Home / Bałkany / Grecja / Grecja 2012 – analiza przedwyborcza

Grecja 2012 – analiza przedwyborcza

Autorka: Olimpia Dragouni

 

11 kwietnia 2012 r. premier utworzonego w listopadzie 2011 r. rządu koalicyjnego mającego za zadanie implementację postanowień Troiki, Lukas Papadimos, ogłosił, że 6 maja 2012 r. odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne. Jednocześnie, trzynasty z kolei parlament od czasu odtworzenia demokracji w 1974 r. został rozwiązany przedterminowo; zgodnie z planem kolejne wybory powinny się odbyć pod koniec 2013 r. Wybory odbędą się jednak już jutro, 6 maja.

Zgodnie z tradycją, głosowanie będzie trwało „od świtu do zmierzchu”, czyli od godziny 7:00 do 19:00. W wyborach Grecy wyłonią 14. parlament, który rozpocznie obrady 17 maja o 11.00 rano. W Grecji udział w wyborach jest obligatoryjny, podział mandatów to 250 miejsc w parlamencie według ordynacji proporcjonalnej z zachowaniem 3-procentowego progu wyborczego, oraz „premia” w postaci pozostałych 50 miejsc dla partii wiodącej. Większość parlamentarną uzyskuje partia lub koalicja, która zdoła zdobyć 151 miejsc spośród 300.

 

Kandydaci

Tradycjonaliści, antykapitaliści, grupy anty-bailoutowe, naziści, nacjonaliści, a nawet gwiazda porno – oto kandydaci na przedstawicieli narodu w parlamencie. W tegorocznych wyborach startują 32 partie zatwierdzone przez sąd. Kandydatura czterech ugrupowań: Narodowej Nadziei (partia promonarchistyczna, co jest niezgodne z Konstytucją, która uniemożliwia restytucję monarchii w kraju), a także enigmatycznych: PAME w GESEEP, partii Przyjaciół Człowieka oraz Zgromadzenia Obywatelskiego – Demokracji (Bezpośredniej) w Praktyce,  została przezeń odrzucona. Nie dopuszczono również do wyborów jednoosobowej partii Tyranobójców, ponieważ stwierdzono, że jej nazwa nawołuje do dokonania aktu przestępczego, ale uznano, że jedyny jej członek, Atanasios Daskalopulos, ma prawo kandydować w wyborach.

Poniżej przedstawiamy listę 32 ugrupowań oraz nazwiska ich przewodniczących:

 

  1. PASOK, Ewangelos Wenizelos
  2. Nowa Demokracja (ND), Antonis Samaras
  3. Komunistyczna Partia Grecji (KKE), Aleka Papariga
  4. Radykalna Koalicja Lewicy–Unitarny Ruch Społeczny (SYRIZA), Aleksis Tspiras
  5. Ludowe Zgromadzenie Prawosławne (LAOS), Jorgos Karandzaferis
  6. Alians Demokratyczny, Dora Bakojani
  7. Pakt Społeczny, Luka Katseli
  8. Niezależni Grecy, Panos Kammenos
  9. Lewica Demokratyczna, Fotis Kuwelis
  10. Drasi [Akcja]–Liberal Alliance, Stefanos Manos i Grigoris Wallianatos
  11. Ekolodzy–Zieloni (Ekozieloni), komitet sześcioosobowy
  12. Unia Centrystów, Wasilis Lewendis
  13. Partia Liberalna, Manolis Kalijannis
  14. Powszechna Unia – Złoty Świt (Chrisi Awgi), Nikolaos Michaloliakos
  15. Dimosthenis Wergis–Zieloni Ekolodzy, Dimosthenis Wergis
  16. Nie [Demokratyczne Odrodzenie i Zjednoczony Front Powszechny (EPAM)], Stelios Papatemelis oraz komitet trzyosobowy
  17. Ruch “Nie Możemy, Nie Zapłacimy”, Wasilis Papadopulos
  18. Narodowy Ruch Oporu (KEAN), Ippokratis Sawwuras
  19. Komunistyczna Partia Grecji (Marksistowsko-Leninowska)–Marksistowsko-Leninowska Komunistyczna Partia Grecji (KKE (m-l)–ML KKE), czteroosobowy komitet
  20. Antykapitalistyczna Kooperacja Lewicy na rzecz Obalenia (ANTARSYA), 21-osobowy komitet
  21. Organizacja Komunistycznych Internacjonalistów Grecji (OKDE), komitet trzyosobowy
  22. Rewolucyjna Partia Robotników (EEK Trockiści), Sabetai Matsas
  23. Organizacja na rzecz Rekonstrukcji Komunistycznej Partii Grecji (OAKKE), komitet trzyosobowy
  24. Narodowe Stowarzyszenie Jedności (SEE), N. Alikakos
  25. Koinonia [Społeczeństwo: Partia Polityczna Spadkobierców Kapodistriasa], Michail Iliadis
  26. Grecka Partia Piratów, I. Papagupus
  27. Odnowić Grecję, Thanos Tzimeros
  28. Ruch Panathinaikos (Panateński) PANKI, Jorgos Betsikas
  29. Aksioprepeia [Godność] (Stowarzyszenie niezależnych kandydatów), Panajotis Teodoropulos
  30. Odrodzenie Niezależnej Lewicy, Odrodzenie Prawicy, Odrodzenie PASOKu, Odrodzenie Nowej Demokracji, Wojnie-Nie!, Partia Ruchu Oddaję Ziemię, Oddaję Długi, Ratuj Życie, Panagrarny Robotniczy Ruch Grecji (PAEKE), Miltiadis Tzalazidis
  31. Regionalny Rozwój Miejski (PAA), Nikos Kolitsis (jedyny kandydat)
  32. Atanasios Daskalopulos (niezrzeszony)

 

Sondaże przedwyborcze

20 kwietnia opublikowano zgodnie z prawem ostatnie sondaże przedwyborcze, jednak w ciągu kolejnych dni partie polityczne zlecały tworzenie kolejnych sondaży i przemycanie ich na blogi oraz strony internetowe, co prasa natychmiast nazwała „brudną wojną na fałszywe dane”. Kolejne zestawienia pojawiały się niemal codziennie, brak jednak było źródeł i ich autorów.

Ostatnie sondaże z prezentują się następująco:

Również ostatnie nieoficjalne badania wskazują, że tym razem grecka scena polityczna nie ma wyraźnego faworyta. Dwa największe ugrupowania: ND oraz PASOK nie zdołają raczej pozyskać większości parlamentarnej w ramach obowiązującego systemu. Naród pragnie bowiem ukarać rządzących za doprowadzenie kraju do ruiny finansowo-gospodarczej. W niektórych okręgach wyborczych, np. w  Drugim Okręgu Wyborczym w Atenach, który należy do największych i najważniejszych jednostek, Nowa Demokracja znajduje się na trzecim miejscu, zaś PASOK – na piątym. Większość uprawnionych do głosowania stanowią bowiem przedstawiciele klasy średniej i niższej – poszkodowani przez kryzys i reformy. Najwyraźniej popierają oni SYRIZĘ, KKE lub nacjonalistyczną partię Niezależnych Greków. Wszystkie trzy ugrupowania obiecują bowiem zerwanie memorandum zobowiązującego do cięć i oszczędności.

Zgodnie z jednym z sondaży przeprowadzonych przez Greków, ND powinna uzyskać w wyborach 12%, SYRIZA i PASOK po 11%, Niezależni Grecy – 10%, KKE – 9%, Demokratyczna Lewica oraz Złoty Świt po 6%, Zieloni Ekolodzy, LAOS, Demokratyczna Współpraca Dory Bakojani nie powinny zaś przekroczyć progu wyborczego (3%).

Sondaż wykonany kilka dni temu wskazywał jednak, że ND miałaby zdobyć 19%, PASOK 14%, SYRIZA 13%, Demokratyczna Lewica 12%, Niezależni Grecy – 11%, KKE – 9%, Złoty Świt – 5%, a LAOS – 3%.

Z kolei sondaże agencji zagranicznych sugerują coś jeszcze innego, a mianowicie, że wybory wygra SYRIZA (15,18%), a za nią Niezależni Grecy (12,58%), Nowa Demokracja zdobędzie trzecie miejsce, za nimi zaś uplasuje się PASOK (8,88%) i KKE (8,68%) . Na szóstym miejscu miałby się znaleźć Złoty Świt (7,38%), siódmym – Demokratyczna Lewica (5,52%), na ósmym – Ekolodzy (3,40%).

Dwie największe partie, konserwatyści z Nowej Demokracji oraz centro-socjalistyczny PASOK znalazły się zatem w dość niewygodnej, podobnej pozycji. Razem  uda im się najprawdopodobniej zebrać około 40% głosów, czyli o połowę mniej niż w wyborach z 2009 r., które wyłoniły PASOKowskiego premiera, Jorgosa Papandreu. Premiera, który musiał ogłosić narodowi skalę kryzysu i upadku gospodarczego państwa, przygotować ostre cięcia budżetowe i zawrzeć – jakże niewygodną dla socjalisty – koalicję z populistyczno-prawicową partią LAOS.

To wszystko, wraz z pogarszającą się raptownie sytuacją społeczno-ekonomiczną w kraju, furią obywateli i obniżającym się poziomem  ich życia, otworzyło drzwi do polityki ugrupowaniom pokroju neonazistów ze Złotego Świtu, którzy pragną wypędzenia wszystkich imigrantów i obsadzenia granic kraju minami przeciwpiechotnymi. Pięcioprocentowe poparcie dla tego ugrupowania oznaczałoby 10 miejsc w 300-osobowym parlamencie. Według sondaży, Złoty Świt może uzyskać od 3 do ponad 7% poparcia w wyborach.

Scena polityczna uległa zatem swoistemu rozkruszeniu. Część tradycjonalistów popierających zazwyczaj Samarasa i jego ND zwróciła się ku Niezależnym Grekom Panosa Kammenosa, który został usunięty z Nowej Demokracji za sprzeciw wobec polityce oszczędności i cięć budżetowych. Kammenos nie uzyska rzecz jasna większości, ale z poparciem oscylującym wokół 10-12% odbierze Nowej Demokracji wystarczająco wiele głosów, aby ta nie była w stanie wygrać wyborów w sposób jednoznaczny, a następnie zmusić ją do koalicji z PASOKiem, a może nawet i jeszcze jedną, trzecią partią. Być może większości parlamentarnej nie uda się uformować i Grecję będą czekały powtórne wybory.

 

Kampania wyborcza

Kampania wyborcza trwała 25 dni – jest to minimum ustanowione przez Konstytucję i odbyła się nie bez przeszkód (Nowa Demokracja musiała na przykład przełożyć o trzy dni, z 19 na 22 kwietnia prezentację swojego programu gospodarczego ze względu na strajk techników telewizyjnych). Oficjalnie zakończyła się w piątek o północy.

Była to kampania skromna (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło, że koszt wyborów nie przekroczy 50 mln euro; dla porównania, poprzednie wybory kosztowały podatników ponad 100 mln euro) i nietypowa, ponieważ politycy – jak się wydaje – starali się trzymać z dala od wyborców i furii społeczeństwa. W dużo większym stopniu niż dotychczas postawiono na docieranie do wyborcy poprzez telewizję i internet (głównie portale społecznościowe takie jak Twitter czy Facebook, a także serwis Youtube), choć ulotki, plakaty wyborcze i wiece również zostały wykorzystane. Większość spotkań, które prowadzono odbywała się jednak za zamkniętymi drzwiami, wśród innych polityków i członków partii. Kandydaci pozaparlamentarni mieli tym razem więcej czasu antenowego niż dotychczas (dwa pięciominutowe pasma w trakcie kampanii zamiast jednego i czas antenowy wart 20 100 euro).

 

Programy pełne sprzeczności

Antonis Samaras z Nowej Demokracji, zdecydował się na maksymalnie nieagresywną kampanię za zamkniętymi drzwiami, kierując się ku dotychczasowym poplecznikom. Ostrzegał, że jeśli nie wygra wyborów samodzielnie, Grecja ulegnie destabilizacji politycznej. Poparł oszczędności, którym się sprzeciwiał, gdy u władzy był Papandreu, ale zasugerował możliwość renegocjacji umów. W ramach kampanii przedwyborczej Samaras starał się pozyskać elektorat Złotego Świtu nazywając imigrantów „tyranami greckiego społeczeństwa” i obiecując wyczyszczenie z nich greckich miast. Na kilka tygodni przed wyborami zaczął umieszczać uchodźców i nielegalnych przybyszów w ośrodkach zamkniętych, a następnie doprowadził do aresztowania byłego PASOKowskiego ministra obrony, Akisa Tsochadzopulosa, czemu  nadał miano „prezentu przedwyborczego” dla obywateli. Wszystkie partie polityczne znajdujące się na prawo od Nowej Demokracji (tu: sprzeciwiający się memorandum Niezależni Grecy, Złoty Świt oraz LAOS) określił mianem ukrytych popleczników PASOKu i przeszkody na drodze do uzyskania przez ND większości parlamentarnej, „diabłów obiecujących raj zbudowany z piekła” i – nawiązując do pronazistowskich sympatii tychże partii – „potworów politycznych”.

Z kolei Ewangelos Wenizelos, obecny przewodniczący PASOKu, zanim objął przywództwo partii był tym ministrem finansów, który wprowadził podwójne opodatkowanie obywateli (od dochodu i nieruchomości), opodatkował ubogich oraz wynegocjował umowę bailoutową przewidującą PSI (zaangażowanie sektora prywatnego) obciążającą inwestorów 74-procentowymi stratami. Popiera on memorandum, którego formułowanie i implementację wspierał, co nie przysparza PASOKowi sympatyków. Po objęciu przez niego przywództwa nad partią, spadła ona z pozycji lidera na piąte miejsce. Sam Wenizelos stara się przekonać Greków, że nie miał wyboru i musiał obniżyć im pensje jednocześnie podwyższając podatki. Jego zdaniem alternatywą było jedynie wystąpienie ze strefy euro, powrót do drachmy, a co za tym idzie – katastrofa ekonomiczna. Podkreśla, że dla dobra państwa i dobra publicznego poświęcił wynik wyborów, co jest rzadkością na europejskiej senie politycznej.

Najmłodszy lider polityczny, Aleksis Tsipras z SYRIZA, pragnął początkowo stworzyć szerokie porozumienie lewicy, na co nie zgadzała się z kolei – silna  w kraju – Komunistyczna Partia Grecji (KKE). SYRIZA – według sondaży – jest w stanie zebrać 9-13% głosów. W pewnym momencie Tsipras zaproponował nawet posadę Premiera Sekretarz Generalnej KKE, Alece Paparidze, która odmówiła stwierdzając, że jej celem nie jest rządzenie, ale pozostawanie w opozycji. Szukając kolejnych sprzymierzeńców Tsipras być może popełnił błąd  polityczny – odciął się bowiem od wyborców przyznając, że jest gotowy współpracować z nacjonalistami z partii Niezależnych Greków, wśród której członków znajdują się – zdyskredytowani ideologicznie – byli wojskowi i policjanci. SYRIZA pragnie odstąpienia od memorandum i polityki oszczędności, ale i pozostania w strefie euro. Uważa jednocześnie (przynajmniej przed wyborami), że jest to możliwe do pogodzenia.

Przywódca Demokratycznej Lewicy, która również cieszy się poparciem około 10% wyborców, Fotis Kuwelis, zapowiada, że chętnie wstąpi w koalicję z Nową Demokracją i PASOKiem, aby wybawić kraj od widma powtórnych wyborów. Uczyni to jednak jedynie pod warunkiem, że PASOK i ND zgodzą się na stopniowe odstąpienie od umowy z Troiką. Kuwelis jest kolejnym greckim politykiem, który nie stroni od populizmu. Grecję określa mianem „Czwartej Rzeszy” zdominowanej przez Niemcy, które jako główny wierzyciel kraju najsilniej popierają cięcia, a jednocześnie nalegają, by Grecja nadal kupowała od nich (kosztowną) broń. Zjazd partyjny Demokratycznej Lewicy odbył się symbolicznie w wiosce Distomo, w której w czasach drugiej wojny światowej i nazistowskiej okupacji kraju, Niemcy zabili ponad dwustu cywili. Kuwelis nie stroni również od ataków na Turcję i nawołuje do jednostronnego określenia przez Grecję granicy morskiej ze wschodnim sąsiadem ignorując fakt, że posunięcie to mogłoby mieć charakter casus belli.

 

Decyduje memorandum

Sytuacja sugeruje dobitnie, że grecki system dwupartyjny chyli się ku upadkowi. Nowa Demokracja tradycyjnie próbuje odebrać głosy prawicy, PASOK – lewicy, ale obydwa ugrupowania przegrywają z kretesem. W 2009 roku – razem – miały niemal 80% poparcia, jutro być może nie zdobędą nawet 37%. Poparcie straciły rządząc w niestabilnych czasach i popierając pakiet umów, bez którego to poparcia, skompromitowałyby się, jako czynniki odpowiedzialne za negocjację i implementację postanowień. Co prawda Nowa Demokracja stara się przypodobać sympatykom prawicy m.in. antyimigracyjną retoryką, czy też wizerunkiem „sprawiedliwego szeryfa”, ale jednocześnie skłania się ku koalicji z odwiecznym wrogiem – PASOKiem i ostro krytykuje ugrupowania, które znajdują się na prawo od niej, a opowiadają się przeciw memorandum. Obydwie – rządzące dotychczas – partie starają się „zmiękczyć” swoje stanowisko zapowiadając renegocjację układów, w co wierzyć raczej nie należy.

W obecnej sytuacji trudno traktować na poważnie większość postulatów kandydatów do parlamentu. Ewidentnie liczy się tylko jeden argument – stosunek do umów z Troiką i polityki oszczędności.

Niemal wszystkie partie spośród liczących się w zestawieniu czynią ekwilibrystyczne wysiłki, by nakarmić wilka i zachować owcę nietkniętą. Kompromisy mają mają im zapewnić poparcie społeczne i zachować wierność poglądom. Z tym drugim jest ewidentnie nie najlepiej. Propozycje partii są bądź to niespójne (przypadek Niezależnyh Greków, SYRIZA, czy Demokratycznej Lewicy), bądź – niemożliwe do wprowadzenia w życie (a przynajmniej mało prawdopodobne). Stosunek do memorandum i bailoutu wydaje się być ważniejszy niż podstawowe założenia polityczne: proeuropejskiej i antybailoutowej koalicji lewicowej SYRIZA bliżej jest dziś do nacjonalistów niż do komunistów, a Nowej Demokracji – bliżej do PASOKu  i dalej do odrzucających memorandum konserwatystów.

Tradycyjnie już w Grecji, populizm jest cechą charakterystyczną wyborów. Ponieważ jutrzejsze wybory zostaną przeprowadzone w atmosferze destabilizacji istniejącego systemu politycznego, przedstawiciele głównych ugrupowań partyjnych nie ukrywają, że w ciągu najbliższych miesięcy może dojść do kolejnych wyborów.

Niestety, wspominana niestabilność może odbić się niekorzystnie na ratingu Grecji (o czym ostrzegały już agencje Fitch oraz S&P’s), sytuacji gospodarczej oraz pozycji – a może lepiej: obecności – kraju w strefie euro.

Zwycięzca będzie musiał sprostać zobowiązaniom zaciągniętym wobec UE, obniżyć dług i deficyt, a także nałoży na społeczeństwo kolejne środki oszczędnościowe, a następnie – chciałoby się rzec – ujść z życiem.

Jeżeli w poniedziałek okaże się, że kraj nie jest w stanie wyłonić stabilnego rządu, który przeprowadzi kontrowersyjne cięcia, Troika może zawiesić wypłatę pożyczki, która ma pokryć koszty operacyjne rządu, opłacić pracowników sektora państwowego i umożliwić państwu dalsze funkcjonowanie.

 

Źródło: kathimerini.gr, tovima.gr, tanea.gr, ethnos.gr, athensnews.gr, greekreporter.com, vprc.gr, keeptalkinggreece.com, fimes.gr

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE