Home / Kultura / Jerzy Hoffman kręci film o rumuńskiej królowej Marii, przyjaciółce Polski, wnuczce królowej Wiktorii
800px-Pelişor_castle

Jerzy Hoffman kręci film o rumuńskiej królowej Marii, przyjaciółce Polski, wnuczce królowej Wiktorii

Sławną władczynię zagra polska aktorka Danuta Stenka. Zdjęcia do „Marii” rozpoczęły się w sobotę w pałacu Peleş w Transylwanii. Film jest projektem polsko-rumuńskim, wyprodukują go Studio Filmowe TOR oraz HI Film Productions, którego dziełem jest „Aferim” w reżyserii Radu Jude, historyczny fresk o wołoskich Romach, zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia na ostatnim festiwalu filmowym w Berlinie.

„Niechęć, która wzrosła do wstrętu”

Jerzego Hoffmana zawsze interesowały wschodnie rubieże Europy, mało kto jednak pamięta, że w dorobku autora „Pana Wołodyjowskiego” znajdują się filmy dokumentalne poświęcone Armenii, czy Ukrainie. Główną rolę w filmie zaproponowano polskiej aktorce, gdyż rumuński producent uznał, że potrafi ona lepiej niż Rumunka wcielić się we władczynię, która była cudzoziemką. – Zawsze marzyłam aby zagrać królową – mówi Danuta Stenka. – Wzorem aktorstwa jest dla mnie Aleksandra Śląska – królowa Bona w słynnym serialu Janusza Majewskiego. Ale w role koronowanych głów wcielały się również inne gwiazdy naszego kina jak Jadwiga Smosarska i Anna Dymna, które grały Barbarę Radziwiłłównę – wyjaśnia. Pytana, czy nie obawia się reakcji rumuńskiej publiczności, gwiazda serialu „Lekarze po godzinach” wyjaśnia, że długo przygotowywała się do roli, spędzając sporo czasu z polskimi kobietami z arystokratyczną manierą, takimi jak Jolanta Kwaśniewska, czy Irena Eris.

301177_1.1

Autorką scenariusza jest Małgorzata Rejmer, autora książki „Bukareszt. Kurz i krew”. – Królowa Maria żyła w latach 1875-1938 i była jedną z bardziej niebanalnych i oświeconych kobiet swoich czasów – opowiada pisarka. – Gdyby żyła dzisiaj byłaby zwolenniczką „gender” i bohaterką kolorowych magazynów. Powinna być wzorem dla polskich kobiet.

Losy królowej to z jednej strony liczne skandale obyczajowe, z drugiej stopniowe dojrzewanie do swojej roli, która w wielu punktach okazywała się zbyt sztywna dla tak nieszablonowej osobowości.

- Nie kochała swojego męża, w liście do przyjaciółki, amerykańskiej tancerki, pisała nawet o „niechęci, która wzrosła do wstrętu” – opowiada Rejmer. – Nie wiadomo też ojcem ilu jej dzieci był król Ferdynand. Księcia Mirceę spłodził na pewno Barbu Ştirbey, arystokrata, premier Rumunii w 1927 roku.

Zaginiony płaszcz

Wywodząca się z brytyjskiej rodziny królewskiej Maria (jej ojcem był Alfred, książkę Edynburga i drugi syn królowej Wiktorii) długo uczyła się rozumienia nowej ojczyzny i stopniowo zdobywała miłość Rumunów. Koronowana w 1914 roku, w przeddzień I wojny światowej, pisała na początku panowania w swoim dzienniku: „Jestem królową! Należę do mojego narodu, muszę dla niego żyć i w mojej duszy nie może zagościć strach”.

s2.ziareromania.ro

Pierwsza wojna okazała się przełomowa dla jej dalszych losów: – Cierpiała razem ze swymi poddanymi. Poświęcała się rannym w szpitalach, dzięki czemu uzyskała przydomek „matki rannych”. Kiedy wybuchła epidemia tyfusu, która przyniosła trzysta tysięcy ofiar, więcej niż straty na froncie, odmawiała nakładania rękawiczek, kiedy umierający całowali jej dłonie – snuje opowieść autorka „Toksymii”. Maria była także utalentowaną artystką, o czym wystarczy się przekonać, zwiedzając pałacyk Pelişor w miejscowości Sinaia. Znajdująca się w nim Złota Sypialnia została w całości zaprojektowana według planów królowej. Także część innych pokoi i elementów wyposażenia powstało pod wpływem królowej w stylu secesyjnym z elementami celtyckimi i bizantyjskimi.

Maria była wielką przyjaciółką Polski, popierała ścisłe polityczne i wojskowe więzi naszych krajów, a także konwencję polsko-rumuńską, podpisaną w 1921 roku. Część akcji filmu będzie działa się w Polsce, podczas wizyty oficjalnej królewskiej pary Ferdynanda i Marii w naszym kraju 23-29 czerwca 1923 roku. – Przy tej okazji opowiemy ciekawy epizod, jaki wydarzył się w trakcie tej wizyty. Podczas wielkich ćwiczeń wojskowych na poligonie rembertowskim królowej zginął drogocenny płaszcz. Dowodzący ćwiczeniami gen. Tadeusz Rozwadowski powiadomił o tym żandarmerię wojskową i policję, ale nie trafiono na żaden ślad. Film opowiada o tym, co się działo dalej i jak skończyła się ta historia – wspomina autorka scenariusza.

Tanga dla królowej

Dla wielu zaskakująca może okazać się warstwa muzyczna filmu, gdyż wykorzystuje popularną w Rumunii muzykę manele, uważaną często za uosobienie złego gustu. – Mimo tego teksty manele stanowią źródło wielu życiowych mądrości, przydatnych w sytuacjach, kiedy życie stawia człowiekowi opór – mówi Adam Burakowski, największy w Polsce znawca manele, autor książki „Kraj smutny, pełen humoru. Dzieje Rumunii po 1989 roku”. W związku z tym w filmie Jerzego Hoffmana nie zabraknie skocznych, bałkańskich rytmów z orientalną nutą, opatrzonych tekstami, których tematyka dotyczy przeważnie nienawiści do wrogów, pieniędzy, bogactwa, zabawy, jak i stanowiących komentarz do bieżących wydarzeń z życia publicznego. – Manelişti śpiewają często o wielkiej, niespełnionej miłości, a prawdopodobnie tylko takie były udziałem królowej Marii – opowiada Burakowski. Innym muzyczny rarytasem będą w filmie przedwojenne tanga, wśród nich Henryka Golda, jednego z najbardziej popularnych polskich muzyków z lat 30.

Krzysztof Górski

About Krzysztof Górski

Gdańszczanin z urodzenia i z wyboru, nie wyobraża sobie życia bez większej wody, najchętniej słonej. Rumunofil. Pisze pracę doktorską na Uniwersytecie Gdańskim, która dotyczy Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Po jej ukończeniu marzy mu się praca na uczelniach w Dar es Salaam, Mombasie albo Luandzie.
KOMENTARZE