Home / Polityka / Bezpieczeństwo / Jaki związek ma obywatel Czarnogóry z zamachami w Paryżu?
zamachy w Paryżu-tvn24.pl

Jaki związek ma obywatel Czarnogóry z zamachami w Paryżu?

Od piątku, kiedy to w Paryżu doszło do serii krwawych zamachów terrorystycznych, w których życie straciło ponad 130 osób, a kolejne 350 osób zostało rannych, nie milkną głosy i komentarze na temat zamachowców i osób związanych ze sprawą. Wśród wielu informacji podawanych przez media, pojawiły się także te, o zamieszaniu w sprawę obywatela Czarnogóry, który wiózł broń do Francji.
Osiem kałasznikowów, trzy pistolety, dwa granaty ręczne i 200 gramów materiałów wybuchowych, taki arsenał znaleziony został 5 listopada br., w Bawarii, na autostradzie Salzburg-Monachium, kiedy to policja zatrzymała do kontroli samochód z czarnogórskimi rejestracjami. Kierowcą okazał się być obywatel Czarnogóry, Vlatko V. Nawigacja w samochodzie wskazywała paryski adres jako cel podróży. Zatrzymany powiedział niemieckiej policji, że jedzie do Paryża zobaczyć wieżę Eiffla, a o broni ukrytej w samochodzie nie miał pojęcia. Cała sytuacja miała miejsce osiem dni przed krwawymi zamachami w Paryżu, gdzie zamachowcy użyli broni automatycznej i materiałów wybuchowych.
Według źródeł, niemiecka policja poinformowała służby czarnogórskie o przewożonej broni dopiero pięć dni po kontroli samochodu, najwyraźniej traktując sprawę jako zwykły przemyt broni. Czarnogórska policja natychmiast po rozprzestrzenieniu się tej informacji w mediach ogłosiła, że zatrzymany 51-latek ‘wyznania prawosławnego’, nie ma związku ze sprawą. Przedstawiciel rządu Czarnogóry, powiedział, że podejrzenia o związek z napadami we Francji są najpewniej tylko insynuacjami, które miałyby podważyć członkostwo Czarnogóry w NATO.
Niemiecki minister spraw wewnętrznych, Thomas de Maizière powiedział, że na tę chwilę nie ma dowodów, że broń znaleziona przy obywatelu Czarnogóry była przeznaczona dla napastników z Paryża. Wcześniej, czołowi bawarscy politycy, m.in. Horst Seehofer, wypowiadali się, że tak może być. Zoran Miljanić, były przedstawiciel Komisji ds. Bezpieczeństwa, w rozmowie z niemiecką stacją Deutsche Welle zasugerował, że nie można wykluczyć związku obywatela Czarnogóry z zamachami w Paryżu aż do zakończenia śledztwa. Paryski Interpol poinformował z kolei czarnogórskie służby, że na chwilę obecną nie widzi związku z napadami w stolicy Francji, jednak policja będzie dalej komunikować się w tej sprawie, w celu wymiany informacji.
Bez względu na to, czy Vlatko V, ma związek z zamachami czy nie, zaskakuje zachowanie niemieckiej i czarnogórskiej policji, która sprawę potraktowała rutynowo. Należy dodać, że nie tylko niemieckie służby zbagatelizowały sprawę informując o niej po upływie kilku dni. Czarnogórska policja zatrzymała bowiem brata podejrzanego, dopiero dwa dni po zamachach w Paryżu i pięć dni po otrzymaniu informacji z Niemiec.
O samym zatrzymanym wiadomo niewiele. Vlatko V. jest pracownikiem sezonowym, pochodzącym z małej miejscowości, a mieszkającym w baraku na przedmieściach Podgoricy. Jego brat powiedział dla portalu Vijesti, że nikt nie wiedział o jego planach wyjazdu do Francji, a sam Vlatko najprawdopodobniej nie wiedział, co było w samochodzie i ktoś musiał go oszukać. Samochód, którym poruszał się podejrzany wynajęty został 3 listopada, a jego zwrot miał nastąpić 9 listopada.

Źródło: vijesti.me, portalanalitika.me

About Julita Wachowska

Absolwentka filologii serbskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zakochana w głośnym Belgradzie i podróżach.
KOMENTARZE