Home / Społeczeństwo / Edukacja, wolność, feminizm. Hidżab: między religią i polityką
14455

Edukacja, wolność, feminizm. Hidżab: między religią i polityką

Chyba nie ma elementu ubioru, który wzbudzałby tak silne kontrowersje, jak noszona przez muzułmanki chustka. Religijne nakrycie może przybrać formę niedbale rzuconego na głowę szala, chusty przykrywającej głowę i szyję (hidżabu) czy nikabu, odkrywającego tylko oczy. Choć hidżab jest symbolem religijnym, od wielu lat w Turcji jest się również obiektem dyskusji politycznych. W zeszłym roku zniesiono zakaz noszenia chust na uniwersytetach; w zeszłym tygodniu – hidżab mogą nosić dziewczynki od piątej klasy wzwyż.

Zakaz noszenia symboli religijnych w kraju Atatürka

Turcja jest uznawana za najbardziej świecki kraj Bliskiego Wschodu: oddział religii od państwa zapisany jest w konstytucji z 1924 roku; na straży świeckości państwa stoi też wojsko, które może obalić rząd, zagrażający ideałom laickości. Reformy Atatürka na wielu polach przybliżały Turcję cywilizacji zachodniej – od wprowadzenia alfabetu, po nakazy dotyczące ubioru. To za rządów Atatürka mężczyznom zakazano noszenia fezu (sam założyciel Republiki często pokazywał się w kapeluszu według zachodniej mody). „Prawo kapeluszowe” zatwierdzono w 1925 roku. 

Oprócz nadania kobietom praw wyborczych, Atatürk wprowadził zakaz noszenia hidżabu we wszystkich instytucjach publicznych. Kobiety noszące chustę nie mogły piastować stanowisk: nauczycieli, prawników, urzędników; nie mogły zasiadać w parlamencie. Zakaz dotyczył również studentek i uczennic, a dziennikarki w hidżabie bywały wypraszane np. z posiedzeń parlamentu czy sądu.

Od lat 70. XX wieku studentki, nauczycielki, urzędniczki domagały się prawa do wolności ubioru, obejmującej m.in. prawo noszenia chusty.  Prawo zaostrzono jednak m.in. podczas przewrotu wojennego na początku lat 80. XX wieku. Prawo z 16 lipca 1982 roku precyzowało, że głowa kobiety – pracownika instytucji państwowych, ma zostać niezakryta. W 1997 roku zakaz noszenia hidżabu został rozszerzony na wszystkie państwowe uczelnie. Zdarzały się nawet aresztowania za odmowę ściągnięcia hidżabu w bibliotekach i na uczelniach.

2 maja 1999 roku, 31-letnia Merve Kavakçı, zjawiła się na otwarciu parlamentu w chuście przykrywającej głowę i długiej, eleganckiej spódnicy. Większość parlamentarzystów – także kobiet – przez 40 minut stała, klaszcząc i krzycząc: „Wyjdź„, „Turcja jest sekularna i taka pozostanie„. Po tym wydarzeniu, komentatorzy nazywali Kavakçı prowokatorką, która reprezentuje „islamistów, którzy wypijają krew świeckiej Turcji jak wampiry„; podejrzewano nawet, że jest tajną agentką Iranu. Masowe protesty w obronie posłanki zaowocowały wieloma zatrzymaniami i wyrokami; w ostateczności kobieta, która miała także amerykańskie obywatelstwo, została pozbawiona obywatelstwa tureckiego.  

Studentki – wbrew zakazom –  coraz częściej przychodziły na sale wykładowe w hidżabie, jednak odmawiano rejestracji ich dokumentów, jeśli na zdjęciu do legitymacji studenckiej pozowały w chuście. Niektóre nakładały na hidżab peruki. Jednak dopiero od 2000 roku coraz śmielej podnosiły się głosy, zmierzające do zniesienia zakazu. Uczennice, które nie chciały rezygnować z religijnego symbolu, miały do wyboru jedynie szkoły religijne (Imam-hatip), placówki i uniwersytety prywatne, często bardzo drogie. 

W październiku 2013 roku rządząca partia AKP zniosła zakaz noszenia chust na uczelniach i w instytucjach publicznych. Kilka dni temu wprowadzono także prawo pozwalające na noszenie hidżabu dziewczynkom od piątej klasy (w ortaokul – odpowiedniku polskiego gimnazjum). Zmieniony został artykuł Rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej w Sprawie Ubioru Uczniów, który do tej pory tak opisywał ich wygląd: W szkole głowa ma być niezakryta, włosy czyste i niepofarbowane, bez makijażu, nie można pozostawiać brody i wąsów.

Źródło: www.egepostasi.com/
Źródło zdjęcia: www.egepostasi.com

Z perspektywy kobiet

Ayça Orkun, nauczycielka tureckiego i literatury ze Stambułu, ukończyła prywatny uniwersytet, przez kilka lat pracowała jako wykładowczyni na prywatnych kursach, przygotowujących do egzaminów wstępnych na studia, a następnie w liceum Imam-Hatip. – Egzamin KPSS (przystępują do niego wszyscy absolwenci, którzy chcą dostać pracę w sektorze publicznym) zdałam świetnie – byłam 15. w całej Turcji - mówi. I dodaje: – Ale mimo tego nie miałam takich możliwości, jak inne absolwentki, nawet z gorszym wynikiem, bo noszę chustę. W zeszłym roku, po zmianie prawa przez AKP, zaczęła pracować w państwowej szkole podstawowej, w azjatyckiej części Stambułu. Jak podkreśla, od dawna czekała na zniesienie zakazu noszenia chust przez nauczycielki. – W państwowej szkole  ułożyłam plan lekcji tak, że mam zajęcia tylko 4 razy w tygodniu. W poprzedniej szkole uczniowie byli grzeczniejsi, ale musiałam też pracować w soboty, a mam dwójkę dzieci – mówi. – Poza tym przecież nie jestem gorszą nauczycielką tylko dlatego, że noszę chustę! – zauważa.

Hidżab: sprawa polityczna, religijna i feministyczna

Podobnie październikowe reformy argumentował Recep Tayyip Erdoğan, ówczesny premier (dzisiejszy prezydent Turcji). W przemowie parlamentarnej stwierdził, że skończyły się „ciemne czasy”. – Kobiety noszące chusty są pełnoprawnymi obywatelami Republiki – tak jak te, które jej nie noszą. – mówił. – Znieśliśmy archaiczne prawo, które było niezgodne z duchem republiki. To krok w stronę normalizacji.

Znamienny jest fakt, że już przed wprowadzeniem prawa, Erdoğan często pokazywał się publicznie z rodziną. Zarówno jego żona, Emine, jak i córki Esra i Sümeyye, noszą hidżab. Chustę nosiła też ówczesna Pierwsza Dama, Hayrünnisa Gül. Paradoksalny był więc fakt, że choć mogły towarzyszyć mężom podczas oficjalnych wizyt – także w parlamencie –  jako kobiety w hidżabach, nie mogłyby zaangażować się bezpośrednio w politykę.

Już w kilka dni po zniesieniu zakazu w październiku 2013 roku, pięć parlamentarzystek zasiadło w parlamencie w chustach. Sprawę opisywała na łamach Bałkanistyki Agata Michalewicz, podobnie jak podstawy prawne i źródła noszenia hidżabu w Koranie (czytaj tutaj). Co zmieniło się od tego czasu  do dziś?  Czy nauczycielki w hidżabie były rewolucją w szkole? A co z uczennicami gimnazjum, które już od piątej klasy mogą nosić hidżab? 

- W mojej obecnej szkole kilka nauczycielek nosi hidżab. Nikogo to nie dziwi, nie wpływa na moje nauczanie – mówi Ayça Orkun. A co z uczennicami? – Już wcześniej widziałam uczennice, nawet szkół podstawowych, w chustach. Widać to jeszcze bardziej, bo do szkół zaczynają też chodzić dzieci syryjskich uchodźców, a w tych rodzinach dziewczynki zakrywają się wcześniej – dodaje. – Dlatego prawo to tylko formalność, które dogoniło zmieniającą się rzeczywistość i to, że zakryte dziewczynki i kobiety już nie są zamknięte w domach albo skazane na szkoły prywatne – uważa nauczycielka, która jednak podkreśla, że nie popiera narzucania dziewczynkom noszenia chust przez rodziców.

- Nasze uczennice tęskniły do końca zakazu – podkreślał Bülent Arinç, wicepremier Turcji. Jednocześnie, we wszystkich szkołach nadal nie można nosić legginsów, zbyt krótkich spódniczek, bluzek na ramiączkach, ani koszulek z hasłami politycznymi. Tak, jak we wcześniejszym teście zauważyła Agata Michalewicz z redakcji Bałkanistyki – pojęcie tolerancji nabiera więc nowego – zawężonego – znaczenia.

Dodatkowe kontrowersje wzbudza fakt, że od momentu dojścia do władzy AKP, podwojono liczbę szkół religijnych Imam-Hatip. W tym roku system automatycznie przypisywał do nich wszystkich uczniów – także chrześcijan czy żydów.

Kolejne reformy AKP, które coraz bardziej oddalają Turcję od konstytucyjnego filaru laickości, krytykuje opozycja oraz związki zawodowe nauczycieli. Kamuran Karaca z Eğitim – Sen określił nowe prawo jako „zapędzenie tureckiego społeczeństwa do średniowiecza„. 

Poprawka rozporządzenia wywołała też protesty wśród niektórych rodziców. – To dziecko, w 5. klasie ma 11 lat. Jaki hidżab? – pytała jedna z matek, poproszona o wypowiedź dla telewizji Fox Haber. W dzielnicy Kadiköy na ulicę wyszło 300 nauczycieli ze związku Eğitim – Sen i rodziców. Nauczyciele protestowali też przeciw obowiązkowym lekcjom religii w szkołach, a nowe rozporządzenia nazywali seksistowskimi.

Źródło zdjęcia: cumhuriyet.com.tr
Źródło zdjęcia: cumhuriyet.com.tr

Warto dodać, że muzułmanki w Turcji mogą nosić chustę zakrywającą włosy, szyję, ramiona. Zniesienie zakazu nie dotyczy burki i nikabu, które odsłaniają jedynie oczy. 

Źródła:  tvn.pl, nationalsgeographic.com, aljazeera.com, cumhuriyet.com

About Małgorzata Rabenda

Doktorantka na wydziale nauk o komunikacji Uniwersytetu w Kocaeli. Pisze o Turcji na portalu Bałkanistyka (społeczeństwo, polityka), a życie w kraju minaretów przybliża czytelnikom bloga Rodzynki Sułtańskie. Podyskutuj na Twitterze: @rodzynki
KOMENTARZE