Home / Polityka / Polityka zagraniczna / Gdzie Johannes Hahn i Ivica Dačić sędziami, Bałkany wygrywają z UE
Igor Luksic (MSZ Czarnogory) i Hashim Thaci (MSZ Kosowa) Reuters.com
Igor Luksic (MSZ Czarnogory) i Hashim Thaci (MSZ Kosowa) Reuters.com

Gdzie Johannes Hahn i Ivica Dačić sędziami, Bałkany wygrywają z UE

Dziś odbywa się w Wiedniu szczyt dyplomatyczny UE – Bałkany Zachodnie. Z tej okazji wczoraj miał miejsce mecz polityków zrzeszonych w drużynach FC-EU (reprezentanci gospodarzy i oficjele unijni) oraz FC-FUTURE EU (klasa polityczna Bałkanów Zachodnich). Ostatecznie, MSZ Austrii wspierany przez unijnych urzędników przegrał z przedstawicielami Macedonii, Serbii, BiH i Kosowa 2:4.

Niemal symbolicznie dwa gole dla Bałkanów zdobył kosowski Minister ds. Integracji Europejskiej, Bekim Çollaku, kolejne dwa – premier Macedonii, Nikola Gruevski, rzekomo jednak dopingowany przez serbskiego Bramkarza ds. Energii, Aleksandra Anticia gorzkimi słowami: „wiem, że jesteś premierem, ale musisz się więcej ruszać”! Nie oceniamy stylu gry Gruevskiego. Zauważamy, że czasami do zwycięstwa wystarczy słabość przeciwnika. A najwyraźniej, FC-EU ma swoje słabości (na Twitterze Hashim Thaçi od razu zauważył, że mecz pokazuje, że Unii przydadzą się nowe nogi, który to komentarz… doceniamy, bo cóż można więcej?).

Słabości FC-EU podkreślił fakt, że przez długi czas Bałkany prowadziły 3:0. Pierwszego gola nasz region stracił – również bardzo symbolicznie – gdy kontuzjowany Antić został zastąpiony przez Gorana Svilanovicia, serbskiego Sekretarza Generalnego Rady ds. Współpracy Gospodarczej, a pierwszą bramkę dla FC-EU strzelił nie kto inny, jak Johann Sattler: Przewodniczący Jednostki ds. Bałkanów Zachodnich w MSZ Austrii. Jego przełożony, MSZ Michael Linhart, jedynie dopełnił dzieła strzelając 2:4 dla UE.

Być może sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby Aleksandar Vučić jednak porzucił wyznawany przez siebie prymat szachów nad piłką nożną i opuścił trybuny na rzecz murawy. Możliwe jednak, że wtedy proporcje goli odwróciłyby się – nie wiemy, czy aby przypadkiem szali zachodniobałkańskiego zwycięstwa nie przeważył doping, a nade wszystko – nieobecność serbskiego premiera. Pozostaje nam zatem czujna obserwacja i uważne wyciąganie konkluzji z wczorajszego meczu.

Szczyt Bałkany Zachodnie odbywa się dzisiaj (27.08.2015) w Wiedniu, jest częścią Procesu Berlińskiego: pięcioletniego programu, w ramach którego co roku reprezentanci Bałkanów Zachodnich, którzy nie są jeszcze członkami UE (Albania, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, Macedonia, Czarnogóra, Serbia), podkreślają swoje zainteresowanie przystąpieniem do struktur unijnych poprzez uczestnictwo w corocznych szczytach.

Co roku, ze strony unijnej w szczycie uczestniczą kraje, które zobligowały się do organizacji szczytu w kolejnym roku, które organizowały go w poprzednim, oraz oczywiście, bieżący gospodarze. W tym roku, do organizatorów ubiegło- i tegorocznych (Niemcy i Austria) są to Francja i Włochy, które przejmą pałeczkę w 2016 roku. Proces silnie wspiera Słowenia i Chorwacja. W 2014 roku szczyt odbył się 28 sierpnia w Berlinie i miał dać impuls współpracy regionalnej, gospodarczej i rządom prawa w regionie.

Na szczyt zaproszeni są premierzy, ministrowie z Bałkanów Zachodnich, Przewodniczący i członkowie Komisji Europejskiej oraz przewodniczący międzynarodowych instytucji finansowych. Szczyt podzielony jest na trzy segmenty: część dla premierów, dla ministrów spraw zagranicznych oraz dla ministrów gospodarki. Są one zwieńczone wspólnym posiedzeniem, które pod kierunkiem austriackiego prezydenta ma podsumować spotkanie.

W tym roku głównym tematem szczytu będzie „infrastruktura i łączność”, „współpraca regionalna”, „młodość”, „kwestia uchodźcza”. Na ten moment już wiadomo, że ta ostatnia kwestia jest kwestią dominującą.

Źródła: reuters.com, bmeia.gv.at, cdm.me

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE