Home / Bałkany / Grecja / Grecja jako kraj możliwości biznesowych

Grecja jako kraj możliwości biznesowych

Francuskie linie czarterowe Air Mediterranee przeniosą w ciągu najbliższych kilku tygodni część swoich usług do Grecji celem obniżenia kosztów. Utworzą w ten sposób nowe miejsca pracy w pogrążonym w długu kraju, a 85 pracowników we Francji straci posadę. Decyzja ta, ogłoszona w grudniu, nie tylko przypomina o wysokich kosztach obsługi firm w ojczyźnie Moliera, ale stanowi też iskierkę nadziei dla Grecji, która dzięki niskim kosztom pracy będzie mogła czerpać korzyści z inwestycji.

Szefowa Francuskiego Związku Personelu Pokładowego i Pilotów, Fatiha Aggoune-Schneider, powiedziała agencji Reutera, że wielu pracodawców w sektorze obserwuje rozwój sytuacji i reakcję rządu na relokację firm lotniczych.

– Dziś jest to Air Mediterranee, ale kto będzie jutro? – pyta Aggoune-Scheider.

Francuski przemysł, którego udział w kreowaniu PKB stopniowo spada, mierzy się z twardą konkurencją, jaką funduje mu globalny postęp technologiczny, tańsza produkcja i niższe koszty pracy w krajach rozwijających się i państwach Europy Wschodniej i Południowej.

Kwestia outsourcingu stanowi kluczowy element w debatach politycznych kraju, w ramach których ubiegający się o reelekcję prezydent Nicolas Sarkozy stara się znaleźć rozwiązanie dla wielu upadających zakładów przemysłowych produkujących towary od stali, po bieliznę.

Sarkozy ostrzegł, że konkurencyjność państwa osłabia wysokie opodatkowanie pensji budżetówki, system ubezpieczenia zdrowotnego i zabezpieczeń społeczych, i wezwał Francuzów, by pracowali więcej.

Strata Francji może być zyskiem Grecji

Nikos Magginas, ekonomista z Narodowego Banku Grecji uważa, że przeniesienie Air Mediterranee może zmienić trendy.

– Grecja może potencjalnie stać się celem wędrówek, zwłaszcza dla firm powiązanych z sektorem usług transportowych, ponieważ obsługuje duży rynek turystyczny, a jeśli środowisko się ustabilizuje, zaś czynniki makroekonomiczne ulegną poprawie, atrakcyjność Grecji wzrośnie – powiedział Magginas.

W kolei przewodniczący Francusko-Greckiej Izby Handlowej w Atenach, Christoforos Hadzopulos poinformował, że starania o poprawę konkurencyjności Grecji już przynoszą efekty w postaci inwestycji. Jak jednak dodał, Grecja musi odzyskać stabilność polityczną i społeczną, aby zachodni inwestorzy chcieli angażować się w poważne projekty, zwłaszcza w sektorze budowlanym.

– Zarówno nasi europejscy partnerzy, jak i rząd prowadzą usilne starania na rzecz poprawy konkurencyjności kraju poprzez obniżanie pensji. Outsourcing do Grecji może stać się trendem, ale jeszcze nim nie jest – dodał.

Do Grecji

Air Mediterranee, przewoźnik czarterowy z bazą w pobliżu Tuluzy, który lata m.in. do Egiptu i Turcji, nie zdołał w listopadzie zawrzeć porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie zwiększenia produktywności załogi. W związku z tym, zarząd zadecydował o zwolnieiu 85 osób, w tym, personelu pokładowego i pilotów.

Grecka załoga firmy liczy obecnie 100 osób, a jej liczebność rośnie. Przedstawiciel firmy informuje, że spółka walczy z zagraniczną konkurencją, która swoje siedziby ma we Francji, lecz której koszty zatrudnienia są niższe.

– Widzę, że francuska załoga pokładowa nie wypracowuje maksimum tego, na co zezwala francuskie prawo pracy, zaś związki zawodowe ignorują krytyczną sytuację, w jakiej znajduje się cały sektor – mówi.

Schemat restrukturyzacyjny został zaakceptowany przez francuskie Ministerstwo Pracy oraz komitet pracowniczy firmy, choć związek zawodowy wzywa do strajku. Obecnie firma planuje zatrudnić więcej personelu lotniczego na greckich kontraktach, a pięć swoich samolotów przekazała utworzonemu w czerwcu greckiemu oddziałowi Air Mediterranee, Hermes Airlines, który do tej pory latał tylko na jednej maszynie. W kwietniu Hermes Airlines rozpocznie loty z Iraklionu i Rodos do Francji, Izraela i Włoch.

Francuski Związek Zawodowy poinformował, że Air Mediterranee próbował uniknąć płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne oferując 30 osobom z załogi pracę w Atenach za 900 euro miesięcznie, czyli o 30% mniej od dotychczasowej płacy. Przewodniczący spółki, A. Feretti zaprzecza pogłoskom, jakoby firma miała zaoferować pracę w Grecji w zamian za niższą wypłatę komukolwiek ze zwolnionych 85 pracowników.

– Prawdą jest, że pensje, jakie otrzymue załoga grecka są niższe niż we Francji, jednak pracownicy zarejestrowani są w Grecji. Nikomu nie obniżyliśmy pensji. Rynek francuski się załamuje – pozostawanie „francuskim” jest w tym kontekście bardzo niebezpieczne – dodaje.

Tekst: athensnews.gr

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE