Home / Bałkany / Grecja / Grecja: Kryzys na rynku nieruchomości potrwa co najmniej 2 lata

Grecja: Kryzys na rynku nieruchomości potrwa co najmniej 2 lata

Latem zainteresowanie nabywców na rynku nieruchomości zazwyczaj zwracało się w kierunku mieszkań zlokalizowanych poza miastem, jakkolwiek w okresie jesiennym znacząco wzrastał popyt na stałe miejsce zamieszkania w centrach dużych miast. Był to czas, w którym odnotowywano największą liczbę transakcji kupna-sprzedaży, podobnie pod koniec roku. Od zeszłego roku, a jeszcze bardziej w roku bieżącym, nie ma zainteresowania- ani pozamiejskimi mieszkaniami letniskowymi, ani stałymi miejscami zamieszkania. Szacuje się, że ceny spadły średnio o więcej niż 10% od początku roku, wywierając tym samym wpływ tak na mieszkania nowo wybudowane, jak i starsze nieruchomości.

Szczególnie co się tyczy nowo wybudowanych nieruchomości, mnożą się przypadki konstruktorów, którzy usiłują sprzedać mieszkania wybudowane w okresie ostatnich dwóch lat, albo i dawniej, ale jeszcze nie zdołali oni znaleźć nabywców. Tendencja ta przybrała bardziej ogólny charakter, od chwili gdy nałożono podatki od posiadania nieruchomości, a zwłaszcza FAP (podatek od własności nieruchomej), który uderzył w budowniczych. Przeciwnie, specjalny podatek od nieruchomości, pobierany poprzez rachunki za prąd, ma mniejsze znaczenie, jako że największa część niesprzedanych nieruchomości nie posiada instalacji elektrycznej, a więc nie podlega słynnemu „haraczowi” Publicznego Zakładu Energetyki (DEI).

Niemniej jednak, mając na uwadze ponowny przegląd ram podatkowych i, jak wszystko na to wskazuje, ustalenie nowego podatku liniowego od nieruchomości o poszerzonej bazie podatkowej, konstruktorzy z wielkim trudem unikną płacenia tego właśnie podatku. Taki obrót sytuacji, (w połączeniu z nagromadzeniem problemów finansowych spółek, jako że ilość sprzedaży jest znikoma, a nowe budowy nie postępują), już wymusza kolejne obniżki cen.

W ten sposób, nie ulega wątpliwości, że specjaliści od rynku nieruchomości szacują, że dzisiejszy kryzys potrwa co najmniej jeszcze 2 lub 3 lata, a ceny- przeciwnie- obiorą tendencję spadkową. Wniosek ten wypływa, między innymi, z niedawnej analizy sytuacji na rynku nieruchomości, której dokonał Wydział Statystyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Atenach, a tyczy się ona drugiego półrocza bieżącego roku. To charakterystyczne, że 94,8% ekspertów ocenia, że kryzys potrwa jeszcze 3 lata, podczas gdy zaledwie 5,2% mówi o ustąpieniu trudnej sytuacji w okresie najbliższych 12 miesięcy. W analogicznym badaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dotyczącym kryzysów finansowych w 21 krajach należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, obejmującym lata 60. XX w. do dziś, podkreślono, że średni czas trwania kryzysu cen nieruchomości to 4,5 roku, podczas gdy spadek ich wartości sięga 30%.

Jak jasno wynika z odpowiedzi specjalistów rynkowych, ogromna ilość 200.000 budynków mieszkalnych, w obecnych niezwykle niekorzystnych warunkach ekonomicznych, z wielkim trudem „zniknie” w przeciągu najbliższych trzech lat. Decydującą rolę odgrywa tutaj, oprócz bezrobocia, niepewności co do zatrudnienia tych, którzy już pracują, ale i dalszego spadku cen, wysokie obciążenie podatkowe, które już określa nieruchomość jako aktywa. W przeszłości, takie obciążenie miało związek niemal wyłącznie z nabyciem nieruchomości, a dziś dotyczy także jej posiadania i utrzymania, ze stałymi rocznymi podatkami, które odstraszyły wielu Greków od niegdysiejszego marzenia o posiadaniu i użytkowaniu nieruchomości.

98,8% ekspertów rynkowych uważa, że ceny sprzedaży budynków mieszkalnych spadły w porównaniu z minionym półroczem; 82,1% twierdzi, że będą one dalej spadać w najbliższym okresie sześciu miesięcy, a 54,8% przewiduje niższy popyt na rynku nieruchomości w nadchodzącym półroczu. Również, sześciu na dziesięciu jako warunek końca kryzysu na rynku nieruchomości uważa polepszenie sytuacji greckiej ekonomii. 34,5% badanych odpowiada, że droga rozwoju rynku nieruchomości w najbliższych sześciu miesiącach pozostanie mniej więcej taka sama. Zauważa się zmniejszenie liczby specjalistów rynku nieruchomości- z 50% poprzednim razem, do 36,9% w obecnej sytuacji- którzy oceniają, że warunki na rynku pogorszą się. Zwiększyła się również ilość zapytanych- z 1,5% do 8,3%- którzy przewidują polepszenie się tej sytuacji w przyszłości.

Co się tyczy przyszłego rozwoju sprzedaży nieruchomości, 23,8% osób uważa, że utrzymają się one na mniej więcej tym samym poziomie co dziś także w drugiej połowie roku, podczas gdy 11,95% liczy na większą ilość sprzedaży (2,9% ankietowanych w poprzednim badaniu). Świadczy to o przekonaniu ekspertów, że niższe ceny utwierdzą więcej zainteresowanych w finalizowaniu swych decyzji i dokonaniu zakupu. Odpowiednio, zaobserwowano spadek liczby tych, którzy przewidują mniej liczne sprzedaże, z 79,4% w poprzednim półroczu, do 64,3% dziś.

Jeszcze bardziej pesymistycznie wygląda sprawa rezydencji pozamiejskich. 90% osób nie zamierza nabyć takiej nieruchomości w przeciągu najbliższych dwóch lat. Spośród nich, 67,4% na pewno nie dokona zakupu, a 21,6% nie zdecyduje się na niego prawdopodobnie. Tylko 1,1% oświadcza, że na pewno nabędzie nieruchomość.

Źródło: kathimerini.gr

About Rita Winiarska

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Universidad de Alicante. Miłośniczka języków obcych, podróży i wszystkiego, co greckie. W wolnych chwilach czyta, pisze, tłumaczy i szlifuje języki.
KOMENTARZE