Home / Gospodarka / Energetyka / Grecja: trójporozumienie na Morzu Śródziemnym – Grecja, Izrael, Cypr

Grecja: trójporozumienie na Morzu Śródziemnym – Grecja, Izrael, Cypr

Autor: Jorgos Malouchos

Bezpieczeństwo militarne i energetyczne jednoczy Grecję, Cypr i Izrael

W związku z newralgiczną sytuacją w basenie Morza Śródziemnego, doszło ostatnio do do znaczących i szybkich zmian w dziedzinie relacji zagraniczych Grecji. Chodzi głównie o umocnienie i rozwój stosunków grecko-izraelskich, które ostatnimi czasy wkroczyły w najbardziej prodktywny okres w całej ich historii. Można być pewnym, że rozwój tych relacji popiera przynajmniej trzech przywódców politycznych stojących za premierem Grecji, Lukasem Papadimosem, to jest: Jorgosa Papanderu, Antoniosa Samarasa i Jorgosa Karandzaferisa (czyli przewodniczących trzech partii posiadających w rządzie Papadimosa swoich ministrów, kolejno: PASOK, Nea Dimokratia oraz LAOS – przyp. red.)

Kontakty z Izraelem

Po ostatnim serdecznym telefonie, jaki Lukas Papadimos odebrał od premiera Izraela Beniamina Netanjahu, w Atenach zawitał Daniel „Danny” Ajalon, wiceszef izraelskiej dyplomacji. Należy podkreślić, że aż do dziś szczegóły spotkania nie są znane. Zgodnie z informatorami dziennika „To Vima”, Ajalon aktywnie lobbował na rzecz wsparcia Grecji w dobie kryzysu i na krótko przed podpisaniem umowy z dnia 21 lipca 2011 r. prowadził w tej sprawie rozmowy z przedstawicielami m. in. niemieckiego rządu. Podobne starania były podejmowane równolegle przez członków żydowskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych. Nie dziwi więc, że Danny Ajalon był pierwszym z zagranicznych dygnitarzy, którzy złożyli w Grecji wizytę po zaprzysiężeniu nowego rządu (nawet, jeśli wizyta ta została zaplanowana przed zmianą władzy w Atenach). Wiceminister spraw zagranicznych Izraela ma wykonać za szczególne zadanie ma pełnić rolę swego rodzaju „parasola” we wszystkich kwestiach, które są obecnie omawiane przez obydwa kraje. A jest ich wiele, i są one ważne

Energia, inwestycje i turystyka

Pośród pięciu kluczowych obszarów będących tematem rozmów znajdują się kwestie takie jak: energetyka, obrona, inwestycje, turystyka i zacieśniona współpraca pomiędzy państwami.

W ubiegłym roku Grecję odwiedziło ponad 400 tysięcy Izraelczyków, co jest wynikiem m.in. bezpośredniego i stałego zaanażowania Ministra Turuystyki, Pawlosa Jerulanu w rozmaite formy współpracy z Izraelem. Jeśli chodzi o inwestycje, wiele ważnych projektów zostało już przedstawionych przez poprzedni rząd i dotyczyły one m.in. zakładów odsalania wody na greckich wyspach (system ten został skutecznie wdrożony na Cyprze). Obie strony starają się zwiększyć również liczbę inwestycji Izraela w Grecji, ale przeszkodą pozostaje niejasność pewnych danych, za które odpowiada grecka administracja.

Najważniejszą jednak kwestią, jaką omawia pan Ajalon jest z pewnością kwestia energetyczna. Nie podjęto jeszcze żadnych konkretnych kroków, jednak grecko-izraelskie rozmowy koncentrowały się głównie na izraelskim planie eksportu do Europy Zachodniej złóż z „Lewiatana” (jest to gigantyczne złoże gazu, które jest w stanie zmienić Izrael z importera w dostawcę surowców energetycznych – przyp.red.), przy czym Cypr i Grecja wraz z ich rurociągami i/lub węzłami przesyłowymi miałyby być krajami tranzytowymi. Co prawda ani na szczeblu państwowym, ani na poziomie firm nie omówiono jeszcze szczegółów współpracy grecko-izraelskiej, jak również nie poruszono w rozmowach kwestii badań greckich złóż, jest prawie pewne, że w najbliższej przyszłości to nastąpi. W omawianie tych zagadnień zostanie prawdopodobnie włączony Cypr, który już ma podpisane odpowiednie porozumienia z Izraelem, a współpraca z tym państwem została pogłębiona po wizycie Szymona Peresa w Nikozji i poszerzona o kwestie bezpieczeństwa.

Współpraca w dziedzinie obronności

Wszystkie wyżej wymienione kwestie przybliżają również porozumienie Izrala z Grecją w dziedzinie obronności. Kilka dni temu grecki Minister Obrony Narodowej Dimitris Awramopulos oraz Minister Spraw Zagranicznych Grecji Stawros Dimas, w kilkugodzinnym odstępie złożyli dwie odrębne wizyty na Cyprze, podczas których podkreślili rolę Grecji w utrzymaniu bezpieczeństwa na wyspie. Owe dwa zagadnienia: bezpieczeństwo i energetyka zdają się łączyć Grecję, Cypr i Izrael coraz bardziej. Obecnie zacieśnia się współpraca w dziedzinie obrony pomiędzy Grecją i Izraelem, przy czym Izrael równolegle zwiększa liczebność swoich sił morskich biorąc pod uwagę nowe okoliczności związane z bezpieczeństwem energetycznym swojego kraju i regionu. Wszystko to dzieje się rzecz jasna za poparciem Stanów Zjednoczonych, o czym przypomina się na wiele sposobów, m.in. poprzez misję amerykańskiego „krążownika”, która miała miejsce kilka dni temu w okolicy Limassol. Nawet wypowiedzi, jakich po spotkaniu z Danielem Smithem, ambasadorem USA w Atenach, udzielił Dimitris Awramopulos – grecki Minister Obrony Narodowej odnosząc się do stosunków grecko-amerykańskich – nawiązywały do rozwoju omawianych tu relacji:

– Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w regionie, należy uznać, że są one istotne dla całej Europy. Nasz kraj i jego siły zbrojne są czynnikiem stabilizującym w regionie, co wyraża się w naszym stałym udziale w misjach międzynarodowych pod egidą ONZ oraz Unii Europejskiej. W ostatnim czasie współpracowaliśmy również z USA, zwłaszcza przy przedsięwzięciach dotyczących demokratyzacji państw Afryki Północnej i zabezpieczenia wolnej żeglugi tamże, ale również i w innych regionach świata, gdzie bezpieczeństwo, niezależność narodów czy demokracja są zagrożone – powiedział Minister.

W tym samym duchu Awramopulos wypowiadał się także po spotkaniu z Dannym Ajalonem:

– Jakiś czas temu otworzyliśmy nowy rozdział w stosunkach między naszymi krajami. Grecja i Izrael położyły podwaliny pod wzajemne partnerstwo strategiczne, które rozwija się w wielu dziedzinach: energii, turystyki, gospodarki, kultury i – rzecz jasna – obrony. Relacje te, z biegiem czasu, ulegają wzmocnieniu i pogłębieniu. Nasze stosunki z Izraelem mają też głębokie korzenie. Jak wszyscy wiemy, jesteśmy narodami o głębokiej historii i wielkim dorobku kulturowym do zaoferowania. Wywodzimy się spośród najstarszych ludów w regionie. Jednocześnie, Grecy i Izraelczycy spotykają się ze sobą na całym świecie przy okazji prowadzenia interesów w Europie oraz w USA.

Ku wspólnemu spotkaniu diaspory żydowskiej z grecką

To ostatnie zdanie Ministra Obrony Narodowej „przekazuje pałeczkę” Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Oprócz ministra, Stawrosa Dimasa również i wiceminister Dollis energicznie działa na rzecz współpracy z Izraelem i organizuje wielką konferencję. Ma ona odbyć się w 2012 roku w Grecji i stanowić forum dialogu i możliwość spotkania przedstawicieli międzynarodowej diaspory obydwu narodów. Co prawda rozmowy na ten temat znajdują się jeszcze na wstępnym stadium, jednak można zaobserwować żywe zainteresowanie tematem po obydwu stronach i oczekuje się, że współpraca okaże się owocna i znacząca.

Stosunki z państwami trzecimi w regionie

W obliczu sytuacji międzynarodowej Ateny i Tel Awiw wysłały do społeczności międzynarodowej jasny komunikat mówiący, że w naturze każdego z poziomów ich współpracy nie leży dążenie do konfrontacji z jakimkolwiek krajem trzecim. I Grecja, i Izrael podkreślają, że nie należy odczytywać tej kooperacji jako nieprzychylnej gry politycznej wobec Turcji, tudzież jako wrogiego sygnału Aten wobec świata arabskiego lub Iranu, który jest obecnie być może jedynym krajem, który nadal zaopatruje Grecję w ropę pomimo głębokiego kryzysu ekonomicznego.

Jeśli idzie o stosunki turecko-izraelskie, to faktycznie, znajdują się one w bodaj najgorszym stanie od wielu lat. Jak wskazują analitycy, nie oznacza to bynajmniej, że Izrael nie chciałby zakopać wojennego topora, ale jednocześnie nie zamierza on prosić Ankary „o wybaczenie”, czego najwyraźniej Turcja oczekuje. Taki ruch ze strony Izraela oznaczałby wielopoziomową „kapitulację”. Zgodnie jednak z doniesieniami, Izraelczycy nie chcą, by Turcja zbyt łatwo zrezygnowała ze swojej „ostrej” retoryki i zdecydowanego stanowiska wobec Izraela. Na taką zmianę polityki Turcji liczą USA i starają się ją osiągnąć. Szacuje się jednak, że w niedalekiej przyszłości, kiedy w Turcji dojdzie do realizacji reformy konstytucyjnej zainicjowanej przez premiera Tayyipa Erdogana, muzułmański „filar” władzy – zgodnie z przewidywaniami izraelskich analityków – ulegnie uzmocnieniu. Analitycy ci podkreślają również, że w ostatnim czasie ze strony tureckiej nastąpiła seria pozornie sprzecznych ruchów w dziedzinie polityki zagranicznej. W sprawie Syrii Turcja wydaje się działać na rzecz interesów Zachodu, podczas gdy w przypadku Iranu – wręcz przeciwnie. Nie ma jednak wątpliwości, że cokolwiek by nie miały znaczyć posunięcia w kwestii irańskiej, nie można ich lekceważyć, gdyż to one doprowadzą do poważnych przekształceń sytuacji w regionie i odbiją się również na sytuacji na Cyprze i w Grecji.

Na początek przyszłego roku zapowiadana jest w Atenach wizyta izraelskiego Ministra Obrony Narodowej, Ehuda Baraka. W tym samym czasie będą miały miejsce również narady na szczeblu rządowym i ministerialnym przedstawicieli Grecji i Izraela.

Tekst: tovima.gr, tłum. i red. O.D.

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE