Home / Bałkany / Grecja / Grecja: Środowisko naturalne padło ofiarą kryzysu – analiza

Grecja: Środowisko naturalne padło ofiarą kryzysu – analiza

Lokalne organizacje pozarządowe ostrzegają, że grecka polityka ochrony środowiska jest kolejną ofiarą kryzysu finansowego. Spowolniony został nie tylko rozwój przepisów mających na celu ochronę środowiska, ale też, jak twierdzą członkowie pewnych grup społecznych, w wielu przypadkach władze brutalnie wykorzystują kryzys jako pretekst do złagodzenia już istniejących praw mających na celu ochronę.

Theodota Nantsou z World Wide Fund for Nature (WWF) w Atenach powiedziała, że w wyniku spowolnienia gospodarczego i obowiązku wprowadzenia oszczędności w gospodarce Grecja doświadczyła bezprecedensowego zacofania w dziedzinie troski o środowisko.

- Kryzys został wykorzystany przez rząd jako pretekst do osłabienia przepisów dotyczących ochrony środowiska i promowania przepisów prawnych, które są dostosowane do konkretnych planów inwestycyjnych.

Zmiany na grosze

Raport WWF 2012 na temat stanu ochrony środowiska w Grecji, opublikowany trzy lata po ogłoszeniu Programu Zielonego Rozwoju wskazuje na poważne zaniechania w jego realizacji. – Zasady wprowadzone przez Ministerstwo Środowiska, Energii i Zmian Klimatycznych ogłoszone w momencie powstania Programu w 2009 roku, zostały zlikwidowane, niszcząc nadzieje prowadzenia dobrej polityki ochrony środowiska – mówi raport.

Pod presją swoich zagranicznych kredytodawców do zmniejszenia liczby podmiotów i wydatków publicznych rząd podjął decyzję o redukcji liczby Obszarów Chronionych lokalnych agencji zarządzania, większości przez ich łączenie, zmieniając ich liczbę z 29 do14.

Również na poziomie instytucjonalnym, władze postanowiły przekserować większość pieniędzy z Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, ustanowionego w 2010 r. na wsparcie projektów rewitalizacyjnych-w celu uzupełnienia braków w krajowych finansach publicznych.

Rząd zapowiedział, że zaledwie 400 mln euro z 4 miliardów, jakie fundusz miał otrzymać do 2014 roku, zostanie wykorzystanych na budowę parków i podobnych programów, a reszta środków zostanie przekazana na inne cele.

Pożary

Wielki pożar na wyspie Chios zniszczył co najmniej 15.000 hektarów roślinności w sierpniu. Płomienie pustoszyły wyspę przez 5 dni i zniszczyły wiele plantacji drzew mastihy, która jest symbolem wyspy. Był to ogromny ekologiczny i finansowy cios dla wyspiarzy. Tymczasem tylko 18 z 21 samolotów straży pożarnej było sprawnych tego lata. Jak przyznał Minister Spraw publicznych, Nikos Dendias, zabrakło również pieniędzy na szkolenie pilotów [cf. Grecja w ogniu, straż pożarna w kryzysie].
Budżet straży pożarnej został w tym roku obniżony o około 45%. Oszczędności uderzyły w środki na utrzymanie samolotów, jak również zdolność do płacenia za pracę w godzinach nadliczbowych. W Grecji, gdzie pożary są częstym zagrożeniem, takie decyzje mogą być katastrofalne w skutkach.

Nielegalny wyrąb

Zwiększenie obciążeń ekonomicznych i rosnące koszty ogrzewania powodują wzrost nielegalnego wyrębu drzewna terenie całego kraju, również w lasach otaczających Ateny. Nieautoryzowaną wycinkę spotęgowała redukcja patroli leśnych i dodane w ostatniej chwili poprawki, złożone do Parlamentu na początku tego roku, zmniejszające kary dla przestępców.

Zgodnie z prawem?

W kwietniu Ministerstwo Środowiska dało zielone światło dla ogromnych inwestycji turystycznych w Atalanti w środkowej Grecji, pomimo faktu, że większość obszaru jest zarejestrowana jako las, zatem teren, który nie może być zabudowany. Inwestorzy planujący budowę trzech hoteli, pól golfowych i 3.712 mieszkań wakacyjnych – podobno skorzystali z ostatniej poprawki zwiększającej procent terenów zalesionych, które mogą być wykorzystane dla turystyki i przyległych obiektów sportowych na obszarach większych niż 300 ha. Niezależnie od sprzeciwu Zielonych, miejscowi popierają projekt wart 2 miliardy euro, a inwestorzy obiecują stworzyć do 8000 miejsc pracy.

Podobna historia miała miejsce na półwyspie Chalkidiki (Macedonia Środkowa) w rejonie, gdzie stopa bezrobocia na koniec drugiego kwartału wynosiła 25%. Sąd przekonany argumentami z dziedziny gospodarki pozwolił na budowę i funkcjonowanie kopalni złota Skouries, mimo sprzeciwu NGO’sów i mieszkańców. Przeciwnicy kopani twierdzą, że jej budowa doprowadzi do zniszczenia lokalnych terenów zalesionych oraz nieodwracalnych szkód w ekosystemie. W związku z tym, w październiku część mieszkańców rozpoczęła kolejne protesty, spotkała się jednak z oporem zwolenników projektu, którzy podobno wystawili przeciw demonstracji transparenty z napisami: „Nie dla przemocy, tak dla miejsc pracy.”

 

Domy nie-do rozbiórki

Ministerstwo Środowiska przedłużyło w zeszłym miesiącu termin składania wniosków o stwierdzenie własności dla właścicieli nielegalnie wybudowanych lub nielegalnie zmienionych domów do 31 stycznia 2013 roku. Decyzja ta, mająca na celu zyskanie głosu wyborców, jest jednak szkodliwa dla środowiska.

Pod koniec lipca zgłoszono ponad 400 tysięcy nielegalnych domów, prawie 80.000 z nich zostało już zatwierdzone. To chroni je przed rozbiórką i ryzykiem dalszych grzywien na następne 30 lat.
– Setki tysięcy nielegalnych budynków zalegalizowane bez oceny ich wpływu na środowisko, nawet w obszarach chronionych – powiedziała Nantsou.

Ministerstwo Środowiska zaprzecza zarzutom. Rzecznik prasowy powiedział, że ustawa o nielegalnych mieszkaniach została zaprojektowana celem „wzmocnienia równości i praworządności, a także do ochrony i przywracania środowiska”. Ponadto, przedstawiciele Ministerstwa stwierdzili, że przewlekła recesja i wysokie bezrobocie narzucają wprowadzenie środków, które przyciągają inwestycje i stymulują rozwój, a uproszczenie i ułatwienie inwestycji turystycznych nie odbędzie się bezkrytycznie i wiąże się z kontrolą nielegalnego budownictwa.

Tymczasem Ministerstwo Infrastruktury po przedstawieniu ostatnich projektów regulacji dotyczące inwestycji w wielu obszarach, w tym na Wyspach Egejskich, zostało ostro skrytykowane za poddanie się chciwym deweloperom pod pretekstem stymulowania wzrostu i inwestycji. Georgia Kikou, szef programu zrównoważonego rozwoju obszaru Morza Egejskiego z Towarzystwa Ochrony Środowiska Naturalnego i Dziedzictwa Kulturowego, powiedziała, że nowy projekt ustawy pozwala na niewiarygodną ilość inwestycji w obszarach, w których szczególną rolę powinno się przykładać do roli zrównoważonego rozwoju.

Czysta energia

Grecja zobowiązała się do zwiększenia produkcji energii słonecznej i wiatrowej kosztem energii elektrycznej pozyskiwanej ze źródeł nieodnawialnych. Jednak ostatnie działania – takie jak cięcia funduszy na zakup fotowoltaikę oraz ograniczenie nowych rozwiązań w tym zakresie – wydają się kierować kraj w przeciwnym kierunku.

- Zamiast prób zmiany obecnego statusu energetycznego opartego w większości na korzystaniu z węgla brunatnego, dyskusja na temat liberalizacji rynku energii i ogranicza się do umożliwienia dostępu do węgla brunatnego dla prywatnych inwestorów, zwiększając tym samym zależność kraju od metod szkodliwych dla środowiska – powiedział Dimitris Ibrahim, koordynator kampanii Greenpeace w Grecji. Na znak krótkowzrocznego działania greckich urzędników Ibrahim zwrócił uwagę, iż DEI [Zakład Energetyki Publicznej, w którym państwo greckie posiada 51% udziałów – przyp. red.] rozpaczliwie szuka inwestorów do finansowania budowy nowej elektrowni opalanej węglem brunatnym odsuwając plany dwóch dużych parków słonecznych w Kozani i Megalopoli.

Produkując około 50 mln ton dwutlenku węgla rocznie, DEI jest największym emitentem CO2 w Grecji. Przedsiębiorstwo zasłania się kwestiami finansowymi, ekolodzy twierdzą, że to źródło energii nie jest wcale tak tanie. Zdaniem Greenpeace, wykorzystanie węgla brunatnego obciąża Grecję dodatkowo o około 3,9 mld euro rocznie w kosztach ochrony środowiska i zdrowia. Zakup praw do emisji CO2 od 2013 r., przy zachowaniu obecnych cen, ma kosztować firmę – i w rezultacie, konsumentów – około 400 mln euro rocznie.

Zamiast planowania nowych fabryk węgla brunatnego ekolodzy twierdzą, że Grecja powinna iść w kierunku poprawy efektywności energetycznej i inwestowania w odnawialne źródła energii, ponieważ oferują więcej miejsc pracy, mniej odpadów i niższe rachunki za energię. Naukowcy Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach oszacowali, że istniejące systemy fotowoltaiczne pomogą zaoszczędzić ponad 230 mln euro w 2012 r. i ponad 400 milionów w latach 2013-14. Kluczem do sukcesu jest jednak przekonanie polityków, że zielony biznes może być dochodowym, a polityka zrównoważonego rozwoju – grą, w której wszyscy wygrywają.

– Ochrona bogactwa naturalnego i kulturowego Grecji jest niezwykle istotna, a jego utrata będzie nieodwracalna – powiedział Kikou, ostrzegając przed postawą: „najpierw rozwój, później sprzątanie.

Żródła: ekathimerini.com, www.wwf.gr, kathimerini.gr

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE