Home / Bałkany / Grecja / Grecja: Kim jest elektorat Złotego Świtu?

Grecja: Kim jest elektorat Złotego Świtu?

Niemal wszyscy Grecy są wściekli z powodu fatalnego położenia ekonomicznego kraju, ale prawie 7% z nich przekroczyło dotychczasowe granice. Co więcej, te 7% to ludzie niewidzialni. Złość skierowana przeciwko tradycyjnym partiom i strach wywołany kryzsem gospodarczym, a także związanym z nim wzrostem przestępczości , dały ultranacjonalistycznej partii Złoty Świt głosy niemal siedmiu procent społeczeństwa. I tak, partia praktycznie nieistniejąca, uzyskała 21 miejsc w parlamencie. Jej elektorat jest jednak niewidoczny. Nie jest łatwo znaleźć osoby, które przyznają się do głosowania na Złoty Świt, a ci, którzy to robią, przyznają również, że wstydzą się dokonanego wyboru.

63-letni taksówkarz, który podaje jedynie swoje imię mówi, że głosował na Złoty Świt ponieważ kilku jego kolegów zostało zaatakowanych przez imigrantów

– Teraz dopiero zorientowałem się, że to zwykłe opryszki. Nie zagłosowałbym na nich ponownie – mówi.

W ciągu ubiegłych dwóch tygodni w telewizji oraz Internecie opublikowano liczne materiały pokazujące członków partii w heavy metalowym makijażu, spryskanych sztuczną krwią, pozujących z nożami myśliwskimi, salutujących w nazistowskich pozdrowieniach i stojących przy oświęcimskim piecu z uśmiechem na twarzy.

Złoty Świt można powiązać z rasistowskimi atakami na imigrantów, a sama partia postuluje zaminowanie terytorium przygranicznego kraju, zaś ulotki przedwyborcze ugrupowania obiecowały „uwolnić Grecję od smrodu uchodźców”.

Z drugiej jednak strony, w biedniejszych ateńskich dzielnicach, partia zdołała przywdziać maskę Robin Hooda. Jej członkowie – często muskularni, ogoleni młodzi mężczyźni w obcisłych koszulkach – odprowadzali starsze panie do banku i przynosili biednym rodzinom cierpiącym z powodu kryzysu całe torby jedzenia.

Analitycy twierdzą, że w kraju, który przetrwał nazistowską okupację i rządy junty, partii pomogła niewiedza na jej temat i ukrycie, w jakim pozostawała.

– Połowa spośród osób głosujących na Złoty Świt nie wiedziała, co on reprezentuje. Myśleli, że to nie na serio. Mam nadzieję, że teraz żałują swojej decyzji – mówi Jota Frangisku, 32-letnia sekretarka.

Partia działała od około dwudziestu lat, ale jedynym znanym politykiem wywodzącym się z jej szeregów jest jej przywódca, Nikolaos Michaloliakos – wielbiciel greckiego dyktatora Joannisa Metaksasa, który rządził krajem w latach 1936-41. W latach ’70 Michaloliakos został osadzony w więzieniu za posiadanie materiałów wybuchowych, a następnie służył w wojskowych siłach specjalnych.

Złoty Świt używa jako swojego emblematu starożytnego greckiego meandra w fomie przypominającej swastykę, której symbol (obok książek traktujących o wyższości rasy aryjskiej) zdobi półki w biurze należącym do ugrupowania. Przedstawiciele Świtu twierdzą jednak, że nie są neonazistami.

Większosć elektoratu partii to młodzi mężczyźni w wieku 25-34, bezrobotni, z wykształceniem co najwyżej średnim. Sondaże opinii publicznej wykazują jednak, że mniej niż połowa z nich twierdzi, że partia ich reprezentuje.

– Panie miej litość… Skóra mi cierpnie na myśl, że weszli do parlamentu – mówi Maria Sawelona, 51-letnia wdowa, która nie głosowała na Złoty Świt, ale dodaje – ludzie głosowali ze wściekłości, nie myśląc. Kiedy uświadomią sobie, co zrobili – przerażą się.

Specjaliści zastanawiają się, czy w razie powtórnych wyborów Złoty Świt zdoła utrzymać swój wynik wskazując, że wszystko wskazuje, że wygrana partii nie do końca była wynikiem świadomej decyzji narodu.

Z kolei dziennikarze, których oburzył incydent podczas konferencji prasowej partii [w jej trakcie przedstawiciele partii kazali wszystkim zebranym w Sali reporterom wstać na znak szacunku wobec “wodza” ugrupowania – przyp.red.], widzą swoją misję w zdemaskowaniu prawdziwego oblicza Chrysi Awgi. Jej rzecznik, Ilias Kasidiaris, odpowiada:

– Rząd żartował sobie z ludzi obcinając im pensje, emerytury, renty, wysyłając policję i siły specjalne by spryskać ich chemią [chodzi o gaz łzawiący, którego policja używała podczas demonstracji – przyp.red.]. Proszenie dziennikarzy, żeby wstali na znak szacunku nie jest wygórowanym żądaniem.

Z kolei Michaloliakos podkreśla, że wejście ugrupowania do parlamentu nie przemieni jego „odważnych chłopców w czerni” w umiarkowanych polityków. Ostrzegł wszystkich, którzy „zdradzili ojczyznę”, że powinni uciekać w popłochu i pokazując zaciśnięte pięści, zapowiedział: „Nadchodzimy!”

Na blogu, na którym opublikowano artykuł napisany przez Michaloliakosa w 1987 r., w którym to przywódca Złotego Świtu zawarł apoteozę postaci Adolfa Hitlera, jeden z komentarzy brzmiał:

– Wolę rządy szaleńca od rządów złodzieja.

Nie wszyscy jednak uważają Michaloliakosa za – jedynie – szaleńca. Po wyborach przeanalizowano ich wyniki szczegółowo. Okazało się, że najwięcej głosów Chrysi Awgi zebrała w okręgach zamieszkiwanych w większości przez policjantów – było to nawet 19-24% poparcia w Ambelokipi i Kaisariani (Ateny), gdzie w sumie głosuje około 5 tysięcy stróżów prawa. (Dla porównania: w  okręgu wyborczym Agios Pantelejmonas i Kipseli, gdzie Złoty Świt ma poparcie, zebrał 15-18%)

Również w okręgach, w których znajdują się szkoły i posterunki służb porządkowych poparcie dla neonazistów wahało się od 18,64% w przypadku jednej z nich do ok. 22-23% w trzech pozostałych. W oddziałach wyborczych położonych zaledwie o kilka ulic dalej, w których policjanci nie głosowali, poparcie dla Złotego Świtu wynosiło 12-14%. Podobnie w Kaisariani, w regionach, gdzie głosowali policjanci Jutrzenka zyskała 13-19%, a we wszystkich okolicznych punktach wyborczych – 7-10%.

Biorąc pod uwagę liczbę policjantów i rozkład głosów można uznać, że aż 45-59% funkcjonariuszy upodobało sobie ugrupowanie Michaloliakosa.

Tekst: tovima.gr, athensnews.gr

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE