Home / Bałkany / Gorzki sukces wyborów samorządowych w Kosowie
kosowo wybory

Gorzki sukces wyborów samorządowych w Kosowie

Na początku listopada w Kosowie odbyły się wybory samorządowe. Było to szczególne wydarzenie ze względu na znaczny postęp, jaki w tym roku udało się wypracować w stosunkach na linii Kosowo-Serbia-Unia Europejska. Głosowanie wieńczące zawarte w tym roku porozumienie miało pokazać światu demokratyczny charakter nowej republiki oraz poprawę sytuacji mniejszości serbskiej na terenie całego kraju. Zamiast tego dały o sobie znać wciąż drzemiące na Bałkanach problemy i demony przeszłości. Z powodu zakłócenia głosowania wybory trzeba było przeprowadzić ponownie na północy kraju, a mimo bezproblemowej drugiej tury wyniki ich przeprowadzenia pozostawiają wiele do życzenia.

Enklawy serbskie szczególnie te znajdujące się na północy Kosowa bojkotują układ zawarty między Prisztiną a Belgradem latem tego roku. Na jego mocy Serbia wstrzymuje swoje roszczenia płynące ze stolicy, a terytoria w Kosowie zamieszkałe przez Serbów otrzymują większą autonomię, muszą się jednak podporządkować władzom Kosowa. Z takim porozumieniem nie zgadza się jednak serbska mniejszość oraz serbscy nacjonaliści. Wyrazem sprzeciwu wobec odbywających się w listopadzie wyborów były liczne incydenty występujące przed i w trakcie wyborów. W Kosowskiej Mitrovicy pobitych zostało dwóch serbskich kandydatów na burmistrzów miasta. Jeden z lokali został zdemolowany przez zamaskowanych chuliganów, którzy podczas ataku pobili również obywateli oddających głosy. W jednym z lokali znaleziono ładunek wybuchowy, a w innym nieznany sprawca rozpylił granat dymny. Mimo wezwania na miejsce policji EULEX i żołnierzy KFOR zdecydowano się na przerwanie wyborów oraz natychmiastową ewakuację monitorujący przebieg głosowania ekspertów z Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Sytuacja była o tyle niebezpieczna, iż jeszcze we wrześniu na północy Kosowa nieznani sprawcy zastrzelili litewskiego celnika z EULEX i ranili drugiego. Był to pierwszy tego typu incydent, od kiedy w 2008 roku policyjno-administracyjna misja Unii rozpoczęła swoją działalność.

Północne Kosowo jest problemem mocno palącym wszystkie trzy strony porozumienia. Belgrad zdecydowanie potępia takie zachowania i zachęca kosowskich Serbów do głosowania w wyborach. Prisztina stara się jak najlepiej pokazać na arenie międzynarodowej, szczególnie demonstrując Unii swoją demokratyczną stronę. Brukseli natomiast zależy na zaprezentowaniu siły swoich zagranicznych dążeń do pokojowego rozwiązania problemów na Bałkanach. Część ekspertów ma jednak negatywne zdanie na temat działań w imię zawartego porozumienia. Wskazują oni na zaślepione politycznymi celami całkowite pominięcie najbardziej w tej sytuacji poszkodowanej mniejszości serbskiej w Kosowie. Niepewni swojego statusu kosowscy Serbowie zostali raptownie odcięci od matczynego kraju, którego władze od początku sporu wpierają finansowo struktury administracyjne i sądowe zbuntowanej prowincji. Żadna ze stron nie przeprowadziła odpowiednich konsultacji społecznych, nie podjęto również żadnych kroków mających zagwarantować mieszkańcom regionu odpowiednią stabilność zatrudnienia. Wskutek tych błędów po zawarciu porozumienia władzę nad prowincją utraciła Serbia, ale także i Kosowo. Obawiający się o swój status Serbowie bojkotują wybory, nasilają się również radykalne nastroje separatystyczne. Funkcjonariusze wspólnoty międzynarodowej dawno już utracili publiczne zaufanie na spornym terytorium.

17 listopada dwa tygodnie po niefortunnych wyborach odbyła się druga próba ich przeprowadzenia. Tym razem obyło się bez problemów i incydentów. Wzmożono siły na posterunkach i umocniono kontrole graniczne. W Mitrovicy do urn poszło jednak zaledwie 5231 osób. Według komisji wyborczej frekwencja wyniosła tylko 22,38%. Nie wiadomo ile dokładnie osób nie poszło do urn, ponieważ zostało zastraszonych, a ile faktycznie przeciwstawia się nowemu porządkowi władz. Trudno więc jest nazwać to sukcesem demokracji. Druga tura wyborów odbyła się 1 grudnia. Według oficjalnych informacji frekwencja w Kosowskiej Mitrovicy wyniosła 17,3%, a w skali całego kraju na wybory poszło 41,5% jego obywateli. Po ogłoszeniu wyników władze Kosowa, Serbii oraz UE obwieszczały sukces przeprowadzonego głosowania.

un.org, reuters.org, wyborcza.pl., samorzad.pap.pl, b92.net, aljazeera.com, bbc.co.uk, dw.de

About Jan Król

KOMENTARZE