Home / Bałkany / Grecja / Osmańska dusza Grecji, czyli „Imaret” – nowość wydawnicza Książkowych Klimatów
imaret

Osmańska dusza Grecji, czyli „Imaret” – nowość wydawnicza Książkowych Klimatów

Imaret jest książką symptomatyczną. Jeśli chcecie państwo nie tylko przeczytać przyjemną, klimatyczną historię, której bohaterowie żyją, piją i biją się, kochają, obrażają się, cierpią, i godzą, ale również zajrzeć dzięki niej w głąb greckiej duszy – oto ona.

Jannis Kalpuzos urodził się w 1960 roku pobliżu Arty, co znaczy, że pisze o ziemiach niezwykle mu bliskich. To przede wszystkim poeta, autor tekstów piosenek i opowiadań. Ta wielowątkowość wpływa na sposób jego pisania; twórczość Kalpuzosa ma ducha i atmosferę, wyposażoną w obrazy i emocje. Warstwa literacka nie powinna zawieść. Istnieje również wartość dodana – konstrukt mentalny, który doskonale pokazuje greckie rozdarcie.

W ojczyźnie autora książka cieszyła się ogromnym powodzeniem, wygrywając w 2009 roku nagrodę czytelników w konkursie Greckiego Narodowego Centrum Książki. Czytelnicy docenili wartką akcję i barwny język powieści, ale w tym zachwycie można znaleźć coś więcej: nieczęsto wyrażaną tęsknotę za Imperium Osmańskim.

imaret kalpuzos

Powieść osadzona jest w drugiej połowie XIX wieku, gdy państwo greckie dopiero stawia pierwsze kroki i formuje się, a Imperium Osmańskie poddawane jest kolejnym systemowym „trzęsieniom ziemi” –   transformuje, upada, rozdrabnia się na coraz to mniejsze części, które się z niego krwawo wydzielają. Akcja książki zawiązuje się poprzez symboliczny, krwawy kataklizm: morderstwo i poród. Ojciec ginie, gdy rodzi się jego syn, od samego początku można więc książkę odczytywać na dwóch płaszczyznach: dosłownej, przez pryzmat wydarzeń z życia dwóch chłopców (Turka i Greka) urodzonych tej samej nocy, jak  i symbolicznej – chłopcy ci bowiem reprezentują całe kultury i społeczności, których splątane ze sobą losy rozdzielają się, znów łączą i ponownie rozrywają.

Jannis Kalpuzos umiejętnie wplótł tło historyczne w proste, codzienne dramaty swoich bohaterów, dostarczając czytelnikowi ogromu fachowej wiedzy. Nie umknął tu jednak pewnej greckiej aberracji. Mimo że to autor, któremu zarzucić nacjonalizmu nie sposób, ba, raczej człowiek niezwykle otwarty i odważny, który nieco na przekór zakorzenionym w Grecji standardom, pokazuje wspólnotę życia Greków i Turków (a nie jedynie ich współzawodnictwo i wzajemne zbrodnie), to nie zdołał jednak uniknąć nadużyć i drobnych przekłamań. Bo choć Kalpuzos pokazuje świat, w którym chrześcijanie, muzułmanie i żydzi żyją na jednej ziemi, jak jeden wielki ekosystem, to brak w tym obrazie Słowian. Chyba że weźmiemy pod uwagę wzmiankę o słowiańskich barbarzyńcach niszczących greckie zdobycze cywilizacyjne, Wołochach (wspomnianych mimochodem może raz lub dwa) i Albańczykach – w kontekście innym niż bezduszni i okrutni słudzy Osmanów. Ponadto wiele zdań, które przeczytamy w Imarecie zdaje się niemo krzyczeć pytaniami zawartymi w podtekście: czy my, Grecy, możemy kochać Turków, skoro ich nienawidzimy? A dalej: czy musimy ich nienawidzić, skoro ich kochamy? Czy jesteśmy faktycznie, jak się czasem mówi, dwiema stronami tej samej monety?

Książka jest zatem niezwykle wartościowa dla wszystkich zainteresowanych Grecją, jako że pokazuje fundamenty greckiej tożsamości i zadaje – rozpaczliwe nierzadko – pytania o nią. Jednocześnie jednak przekracza granice Grecji – paralelę można by bowiem rozciągnąć na cały region. Mentalny obraz stworzony i dostarczony przez Kalpuzosa pokazuje, dlaczego Grecja naprawdę – i głęboko – jest częścią Bałkanów: uczestnikiem tych samych kryzysów, transformacji, uwarunkowań cywilizacyjnych, tożsamościowych i historycznych co pozostałe kraje Półwyspu.

Wydawnictwo Książkowe Klimaty sprezentowało polskiemu czytelnikowi bardzo wartościowy dar – wszystkim zainteresowanym polecamy Imaret.

About Olimpia Dragouni

Redaktor naczelna portalu Bałkanistyka.org. Autorka doktoratu o Macedonii (UW), badaczka islamu na Bałkanach. Prywatnie pół-Greczynka. We are the Borg. Resistance is futile.
KOMENTARZE