Home / Bałkany / Odchodząca ambasador Holandii krytykuje rząd Macedonii
photo

Odchodząca ambasador Holandii krytykuje rząd Macedonii

Marriët Schuurman, ambasadorka Holandii w Macedonii, która niedługo kończy swoją kadencję, przyznaje, że smutno jej opuszczać nowych przyjaciół, jak i samą malowniczą Macedonię. Dodaje także, że jej smutek wynika z tego, że w przeciągu trzech lat nie była w stanie dużo pomóc w procesie zmian dążących do rozwoju kraju i jego wejścia do UE i NATO.

- Do pewnego stopnia można powiedzieć, że opuszczam ten sam kraj, który zastałam w 2011 roku i może to jest właśnie problem. Byłabym przeszczęśliwa, gdybym mogła zrobić więcej. Czy w kraju widoczne są różnice? Nie! Ale chciałabym zobaczyć to, jak się zmieni – mówi Schuurman.

Przed objęciem stanowiska w Macedonii, ambasadorka pracowała w Sudanie i Rosji oraz działała w pomocy humanitarnej z ramienia holenderskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. Bałkanów Zachodnich.

W Macedonii zbudowała swoją reputację jako obrończyni praw człowieka, zwłaszcza praw grup marginalizowanych. Była jednym z głównych zwolenników otwarcia w Skopje centrum LGBT, które wielokrotnie podlegało atakom. Twierdzi, że fakt braku ukarania przez władze winnych jest rozczarowujący. Trudno jej zrozumieć, dlaczego rząd próbuje przeforsować zmiany konstytucyjne, dotyczące ścisłego zdefiniowania zarówno małżeństw, jak i związków partnerskich jako heteroseksualnych, szczególnie, że opozycja bojkotuje decyzje parlamentu.

– Dyskusja nie dotyczy sedna sprawy, nie jest to nawet dyskusja na temat otwartości na związki homoseksualne. Wydaje się, że dotyczy raczej tego, jak można podzielić społeczeństwo i zademonstrować swoją siłę. Konstytucja powinna zapewnić prawa obywatelom. A to są zmiany, które ograniczają prawa człowieka – mówi ambasadorka. Marriët Schuurman twierdzi, że ochrona praw człowieka w Macedonii jest problematyczna.

– Tutaj możemy zaobserwować odwrotny proces, gdzie większość stara się narzucić mniejszości swoją wolę. I to jest problem.

Ze względu na swoje krytyczne podejście była często obiektem seksistowskich uwag prorządowych gospodarzy programów telewizyjnych. Schuurman twierdzi, że takie sytuacje nie urażają jej osobiście, ponieważ jako zagraniczny dyplomata reprezentuje stanowisko swojego kraju. Nie ma dla niej znaczenia, czy komuś się to nie podoba. – Można zastrzelić posłańca, ale nie można uciszyć nadawcy ani samej wiadomości, którą niesie. Schuurman jest jednak zaniepokojona werbalnymi atakami i mową nienawiści skierowaną do obywateli Macedonii i tym, że takie działania nie są karane. – Mnie ochrania mój rząd. Problemem jest ochrona ludzi, których nie ma kto chronić. Zdarzają się ataki na podłożu etnicznym lub rasistowskim. Takie zdarzenia nie mogą być tolerowane i powinny być rozpatrywane z urzędu przez władze państwowe, ale tego w Macedonii nie widać – twierdzi dyplomatka. Mówi, że brak reakcji rządu jest oznaką przyzwolenia, a nawet jest to używane jako narzędzie to zastraszania ludzi, by „zamknąć im usta”.

Podczas kandencji Schuurman, Holenderska Ambasada skupiała się na wspieraniu finansowym projektów dotyczących wolności mediów. Kobieta mówi, że wolność mediów powinna pozostać priorytetem, jeśli kraj poważnie traktuje przyjęcie europejskich wartości. Od 2011 roku kwestia braku wolnych mediów w Macedonii i niezależnego sądownictwa jest kluczowym zagadnieniem podczas prac Komisji Europejskiej.

Ambasadorka nie jest przekonana, że plan rządu do utworzenia tzw. „wolnej strefy finansowej”, w efekcie raju podatkowego, jest właściwym krokiem. Uważa, że jeśli kraj chce stać się atrakcyjnym miejscem dla inwestorów to musi zostać zachowana równość między zagranicznymi, jak i lokalnymi działaczami. Państwo przygotowujące się do członkostwa w UE powinno zapewnić równe warunki konkurencji między nimi.

Była Ambasador Holandii żałuje, że w Macedonii brakuje debat dotyczących wszystkich mieszkańców, czyli o stosunkach etnicznych, edukacji i zanieczyszczeniach. Zarzuca również politykom, że przedkładają swoje interesy nad dobro ogółu, co jest według niej realnym zagrożeniem dla przetrwania społeczeństwa jako całości i jego dobrobytu. Schuurman uważa, że miejsce Macedonii jest w  strukturach UE i NATO, ale trudno przewidzieć, na jakim etapie będzie się znajdował kraj za 5 lat.

Bardzo dużo zależy od decyzji podejmowanych przez przywódców politycznych. Zaznacza, że nie ma wątpliwości co do tego, że Macedonia zostanie członkiem UE i NATO w przyszłości.

- Jeśli Macedonia dojrzeje do dzielenia europejskich wartości, takich jak wolność osobista, demokracja i rządy prawa, to będziemy mogli pomóc im w rozwiązaniu innych zewnętrznych problemów, gdzie według mnie potrzebna jest interwencja międzynarodowa… tak jak w sporze z Grecją o nazwę kraju – twierdzi Schuurman.

Na podstawie wywiadu udzielonego: balkaninsight.com

About Emilia Polak

Studiuję Etnologię i Antropologię Kulturową na UW, badania terenowe prowadziłam w Macedonii. Od 8 lat pracuję w amatorskim teatrze "Piąty Wymiar".
KOMENTARZE