrzymał sakrę biskupią. W taki więc sposób ptactwo wpłynęło na wybór życiowej drogi św. Marcina. 

Innymi tradycyjnymi potrawami są również pieczone wieprzowina i wołowina. Każdy region ma swoje specjały. Na Istrii jest to kurczak i pogacza, w rejonie Goriska pieczony kogut i kaczka oraz zupa kasztanowa. We wsi Grgar biesiadnicy raczą się baraniną. Na deser podawane są pieczone kasztany i gruszki przyrządzane na wiele sposobów. Wino pite w dużych ilościach jest oczywiście nieodłącznym elementem świętowania. Śpiewane są tradycyjne pieśni, wspólnie bawią się całe rodziny.

Będąc w Słowenii w czasie jesiennego karnawału, na pewno warto wziąć udział w świętowaniu, poczuć klimat wspólnoty i tradycji oraz oczywiście skosztować tamtejszego wina. Najpopularniejszy festiwal odbywa się w Mariborze, tam również rośnie najstarsza na świecie, wciąż owocująca winorośl – Stara trta. Liczy sobie ona ponad czterysta lat i jest symbolem dumy Słoweńców – ich rodzimego trunku.

Zdania na temat tego święta są podzielone. Jedni uważają, że uległo ono zbytniej komercjalizacji i coraz bardziej zatraca się jego pierwotna istota. Dla innych natomiast istotne jest to, że kultywowanie tradycji i klimat budują poczucie wspólnoty. Wielu zwolenników ma idea uczynienia z Martinovanja święta narodowego, co chyba najlepiej świadczy o tym, jak ważną odgrywa ono dla nich rolę.

http://maribor-pohorje.si/st-martin–8217-s-day-celebrations-in-maribor.aspx

http://maribor-pohorje.si/stara-trta–najstarejsa-trta-na-svetu.aspx

http://www.nowebalkany.pl/artykul/493/biesiada-mo-e-by-patriotyczna

http://slowenia.lovetotravel.pl/tradycje_w_slowenii

Magda Dobrzańska-Bzowska, Krzysztof Bzowski. Słowenia. Słoneczna strona Alp, Wydawnictwo Bezdroża. 

About Alicja Kossek

Studentka Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Oczarowana Bałkanami, ale szczególnie bliska jest jej kultura i tradycje i Serbów. Uwielbia podróże, dobre kino, powieści kryminalne. Marzy o domku w Chorwacji, z którego będzie rozciągał się piękny widok na Adriatyk.
KOMENTARZE