Home / Polityka / Erdoğan prezydentem Turcji?
Erdogan-publico.pt

Erdoğan prezydentem Turcji?

Kolejne w tym roku wybory w Turcji za pasem. W sierpniu dojdzie do pierwszych w historii tego państwa bezpośrednich wyborów prezydenckich, w których niemal pewnym kandydatem będzie obecny premier Recep Tayyip Erdoğan.

Byłaby to naturalna kandydatura szefa rządzącej partii, która kolejny raz z rzędu z dużą przewagą wygrała wybory. Na uwagę zasługuje fakt, że premier opowiada się za utrzymaniem przepisu ograniczającego kadencje poselskie do trzech. Jeśli nie dojdzie do zmiany prawa w tym zakresie, Erdoğan przestanie być premierem w 2015 roku.

Niemal pewny kandydat

Mimo braku oficjalnej deklaracji ze strony premiera Erdoğana, po mocnym zwycięstwie w wyborach samorządowych podczas których rządząca AKP zdobyła 43 proc. głosów, spodziewany jest jego start w wyborach prezydenckich. Utrzymując wynik z marca, rozstrzygnięcie mogłoby przyjść już w pierwszej turze.

Prezydent Turcji zostanie wyłoniony w wyborach bezpośrednich, jeśli uzyska bezwzględną większość ważnych głosów. W przeciwnym razie przeprowadzona zostanie druga tura wyborów, w której obowiązywać będzie zwykła większość, a stanie do niej dwóch kandydatów, którzy w pierwszej turze zdobyli najwięcej głosów.

Rządy do 2023 roku

Wybierzemy Erdoğana w wyborach prezydenckich i doprowadzimy AKP do zwycięstwa w 2015 roku, by mieć większość do zmiany konstytucji i umożliwić Erdoğanowi rządzenie państwem do 2023 roku – oznajmił ostatnio Mehmet Ali Şahin, deputowany AKP. Partia rządząca otwarcie deklaruje chęć wprowadzenia systemu prezydenckiego w Turcji, a sam Erdoğan podkreśla, że gdyby wystartował i został wybrany, nie byłby tylko „strażnikiem żyrandola”.

Eksperci przewidują, że jeśli obecny premier zostanie prezydentem przejmie kontrolę nad „rządem marionetkowym”, a Turcja poczyni dalsze kroki w kierunku jedynowładztwa. Jeśli natomiast wygra kontrkandydat, dojdzie do rozłamu między prezydentem i rządem, a w konsekwencji do kryzysu w systemie politycznym Turcji.

Z rozmów ze współpracownikami premiera wyłania się obraz dominującej pozycji Erdoğana-prezydenta. Miałby on przy sobie „radę mędrców” (zwaną także radą doradczą, czy gabinetem cieni) złożoną z dotychczasowych bliskich współpracowników, którzy byliby odpowiedzialni za politykę energetyczną, proces pokojowy z Kurdami, a także określone aspekty polityki zagranicznej. Rola niektórych ministerstw sprowadzona zostanie do typowo administracyjnej.

Mimo że obecny system polityczny nadaje prezydentowi liczne uprawnienia, m.in. mianowanie premiera, zwoływanie i przewodniczenie posiedzeniom rządu, a także stanie na czele Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Abdullah Gül nie wykorzystywał wszystkich przysługujących mu prerogatyw. Erdoğan miałby to zmienić i uczynić z funkcji prezydenta wiodącą postać w systemie politycznym Turcji.

Wybory pod lupą OBWE

Przedstawiciele Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, instytucji OBWE zajmującej się przestrzeganiem praw człowieka, przebywali w Turcji w dniach 7-9 maja. To efekt oficjalnego  zaproszenia i prośby władz tureckich, by Biuro przeprowadziło obserwację wyborów w sierpniu.

Istotnym bodźcem dla OBWE, by w maju wysłać do Turcji misję oceniającą przygotowania do wyborów, były nieprawidłowości i kontrowersje związane z ostatnimi wyborami samorządowymi, które doprowadziły do unieważnienia rezultatów w niektórych okręgach.

W raporcie OBWE z 3 czerwca br. zamieszczono uwagi i rekomendacje zwracające uwagę na nowe ramy prawne dotyczące wyborów, możliwe luki i niedociągnięcia w prawie oraz osłabione po ostatnich wyborach zaufanie publiczne. Kampania wyborcza zacznie się wraz z przyjęciem listy kandydatów na urząd prezydenta, czyli 11 lipca. Obserwatorzy spodziewają się aktywnej kampanii, która skupi się na sprawach wewnętrznych takich jak antyrządowe protesty i podejrzenia korupcji wśród najwyższych urzędników państwowych. W raporcie nie stwierdzono utrudnień w prowadzeniu kampanii przez kandydatów, jednak podkreślono możliwość zastraszania wyborców i nadużyć ze strony partii rządzącej.

To nie pierwszy raz, kiedy grupa przedstawicieli OBWE będzie obserwować przebieg wyborów – podkreślił anonimowy urzędnik tureckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Turecka tradycja demokracji ma więcej niż pół wieku. Obserwacja wyborów pokaże dojrzałość demokracji w Turcji, to korzystne – dodał.

Zmiana ordynacji wyborczej

Do tej pory prezydent Turcji był wybierany na 7-letnią kadencję przez Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji.  Recep Tayyip Erdoğan był kandydatem partii AKP w 2007 roku, jednak pod naciskiem armii zrezygnował z ubiegania się o fotel prezydenta. W referendum przeprowadzonym 21 października 2007 obywatele opowiedzieli się za wprowadzeniem bezpośrednich wyborów prezydenckich oraz skróceniem kadencji prezydenta do 5 lat. Zmiany weszły w życie w tym roku.

Pierwsza runda wyborów odbędzie się 10 sierpnia. Jeśli nie wyłoni zwycięzcy, kolejna tura zostanie przeprowadzona 24 sierpnia.

Źródła: hurriyetdailynews.com, (2), (3)

About Joanna Gajda

KOMENTARZE